Ed Harris zaskoczył szczerością, opowiadając o kulisach pracy nad serialem „Ranczo Duttonów”, spin-offem hitowego „Yellowstone”. Aktor przyznał, że w trakcie zdjęć był tak rozczarowany swoją rolą, iż miał ochotę rzucić wszystko. Najbardziej zabolało go jednak wycięcie sceny, którą wcześniej obiecano mu jako jeden z ważniejszych momentów jego postaci.
Ed Harris nie kryje rozczarowania rolą w „Ranczo Duttonów”
W rozmowie z magazynem Variety Ed Harris wrócił wspomnieniami do pracy nad pierwszym sezonem „Ranczo Duttonów”, w którym wciela się w weterynarza Everetta McKinneya. Jak wyznał, przed podpisaniem kontraktu usłyszał, że jego bohater będzie jedną z czterech najważniejszych postaci serialu.
Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. „W połowie pierwszego sezonu byłem gotowy powiedzieć: »Wy*****am stąd«” – przyznał aktor. Harris zdradził również, że otwarcie rozmawiał o swoich odczuciach z twórcami. „Powiedziałem: »Czuję się niedoceniany i nieistotny«, a oni na to: »Och«”.
Wycięta scena rozwścieczyła aktora
Największą frustrację wywołała jednak scena, którą, jak twierdzi Harris, obiecano mu jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć.
„Prawdę mówiąc, to, co mnie naprawdę wkurzyło” – wyjaśnił aktor – „to, co mi powiedzieli przed podpisaniem umowy: »Hej, zaśpiewasz piosenkę w barze«. Rozmawiam z [Beth Dutton] przy barze, a [Rip Wheeler] wchodzi i mówi: »OK, Everett, chodź, twoja kolej«. Podchodzę do mikrofonu, a oni wycinają cenę. Wycinają piosenkę. Mówię: »Pi***yć was, ludzie«”.
Mimo rozgoryczenia Harris przyznał, że po obejrzeniu gotowego sezonu jego ocena serialu była znacznie bardziej pozytywna. „Uważałem, że był całkiem dobry i czułem się dobrze z tym, co w nim zagrałem. Wydawało mi się, że odegrałem w nim stosunkowo ważną rolę” – ocenił.
Aktor zdradził również, że w drugim sezonie jego bohater ma otrzymać znacznie więcej czasu ekranowego.
Kelly Reilly stanęła w obronie kolegi z planu
O Edzie Harrisie w samych superlatywach wypowiedziała się także Kelly Reilly, odtwórczyni roli Beth Dutton. W rozmowie w „The Martha Stewart Podcast” nazwała go jedną z najważniejszych postaci serialu.
„[Harris] jest sercem serialu. To dobry facet… moralny kompas” – powiedziała aktorka. Odnosząc się do relacji bohaterów, dodała: „I potrzebowałam mężczyzny, który nie będzie dla mnie ojcem, ale kimś, kogo zawsze będę w pewnym sensie podziwiać. … Ed jest po prostu prawdziwy i miły, i myślę, że czuje się przy nim naprawdę bezpiecznie”.
Fani podzieleni po słowach gwiazdora
Wypowiedzi Harrisa wywołały szeroką dyskusję wśród fanów uniwersum „Yellowstone”. Na Reddicie wielu internautów stanęło po stronie aktora. Jeden z najpopularniejszych komentarzy brzmiał: „Jeśli marnujesz talent Eda Harrisa, zasługujesz na to, żeby opuścił twój cholerny stary program”.
Na platformie X reakcje były znacznie bardziej krytyczne. Część użytkowników uznała, że aktor przesadza z narzekaniem. „Ed Harris to świetny aktor, ale dajcie spokój, dostał solidne wynagrodzenie za swoją tak zwaną nieistotną rolę. Jeśli chce zrobić więcej, niech zagra w niskobudżetowym filmie niezależnym i zaakceptuje obniżkę pensji, jeśli zależy mu na większej obecności na ekranie” – napisał jeden z internautów.
Pojawiły się również głosy doceniające talent aktora, ale krytykujące jego podejście.„Szkoda, że jego ego sprawia, że tak się czuje. Świetnie radzi sobie w swojej roli w serialu” – stwierdził kolejny z komentujących.
Czytaj też:
Ma notę 8,1/10, a jeszcze nawet nie było finału. Z ostatniej chwili: Serial powróci! Czytaj też:
SkyShowtime odkrywa karty. Polacy będą chcieli wykupić subskrypcję
