W latach 70. byli idolami milionów. Dziś ich losy zaskakują

W latach 70. byli idolami milionów. Dziś ich losy zaskakują

Ali MacGraw
Ali MacGraw Źródło: Shutterstock / Bart Sherkow
Kiedyś uwielbiały ich miliony. Zniknęli nagle i całkowicie. Wielu miało tragiczny koniec. Dziś mało kto pamięta, co się z nimi stało.

Lata 70. były okresem, w którym Hollywood i telewizja kreowały gwiazdy w błyskawicznym tempie. Jedni na zawsze zapisali się w historii kina, inni po latach niemal całkowicie zniknęli z życia publicznego.

Filmowe gwiazdy lat 70., które nagle zniknęły i nigdy nie wróciły

Lata 70. XX wieku są często uznawane za złotą erę kina. To czas rozkwitu Nowego Hollywood z autorskimi filmowcami, takimi jak Martin Scorsese, czy Francis Ford Coppola oraz mrocznych filmów takich jak „Brudny Harry”, „Łowca jeleni” i „Taksówkarz”. Jednocześnie popularność zyskały sitcomy w telewizji sieciowej, a idole i idolki nastolatek – lub te starannie pielęgnowane przez wpływowych graczy show-biznesu – pojawiały się niemal masowo.

Jednak, podczas gdy niektórzy z tych artystów kontynuowali karierę w hollywoodzkim blasku reflektorów przez dekady, inni ostatecznie zniknęli lub wybrali ścieżkę poza branżą rozrywkową. Niektórych dopadł naprawdę ciężki los. Część świadomie porzuciła sławę, inni przegrali z uzależnieniami lub życiowymi dramatami. Oto gwiazdy, które kiedyś świeciły najjaśniej, a później zniknęły z hollywoodzkiego radaru.

Gwiazdy, które zniknęły z ekranu i szczytu kariery

Shelley Duvall. Wybrała życie z dala od Hollywood

Choć wielu widzów kojarzy ją przede wszystkim z rolą Wendy Torrance w „Lśnieniu”, Shelley Duvall zdobyła uznanie już w latach 70. dzięki filmom „Nashville”, „3 kobiety” i „Annie Hall”. Później rozwijała również karierę producentki i prowadzącej programu „Faerie Tale Theatre”.
Po filmie „Manna z nieba” z 2002 roku praktycznie zniknęła z aktorstwa. Na ekran wróciła dopiero po dwóch dekadach, występując w horrorze „The Forest Hills”. W ostatnich latach życia mieszkała w Teksasie, z dala od hollywoodzkiego świata. Zmarła w 2024 roku z powodu powikłań cukrzycy. Tuż przed tym mówiła: „To najdłuższy urlop, jaki kiedykolwiek wzięłam, ale z bardzo ważnych powodów – aby ponownie nawiązać kontakt z rodziną”.

Leif Garrett. Idol nastolatek, którego karierę zniszczyły uzależnienia

Leif Garrett, amerykański aktor, urodzony w 1961, należał do największych idoli młodzieży lat 70. Łączył karierę aktorską i muzyczną, zdobywając popularność dzięki występom w serialach „Bob i Carole”, „Ted i Alice”, „FBI”, „Peopletoys”, czy „Wonder Woman”. Równolegle podbijał listy przebojów utworami „Runaround Sue”, „I Was Made for Dancin'”, „Put Your Head on My Shoulder” oraz coverem „Surfin' USA”.
Z czasem jego kariera zaczęła jednak gasnąć. Problemy z uzależnieniami i konflikty z prawem skutecznie zepchnęły go z pierwszych stron gazet. Sam po latach przyznał: „Byłem potworem”. Ostatni ekranowy występ odnotowany w bazie IMDb pochodzi z 2009 roku. W 2024 roku podziękował fanom na Facebooku za to, że wciąż o nim pamiętają.

Kristy McNichol. Sławę zamieniła na spokojniejsze życie

Kristy McNichol, znana m.in. z „Film o piratach”, „Spotkanie dwóch księżyców”, była jedną z największych młodych gwiazd końca lat 70. Już jako 15-latka zdobyła nagrodę Primetime Emmy za rolę w serialu „Family”, a później otrzymała ją ponownie. Oprócz aktorstwa próbowała także sił w muzyce, nagrywając album wspólnie z bratem Jimmym McNicholem.
Mimo kolejnych sukcesów, w połowie lat 90. postanowiła zakończyć karierę. Jak tłumaczyła po latach: „Byłam na wielkiej scenie między 8. a 30. rokiem życia”. Przyznała, że chciała spróbować czegoś zupełnie innego. Przez pewien czas uczyła aktorstwa.

Jan-Michael Vincent. Spektakularna kariera zakończyła się tragedią

Jan-Michael Vincent należał do najpopularniejszych aktorów lat 70. i 80. Popularność przyniosły mu filmy, a później serial „Airwolf”, w którym stworzył jedną ze swoich najbardziej rozpoznawalnych kreacji.
Jego życie stopniowo zaczęły jednak niszczyć uzależnienia, problemy z prawem i kolejne wypadki. Ostatni raz pojawił się na ekranie w 2002 roku. Dziesięć lat później przeszedł amputację nogi z powodu ciężkiej infekcji. Aktor zmarł w 2019 roku w wieku 73 lat po zatrzymaniu krążenia.

Ali MacGraw. Odeszła na własnych zasadach

Ali MacGraw była jedną z największych gwiazd Hollywood początku lat 70. Międzynarodową sławę przyniosła jej główna rola w filmie „Love Story”, za którą otrzymała nominację do Oscara. Później wystąpiła między innymi w „Ucieczce” i „Konwoju”.
Od połowy lat 80. pojawiała się na ekranie coraz rzadziej, a po pożarze domu w Malibu w 1993 roku zdecydowała się całkowicie zmienić życie. Przeprowadziła się do Nowego Meksyku i odsunęła od Hollywood. Po latach mówiła o trudnej sytuacji dojrzałych aktorek: „To brutalne życie dla kobiet”. Dziś poświęca się między innymi jodze i działalności społecznej.

Bobby Sherman. Zamiast czerwonych dywanów wybrał ratowanie ludzi

Bobby Sherman był jednym z największych idoli nastolatek przełomu lat 60. i 70. Ogromną popularność zdobył jako piosenkarz, ale regularnie występował także w serialach telewizyjnych, takich jak „Getting Together”, „The Mod Squad”, „Emergency!” czy „Statek miłości”.
Po zakończeniu kariery artystycznej obrał zupełnie inną drogę. Został ratownikiem medycznym oraz oficerem rezerwy policji w Los Angeles. W 1999 roku otrzymał tytuł Oficera Rezerwy Roku. Aktor zmarł w 2025 roku w wieku 81 lat po walce z nowotworem w czwartym stadium.
Czytaj też:
W czwartki przez nią pustoszały ulice. Kultowy fenomen po latach wraca do TVP
Czytaj też:
Ukochana aktorka zagra w 2. sezonie „Dojrzewania”. Cały świat ją zna

Źródło: WPROST.pl / Nicki Swift