Agnieszka Holland po raz kolejny sięga po historię prawdziwej postaci. Tym razem uznana reżyserka opowie o życiu jednej z największych ikon XX wieku. Powstanie film „Berlinweh – Tęsknota za domem”, poświęcony niemiecko-amerykańskiej gwieździe kina Marlene Dietrich.
Marlene Dietrich bohaterką nowego filmu Agnieszki Holland
Produkcja ma pokazać nie tylko blask sławy, ale także wewnętrzne rozdarcie artystki, która przez większą część życia pozostawała w konflikcie ze swoją ojczyzną. Scenariusz napisał niemiecki pisarz Ingo Rasper. Za realizację projektu odpowiadają berlińska firma X Filme Creative Pool, czeska Marlene Film Production oraz producent Mike Downey. To kolejna współpraca tego zespołu z Agnieszką Holland po filmie „Franz”.
Twórcy nie zamierzają opowiadać historii Dietrich w klasyczny, chronologiczny sposób. Film skupi się na czterech przełomowych momentach jej życia, rozgrywających się w różnych dekadach i miejscach.
Jak zapowiadają producenci, „Berlinweh – Tęsknota za domem” pokaże Marlene Dietrich podczas czterech kluczowych dni jej życia. Akcja filmu będzie rozgrywać się w Paryżu w 1937 roku, w Bergen-Belsen w 1945 roku, w Tel Awiwie w 1960 roku oraz ponownie w Paryżu w 1983 roku.
Według oficjalnego opisu będzie to opowieść o kobiecie, która przez większość życia pozostawała w opozycji do własnego kraju, a jednocześnie nie potrafiła uwolnić się od tęsknoty za nim.
Agnieszka Hollan: Marlene Dietrich była kłębkiem sprzeczności
Sama Agnieszka Holland przyznaje, że początkowo nie planowała kolejnego filmu biograficznego. „Za każdym razem, gdy mówię sobie, że nie będę już kręcić filmów o prawdziwych, sławnych ludziach, z przeszłości wyłania się ktoś, kto zadaje mi najważniejsze, najbardziej aktualne pytania i w czyich wyborach mogę dostrzec własne wybory i lęki” – powiedziała reżyserka, cytowana przez magazyn Variety.
Holland podkreśla, że fascynuje ją niezwykła złożoność postaci Dietrich. „Marlene Dietrich była kłębkiem sprzeczności: gwiazdą glamour, a jednocześnie wybitną aktorką, piosenkarką i żołnierką; egoistyczną egocentryczką i lojalną, wielkoduszną przyjaciółką i kochanką; bojowniczką o prawa człowieka, pełną lęków i niepewności; Niemką, która w oczach wielu rodaków stała się zdrajczynią”.
Reżyserka zaznacza, że twórców interesują przede wszystkim te momenty życia Dietrich, które pozwalają zrozumieć jej wybory i uniwersalne doświadczenia. „Nie opowiadamy jej życia w ciągłej, linearnej narracji. Szukamy tych kilku przełomowych momentów, w których odbija się to, co było najważniejsze i najbardziej uniwersalne – co najsilniej rezonuje dziś w jej losach”.
Holland dodaje, że będzie to opowieść o losie kobiety, artystki, obywatelki i człowieka, który musiał podejmować trudne decyzje w wyjątkowo burzliwych czasach.
Szykuje się wielka międzynarodowa produkcja
Producentami filmu są Uwe Schott i Josephine Blume z X Filme Creative Pool, Šárka Cimbalová z Marlene Film Production, a także Mike Downey i Jean-Christophe Simon reprezentujący francuską stronę koprodukcji.
Na razie nie ujawniono, kto wcieli się w postać Marlene Dietrich. Już teraz jednak projekt wzbudza duże zainteresowanie, bo połączenie jednej z najwybitniejszych europejskich reżyserek z historią legendarnej gwiazdy kina zapowiada jedną z najciekawszych filmowych biografii najbliższych lat.
Czytaj też:
Obsypany nagrodami thriller już za kilka dni w Polsce. Gdzie oglądać? Czytaj też:
Sensacja w polskich kinach! Ten film w weekend zarobił 5,57 mln zł!
