Spokojne przedmieścia Nashville zamieniły się w scenę rodem z brutalnego filmu. Alan Ritchson, gwiazdor serialu „Reacher”, może mieć poważne kłopoty po tym, jak w sieci pojawiło się nagranie z jego udziałem. Sprawa jest już badana przez policję.
Awantura z udziałem gwiazdy „Reachera”. Są poważne zarzuty
Według relacji TMZ, do incydentu miało dojść w Tennessee. Na opublikowanym w sieci nagraniu widać Alana Ritchsona w bezpośredniej konfrontacji z innym mężczyzną. W tle pojawiają się również dwie osoby poruszające się na motocyklach, które jak twierdzi Ronnie Taylor, domniemana ofiara, mają być dziećmi aktora.
Taylor, który zgłosił sprawę, przekonuje, że konflikt narastał już dzień wcześniej. Jak relacjonuje, aktor miał przejeżdżać przez okolicę z nadmierną prędkością na zielonym motocyklu Kawasaki, hałasując i zakłócając spokój mieszkańców.
Przyznaje, że pokazał mu obraźliwy gest, na co jak twierdzi, gwiazdor odpowiedział tym samym.
„Czy możesz, ku**a, przestać?”. Tak miało dojść do bójki
Do eskalacji sytuacji miało dojść kolejnego dnia, około południa. Według Taylora odtwórca głównej roli w serialu „Reacher” znów pojawił się w okolicy, tym razem w towarzystwie dwóch nastolatków na motocyklach.
„Czy możesz, ku**a, przestać, proszę?” – miał powiedzieć do Ritchsona. Chwilę później sytuacja wymknęła się spod kontroli.
Taylor twierdzi, że został uderzony w twarz i kopnięty. Według jego relacji doszło do szarpaniny, podczas której aktor miał go także uderzyć w tył głowy. Oskarża Ritchsona o zadanie „przynajmniej czterech” ciosów, gdy już leżał na ziemi, co miało skutkować siniakami i obrzękiem.
Po zdarzeniu Taylor zgłosił sprawę na policję. Jak twierdzą źródła w organach ścigania, trwa dochodzenie w sprawie incydentu, jednak do tej pory nikogo nie aresztowano.
Mężczyzna utrzymuje, że całe zajście widzieli sąsiedzi, choć sam nie zdecydował się na wizytę w szpitalu. Przedstawiciele aktora nie odnieśli się dotąd do sprawy.
Internauci podzieleni. „Sąsiad jest agresorem”
Nagranie szybko obiegło internet, wywołując lawinę komentarzy. Część użytkowników podchodzi do oskarżeń sceptycznie, wskazując na rozbieżności między relacją a tym, co widać na wideo.
„Oglądałem to w kółko, sąsiad zdecydowanie jest agresorem w tym klipie. Nie wiem, co wydarzyło się wcześniej, ale film pokazuje 100% przeciwieństwo tego, co opisujesz w swoim artykule” – napisał na portalu TMZ jeden z komentujących.
Czytaj też:
8/10 i wyżej. Najlepsze seriale na HBO Max – ranking widzówCzytaj też:
Nie żyje gwiazda „Nie z tego świata”. Miała 51 lat
