Powrót mistrza neonowego koszmaru. Nicolas Winding Refn, twórca kultowego „Drive”, zaprezentował „Jej piekło” – połączenie mrocznego horroru z thrillerem psychologicznym, które zachwyciło publiczność i krytyków podczas Festiwalu Filmowego w Cannes. Kiedy trafi do polskich kin?
Hipnotyczna estetyka i mroczna atmosfera. „Jej piekło” zachwyciło w Cannes
Nowy film Nicolas Winding Refn został okrzyknięty jedną z największych sensacji tegorocznego festiwalu w Cannes. Reżyser, który zasłynął takimi produkcjami jak Drive, Tylko Bóg wybacza czy Neon Demon, po raz kolejny zabiera widzów do świata pełnego niepokoju, tajemnic i wizualnego przepychu.
„Jej piekło” łączy elementy horroru, thrillera psychologicznego i futurystycznej opowieści o ludzkich lękach. Film porusza tematy samotności, pożądania, strachu oraz desperackiej walki o tych, których kochamy najbardziej.
Refn od lat słynie z charakterystycznego stylu wizualnego i zamiłowania do neonowej estetyki. Nie inaczej jest tym razem. Twórca proponuje widzom pełne napięcia widowisko, w którym obraz odgrywa równie ważną rolę jak fabuła.
Krytycy zwracają uwagę na niezwykle sugestywną atmosferę filmu oraz jego wizualną stronę. Chase Hutchinson z „The Wrap” określił produkcję jako „Film, który urzeka swym mrocznym pięknem”, natomiast Peter Bradshaw z „The Guardian” napisał, że obraz „Wciąga w wir hipnotycznej ekstrawagancji”.
Film, który narodził się po walce o życie. „Ten film zaczął się od tego, że umarłem”
Dla samego reżysera „Jej piekło” ma wyjątkowo osobisty wymiar. Jak przyznał, inspiracją do powstania filmu były doświadczenia związane z poważnymi problemami zdrowotnymi. „Ten film zaczął się od tego, że umarłem i wróciłem do życia” – powiedział Refn.
Twórca wyjaśnił, że po przeżytym zagrożeniu życia spowodowanym przeciekiem w sercu inaczej spojrzał zarówno na własną codzienność, jak i proces twórczy. „Kiedy wróciłem z leczenia, zacząłem przyglądać się wielu rzeczom w swoim życiu. Chciałem znaleźć sposób, by wyrazić to nowe, intensywne pragnienie życia. Z tej perspektywy inaczej zacząłem też myśleć o kreatywności i samym procesie tworzenia”.
O czym opowiada „Jej piekło”?
Akcja filmu rozgrywa się w futurystycznej metropolii spowitej tajemniczą mgłą. W mieście pojawia się nieuchwytna i śmiercionośna istota odpowiedzialna za serię brutalnych zbrodni na młodych kobietach. Równolegle amerykański żołnierz rozpoczyna niebezpieczną podróż, by uratować swoją córkę z Piekła. Na jego drodze staje młoda kobieta walcząca z własnymi traumami, która jednocześnie próbuje odnaleźć zaginionego ojca.
Twórcy podkreślają jednak, że największe zagrożenie nie kryje się w nadprzyrodzonych potworach. „Jej piekło” ma być przede wszystkim opowieścią o demonach drzemiących w ludzkiej naturze.
W głównych rolach występują aktorzy młodego pokolenia, którzy w ostatnich latach coraz śmielej zaznaczają swoją obecność w Hollywood. Na ekranie zobaczymy Charles Melton, znanego między innymi z serialu Riverdale, a także Sophie Thatcher oraz Kristine Froseth. Obsadę uzupełnia również Diego Calva, którego widzowie mogą kojarzyć z nominowanym do Oscara filmu Babilon.
„Jej piekło”. Premiera w Polsce już w lipcu
Po entuzjastycznym przyjęciu w Cannes film ma szansę stać się jednym z najgłośniejszych gatunkowych tytułów roku. Polscy widzowie będą mogli przekonać się o tym już 24 lipca, kiedy „Jej piekło” trafi do kin za sprawą Monolith Films.
Czytaj też:
Kultowe filmy wracają. Kondrat, Kowalska i Kolak na małym ekranieCzytaj też:
Wielki gwiazdor z drobną skazą. Piotr Fronczewski kończy 80 lat
