Filmy, które musisz zobaczyć przed śmiercią. Najbardziej porąbany ranking wszech czasów

Filmy, które musisz zobaczyć przed śmiercią. Najbardziej porąbany ranking wszech czasów

„Bloodrayne. Krwawa Rzesza”
„Bloodrayne. Krwawa Rzesza” Źródło: Boll Kino Beteiligungs GmbH & Co. KG / Brightlight Pictures / Herold Productions
Jedne zdobywają Oscary, inne — status kultowego obrzydlistwa, przy którym fani emocjonują się jak krytycy przy arcydziele.

Złe kino ma własną magię. Tam, gdzie brakuje budżetu, talentu i zdrowego rozsądku, często rodzi się coś unikalnego — film, którego nie można zapomnieć właśnie dlatego, że nigdzie indziej czegoś takiego nie ma. Oto przewodnik po produkcjach tak szalonych, głupich, lub beznadziejnych, że oglądanie ich w samotności byłoby zwykłym marnotrawstwem. Bawcie się dobrze.

„Plan 9 z kosmosu” — mistrzostwo złego kina

Od tej pozycji wypada obowiązkowo zacząć. Ed Wood, okrzyknięty najgorszym reżyserem w historii kina, w 1959 roku stworzył film, który przez dekady dzierżył tytuł najgorszej produkcji wszech czasów i robi to z nieodpartym wdziękiem. Fabuła o inwazji zombie z kosmosu powstawała w niecałe dwa tygodnie, drewniane dialogi zdają się pisane na kolanie, a latające spodki zrobiono z elementów zastawy stołowej, nawet nie zadając sobie trudu ukrycia żyłek, na których się poruszały. Na cmentarzu zawsze panuje noc, blizna na twarzy jednego z bohaterów wciąż zmienia położenie i nikomu to nie przeszkadzało.

„Plan 9 z kosmosu” jest też ostatnią produkcją z udziałem legendarnego Beli Lugosiego. Aktor zmarł zaledwie cztery dni po rozpoczęciu zdjęć. Wood nie przerwał jednak prac. Znalazł zastępstwo i kazał dublerowi zasłaniać twarz peleryną, licząc, że widzowie się nie zorientują. Klasyk nad klasykami, obowiązkowo w większym gronie.

Toksyczny bohater, jakiego potrzebujemy?

Trudno uwierzyć, że twórca trylogii Tolkienowskiej zaczynał od czegoś tak nieprawdopodobnie głupiego. „Zły smak” z 1987 roku to pełnometrażowy debiut Petera Jacksona. Kilku nowozelandzkich kumpli, kilkanaście wiaderek z różnokolorową mazią i opowieść o inwazji kosmitów, a chamskie żarty tryskają z każdego ujęcia. Film jest głupi, obrzydliwy i uczciwie uprzedza o tym już w tytule. Jackson rozwinął potem ten pomysł w profesjonalnie zrealizowanej „Martwicy mózgu”, ale prawdziwe gejzery absurdu biorą swój początek właśnie tutaj.

„Toksyczny mściciel” studia Troma to z kolei klasyczny przykład produkcji tak złej, że oglądanie jej staje się pierwszorzędną rozrywką. Historia cherlawego pracownika siłowni, który po kontakcie z beczką toksycznych odpadów przemienia się w tytułowego herosa, zrewolucjonizowała podejście Lloyda Kaufmana do filmowego biznesu. Po premierze „Mściciela” studio wcześniej specjalizujące się w sprośnych komediach odkryło własną niszę: bardzo złe horrory z partyzanckimi efektami specjalnymi — wnętrznościami ze spaghetti i rozpryskowymi głowami z arbuzów, nadekspresyjnym aktorstwem i scenami nagości niemającymi żadnego uzasadnienia fabularnego. W świecie, w którym wszyscy gonią za nieosiągalnymi standardami piękna, Toxie to superbohater na miarę czasów.

Polacy też mają swoją perełkę złego kina. A miało być tak pięknie

Bez obaw, rodzima kinematografia nie pozostaje bez własnego kultowego koszmaru. „Klątwa Doliny Węży” miała być polsko-radziecką odpowiedzią na „Poszukiwaczy zaginionej Arki” i pokazem, że jesteśmy kinematograficzną potęgą. Wszyscy wiemy, jak to się skończyło. Dzieło Marka Piestraka wspominane jest dziś z rozrzewnieniem, a jego tytuł dał nazwę antynagrodom przyznawanym co roku przez polskich krytyków filmowych.

„Bad Taste”, „Toksyczny mściciel” i „Klątwa Doliny Węży” to jednak pozycje stosunkowo grzeczne i delikatne wobec tego, co oferuje reszta listy. „Hollywoodzkie dziwki uzbrojone w piły łańcuchowe” Freda Olena Raya wyglądają dokładnie tak, jak wskazuje na to tytuł. Gang prostytutek wyznających egipski kult piły mechanicznej terroryzuje Los Angeles, a dzielny detektyw Jack Chandler próbuje ich powstrzymać. Reżyser nawet nie udaje, że ma jakiekolwiek ambicje poza dostarczeniem widzowi krwi, nagości i finałowego pojedynku na piły.

Nieco poważniejsze ambicje, choć równie osobliwą fabułę, ma „Bloodrayne. Krwawa Rzesza” Uwe Bolla. Opowieść o hojnie obdarzonej przez naturę wampirzycy, która staje do walki z nazistami.

Kino skrajne i surrealistyczne

Lista obejmuje też tytuły, przy których „głupi” to eufemizm. „Nadzy i rozszarpani” (tytuł oryg. „Cannibal Holocaust”) Ruggera Deodato to jeden z najbardziej kontrowersyjnych horrorów w historii — nakręcona w konwencji dokumentu opowieść o amazońskim plemieniu kanibali, wypełniona naturalistycznymi scenami przemocy, która dosłownie odrzuca od oglądania. „Nekromantik” idzie jeszcze dalej w eksplorowaniu psychopatologicznych zakamarków ludzkiej wyobraźni. Historia zamiatacza ulic kolekcjonującego ludzkie szczątki, po to, by przeżywać… rozkosze seksualne w trójkącie ze swoją ukochaną, to nie jest propozycja na rodzinny wieczór filmowy.

Na zupełnie innych wodach pływa „Homar” Yorgosa Lanthimosa, opowiadający o dystopijnym świecie, w którym single mają czterdzieści pięć dni na znalezienie partnera, a w razie niepowodzenia zostają zamienieni w zwierzęta. Lub „Drawing Restraint 9" Matthew Barneya, skupiony na shintoistycznych obrzędach i temacie samoograniczeń. Odlot w czystej postaci.

„Piranha 3-D" Alexandre'a Aji z 2010 roku stanowi natomiast doskonały przykład bezkompromisowej, świadomej głupoty. Piranie pożerają wszystko, co się rusza, nagie panie pływają, gdzie popadnie, studenci zachowują się nieodpowiedzialnie, a do tego wszystko w trójwymiarze. Sequel nie osiągnął już tak idealnie wyważonych proporcji absurdu.

„Hitler spotyka Chrystusa”. Szczyty absurdu, które stały się klasyką

Osobną kategorię tworzą filmy o ambicjach filozoficznych, które potoczyły się w nieoczekiwanym kierunku. „Hitler spotyka Chrystusa” zestawia dwóch mężczyzn — jednego przekonanego, że jest Hitlerem, drugiego, że Chrystusem i obserwuje, co z tego wyniknie. „Pozew przeciwko diabłu” z kolei śledzi studenta prawa, który pozywa Szatana na osiem bilionów dolarów. Szatan broni się z pomocą siedmiu najlepszych adwokatów i rozpoczyna się proces stulecia.

Czytaj też:
4 seriale i 2 filmy na Netflix, idealne dla seniorów. Są doskonałe
Czytaj też:
10 nowości w piątek na Netflix! Ten kryminał pochłonie Polaków

Źródło: WPROST.pl / Filmweb, IMDB