Przez to, co działo się na świecie, wiele genialnych seriali, które miały premierę w 2020 roku, zostało po czasie zapomnianych. Jednym z przykładów jest „W obronie syna”, jednosezonowy thriller, w którym zagrali Chris Evans i J.K. Simmons.
Serial ma wysokie oceny na Filmweb zarówno od widzów (7,6/10), jak i krytyków (7,2/10). „Kurde tak się wciągnęłam, że od razu cały naraz... ale trzyma w napięciu, dawno nie oglądałam czegoś takiego”; „Dawno nic mnie tak nie zostawiło z pytaniami. Bardzo wciąga, płynnie przechodzi się dalej i dalej. Wzrusza i zostawia w zamyśleniu”; „Tak dobrego serialu z gatunku thriller nie widziałem od dawna, świetny pod każdym względem. Najbardziej doceniam grę aktorską Chrisa Evansa”; „Wow. Jestem zachwycona”; „Serial jest rewelka. Pełen napięcia, sporo niewiadomych, aktorstwo super”; „Maksymalnie trzyma w napięciu. Naprawdę świetny!” – piszą o nim w sieci widzowie.
Ten miniserial – thriller z Chrisem Evansem został niesłusznie zapomniany. Maksymalnie trzyma w napięciu
Serial „W obronie syna” oparty jest na powieści Williama Landay’a z 2012 roku o tym samym tytule. Premiera produkcji odbyła się 24 kwietnia 2020 roku.
Kiedy Ben Rifkin, 14-letni uczeń gimnazjum, zostaje znaleziony zadźgany na śmierć w parku w Massachusetts, społeczność jest wstrząśnięta. Sprawą zajmuje się Andy Barber, główny prokurator miasta. Śledztwo jednak przybiera druzgocący obrót, gdy policja odkrywa, że Jacob, syn Barbera, zostawił odcisk palca na bluzie ofiary.
W rolach głównych występują: Chris Evans, Michelle Dockery, Jaeden Martell, Cherry Jones, Pablo Schreiber, Betty Gabriel, Sakina Jaffrey i J.K. Simmons.
8-odcinkowy miniserial „W obronie syna” obejrzycie teraz w całości na Apple TV+.
Czytaj też:
Masz Apple TV+? Te 27 seriali to absolutny top – kryminały i thrilleryCzytaj też:
Ponad 50 nowych tytułów na Netflix w czerwcu! Seriale i filmy, o których trzeba pamiętać
