Co obejrzeć w weekend? 6 genialnych trylogii filmowych, które musisz zobaczyć

Co obejrzeć w weekend? 6 genialnych trylogii filmowych, które musisz zobaczyć

Dodano: 
Aragorn z filmu „Władca pierścieni: Drużyna Pierścienia” (2001)
Aragorn z filmu „Władca pierścieni: Drużyna Pierścienia” (2001) Źródło: New Line Cinema
Są historie, których nie da się opowiedzieć w jednym filmie. Trylogia daje twórcom i widzom coś bezcennego: czas. Oto najlepsze z nich.

Widz może obserwować, jak bohaterowie się zmieniają, jak kolejne decyzje mają konsekwencje, a relacje i konflikty narastają z części na część. Dzięki temu finał potrafi nadać zupełnie nowe znaczenie wydarzeniom, które oglądaliśmy na początku.

Krytycy prestiżowego serwisu Collider wybrali sześć trylogii, które wyjątkowo dobrze wykorzystały tę możliwość. Każda z nich reprezentuje inny gatunek i opowiada zupełnie inną historię, ale wszystkie potrafią dać poczucie uczestniczenia w znacznie większej podróży. Trzy filmy wystarczą, by mieć wrażenie, że spędziliśmy z bohaterami całe życie.

6 najlepszych trylogii filmowych od 1990 roku

Trylogia „Trzy kolory” (1993–1994)

Krzysztof Kieślowski w trylogii „Trzy kolory” wykorzystał idee związane z francuską flagą i przełożył je na kameralne, ludzkie historie. „Niebieski” opowiada o Julie (Juliette Binoche), która po śmierci męża i córki próbuje odciąć się od dotychczasowego życia. „Biały” koncentruje się na trudnej relacji Karola Karola (Zbigniew Zamachowski) i Dominique Vidal (Julie Delpy), podczas gdy „Czerwony” przedstawia niezwykłą więź Valentine Dussaut (Irène Jacob) ze starszym, emerytowanym sędzią Josephem Kernem (Jean-Louis Trintignant), który potajemnie podsłuchuje rozmowy sąsiadów.
Filmy nie tworzą jednej, ciągłej historii. Łączy je przede wszystkim wspólny moralny świat, dzięki czemu każdy z nich może zachować własny charakter i emocjonalną temperaturę. Jednocześnie między poszczególnymi opowieściami pojawiają się subtelne połączenia.

Trylogia „Cornetto” (2004–2013)

„Trylogia trzech smaków Cornetto” (ang. Three Flavours Cornetto trilogy) to kultowa seria trzech brytyjskich komedii filmowych. Wszystkie części wyreżyserował Edgar Wright, scenariusz napisali wspólnie Edgar Wright i Simon Pegg, a w rolach głównych występują Simon Pegg oraz Nick Frost. Filmy nie są powiązane fabularnie, ale łączą je ci sami twórcy, aktorzy, unikalny styl montażu oraz motyw lodów Cornetto, z których każdy smak symbolizuje inny gatunek filmowy.
„Wysyp żywych trupów” przedstawia Shauna (Simon Pegg) i Eda (Nick Frost), dwóch przyjaciół, którzy podczas epidemii zombie muszą zmierzyć się także z własnym życiem. W „Hot Fuzz - Ostre psy” Nicholas Angel (Simon Pegg), przepracowany londyński policjant, trafia do pozornie idealnej angielskiej wioski. „To już jest koniec” ponownie skupia się na grupie dawnych przyjaciół. Tym razem rajd po pubach prowadzi ich w stronę wydarzeń znacznie dziwniejszych, niż mogli przypuszczać.
Każdy z filmów opowiada o bohaterach, którzy muszą się zmienić. Shaun musi wreszcie dorosnąć, Nicholas odkrywa, że sama kompetencja nie wystarcza bez więzi z innymi ludźmi, a Gary King (Simon Pegg) desperacko próbuje odtworzyć młodość, która dawno już minęła. Pod efektowną warstwą komediową kryją się więc historie o przyjaźni, dojrzewaniu i nieumiejętności pogodzenia się z upływem czasu.

Trylogia „Przed” (1995–2013)

„Przed wschodem słońca” rozpoczyna historię Jessego Wallace’a (Ethan Hawke) i Céline (Julie Delpy), którzy poznają się w pociągu i postanawiają spędzić razem noc, spacerując po Wiedniu. Dziewięć lat później bohaterowie spotykają się ponownie w Paryżu w „Przed zachodem słońca”. Kolejne dziewięć lat później „Przed północą” pokazuje ich już w zupełnie innym momencie życia, z dziećmi, wspólną historią, konfliktami i codziennymi kompromisami.
Richard Linklater zrobił coś wyjątkowego: pozwolił, aby czas, który upływał między kolejnymi filmami, stał się częścią samej historii. Ethan Hawke i Julie Delpy starzeją się wraz ze swoimi postaciami, a ich bohaterowie zmieniają poglądy i oczekiwania. Niewiele trylogii pozwala widzowi obserwować bohaterów przez osiemnaście lat ich życia. „Przed” właśnie dlatego jest doświadczeniem znacznie większym niż zwykła seria sequeli.

Trylogia „Mrocznego Rycerza” (2005–2012)

Bruce Wayne (Christian Bale) rozpoczyna swoją drogę w „Batman: Początek”, wierząc, że strach można wykorzystać przeciwko przestępcom terroryzującym Gotham. W „Mrocznym Rycerzu” jego filozofia zostaje poddana próbie przez Jokera (Heath Ledger), którego działania mają podważyć moralne zasady rządzące miastem. „Mroczny Rycerz powstaje” pokazuje natomiast Bruce'a po latach ponoszenia fizycznych i emocjonalnych kosztów życia jako Batman. Sednem trylogii jest pytanie o to, czym właściwie powinien być Batman: człowiekiem, symbolem czy może kimś, bez kogo Gotham ostatecznie będzie potrafiło funkcjonować.

Trylogia „Planeta małp: Cezar” (2011–2017)

Historia Cezara (Andy Serkis) zaczyna się od genetycznie zmodyfikowanego szympansa wychowywanego przez ludzi. W kolejnych filmach obserwujemy nie tylko jego rozwój, ale również stopniową zmianę relacji między małpami a ludźmi. „Geneza planety małp” pokazuje narodziny inteligencji Cezara, jego rozwój językowy oraz pierwsze doświadczenia z ludzkim okrucieństwem. „Świt planety małp” przenosi historię do rozwijającej się społeczności małp, która próbuje współistnieć z ocalałymi ludźmi. W „Wojnie o planetę małp” Cezar musi natomiast zmierzyć się z żalem i pragnieniem zemsty, które zagrażają zasadom, według których próbował dotąd żyć.

Trylogia „Władca Pierścieni” (2001–2003)

Frodo Baggins (Elijah Wood) otrzymuje pierścień, którego zniszczenie staje się warunkiem powstrzymania Saurona przed odzyskaniem nieograniczonej władzy. Wraz z rozpoczęciem podróży hobbit zostaje wciągnięty w konflikt obejmujący niemal całe Śródziemie. „Drużyna Pierścienia” buduje ogromny świat i przedstawia bohaterów, zanim wydarzenia rozdzielą ich drogi. „Dwie Wieże” pokazują konsekwencje rozpadu Drużyny i skalę wojny, która wykracza daleko poza misję Froda. „Powrót Króla” prowadzi natomiast wszystkie najważniejsze wątki do finału, podczas gdy Frodo i Samwise Gamgee (Sean Astin) kontynuują drogę ku Górze Przeznaczenia.
Wielkie bitwy robią wrażenie, ale emocjonalny ciężar całej historii opiera się przede wszystkim na przyjaźni i lojalności. Szczególnie wyraźnie widać to w relacji Froda i Sama. Kiedy hobbici wracają do Shire, są już innymi ludźmi niż ci, którzy wyruszali w podróż. To właśnie ta przemiana sprawia, że cała trylogia pozostaje doświadczeniem, do którego można wracać, nawet jeśli doskonale znamy jej finał.
Czytaj też:
Najlepszy wynik od dekady i świetne recenzje. U boku słynnego gwiazdora Marcin Dorociński!
Czytaj też:
Matka odkryła coś, czego nie powinna. Nowy serial wstrząśnie widzami

Źródło: WPROST.pl / Collider