Miniseriale mają jedną zasadniczą przewagę nad klasycznymi produkcjami: od początku wiadomo, dokąd zmierzają. Twórcy mogą skupić się na jednej historii, bez sztucznego przedłużania fabuły i desperackiego szukania pomysłów na kolejny sezon.
Miniseriale, które wykorzystały swój potencjał
Krótsza forma wcale nie oznacza mniejszych emocji. Niektóre z produkcji z tego zestawienia opowiadają historie inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, co dodatkowo podnosi ich ciężar gatunkowy. Widz wie, że scenarzyści nie mogą po prostu dopisać szczęśliwego zakończenia, bo historia wydarzyła się naprawdę. Oto sześć miniseriali, które zdaniem krytyków serwisu Collider, udowodniły, że ograniczony czas ekranowy może być ich największą zaletą.
Ranking 6 najlepszych miniseriali od 2000 roku
„Długa noc” (2016)
Naz (Riz Ahmed) jest studentem, którego życie zmienia się po jednej niefortunnej nocy. Mężczyzna zostaje oskarżony o morderstwo, a później trafia do więzienia. Pobyt za kratami stopniowo zmienia go w człowieka, którego trudno rozpoznać.
Produkcja szczegółowo pokazuje kolejne etapy postępowania, od raportów z sekcji zwłok i doboru ławy przysięgłych po analizę dowodów. Nic nie sprawia wrażenia niepotrzebnego dodatku.
„Jak nas widzą” (2019)
Ava DuVernay przedstawia prawdziwą historię pięciu nastoletnich chłopców, którzy zostali zmuszeni do złożenia fałszywych zeznań w sprawie przestępstwa, którego nie popełnili. To historia znana jako sprawa Piątki z Central Parku.
Serial nie ucieka od pokazania presji wywieranej na nastolatków podczas przesłuchań. Jedną z głównych ról, Koreya Wise'a, zagrał Jharrel Jerome, który otrzymał za tę kreację nagrodę Emmy.
Wszyscy pięciu mężczyzn zostali ostatecznie uniewinnieni dzięki dowodom DNA oraz zeznaniom prawdziwego sprawcy. Stało się to ponad dekadę po tym, jak odbyli już wyroki. Produkcja pokazuje również reakcje opinii publicznej na sprawę, w tym prawdziwe ogłoszenie prasowe wzywające do ich egzekucji.
„Kompania braci” (2001)
Steven Spielberg i Tom Hanks postawili na rozmach, który jak na produkcję telewizyjną z początku XXI wieku był czymś wyjątkowym. Budżet wyniósł około 125 mln dolarów, a efekty tej inwestycji szczególnie dobrze widać w scenach batalistycznych.
Serial opowiada o losach Kompanii Easy podczas II wojny światowej. Major Richard Winters (Damian Lewis) prowadzi swoich żołnierzy przez jedne z najtrudniejszych walk, w tym mroźne oblężenie Bastogne.
Każdy odcinek rozpoczyna się od autentycznych wypowiedzi żyjących weteranów Kompanii Easy. Ich nazwiska pozostają jednak ukryte aż do finałowego odcinka. Dzięki temu widz nie wie wcześniej, którzy żołnierze przeżyli wojnę i wrócili do domu.
„Niewiarygodne” (2019)
Marie Adler (Kaitlyn Dever) zgłasza gwałt, ale zamiast otrzymać pomoc, spotyka się z niedowierzaniem policji i zostaje oskarżona o kłamstwo. Historia opiera się na prawdziwym śledztwie, które zostało opisane w materiale nagrodzonym Pulitzerem.
Po latach detektywki Grace Rasmussen (Toni Collette) i Karen Duvall (Merritt Wever) trafiają na ślad prawdziwego seryjnego gwałciciela. Wtedy na jaw zaczyna wychodzić prawda dotycząca sprawy Marie.
Siła serialu tkwi między innymi w tym, że nie przedstawia historii w sposób uproszczony. Nie ma tu efektownego czarnego charakteru ani jednoznacznego momentu, w którym wszystko nagle się wyjaśnia. Zawodzą zwyczajni ludzie, podejmujący kolejne złe decyzje. Prawdziwa Marie Adler wiele lat później otrzymała przeprosiny i ugodę.
„Czarnobyl” (2019)
Katastrofa elektrowni jądrowej w Czarnobylu stała się tematem jednego z najbardziej cenionych miniseriali ostatnich lat. Jared Harris wciela się w Walerego Legasowa, naukowca, który pomagał powstrzymać skutki katastrofy z 1986 roku, a później ujawnił sowieckie kłamstwa dotyczące wydarzeń.
Craig Mazin zadbał o dużą dbałość o szczegóły. Na potrzeby produkcji powstały pełnowymiarowe repliki scenografii, a techniczne aspekty katastrofy przedstawiono z dużą precyzją. Serial przez pewien czas zajmował pierwsze miejsce w rankingu produkcji na IMDb.
Atmosferę grozy buduje również warstwa dźwiękowa. Charakterystyczny, niemal nieustannie obecny szum promieniowania sprawia, że napięcie utrzymuje się nawet w pozornie spokojnych scenach.
„Gambit królowej” (2020)
Beth Harmon (Anya Taylor-Joy) jest osieroconą szachową geniuszką, która próbuje osiągnąć szczyt w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Jednocześnie zmaga się z uzależnieniem i własnymi problemami.
Za wiarygodność partii szachowych odpowiadali między innymi arcymistrzowie Garry Kasparow i Bruce Pandolfini. Każda rozgrywka została przygotowana tak, aby ruchy bohaterów były zgodne z rzeczywistymi zasadami gry.
„Gambit królowej” szybko stał się jednym z najchętniej oglądanych miniseriali w historii Netfliksa. Popularność produkcji przełożyła się również na zainteresowanie szachami, w tym wzrost sprzedaży zestawów oraz rejestracji w aplikacjach poświęconych tej grze. Czytaj też:
Filmowe nowości na SkyShowtime. Wśród nich polskie perełki Czytaj też:
Genialne premiery na Netflix. Ale wszyscy włączą nowy thriller z De Niro!
