Jego ballada wzruszała miliony, sam walczył do końca. Odeszła prawdziwa ikona

Jego ballada wzruszała miliony, sam walczył do końca. Odeszła prawdziwa ikona

Dodano: 
Gary „Angry” Anderson
Gary „Angry” Anderson Źródło: Shutterstock / Bjoern Deutschmann
Angry Anderson, charyzmatyczny wokalista Rose Tattoo, aktor i działacz społeczny, zmarł w wieku 79 lat.

Muzyk doznał zawału serca podczas europejskiej trasy koncertowej zespołu po Niemczech. Przez pół wieku pozostawał twarzą jednej z najważniejszych formacji australijskiego rocka, a jego sceniczny wizerunek stał się równie charakterystyczny, jak pełen energii głos. Grał także w filmach, był zaangażowanym działaczem społecznym.

Angry Anderson. Od „Wściekłej Mrówki” do lidera kultowej kapeli

Gary „Angry” Anderson już jako młody człowiek dał się poznać jako rogata dusza. Był jednym z założycieli motocyklowego klubu Vigilanties w Melbourne i początkowo nosił przydomek Mouse, nawiązujący do jego niewielkiego wzrostu. Z czasem zaczął jednak konfrontować się z dużo większymi od siebie przeciwnikami. Wtedy pojawiło się określenie „Angry Ant”, czyli „Wściekła Mrówka”, które ostatecznie skrócono do „Angry”.

Sam Anderson przyznawał, że jego sceniczna persona miała w sobie coś z bohatera kreskówki. Jeszcze przed Rose Tattoo występował w zespole Buster Brown, którego perkusistą był Phil Rudd, późniejszy członek AC/DC. W 1974 roku grupa wydała dla wytwórni Mushroom album „Something to Say” i zdobyła grono wiernych fanów w Melbourne.

Prawdziwy przełom przyszedł jednak wraz z Rose Tattoo. Zespół powstał w Sydney w 1976 roku, a jego brzmienie było znacznie cięższe i bardziej bezkompromisowe. Slide'owa gitara Petera Wellsa, ogromna głośność i charakterystyczny wokal Andersona stworzyły formułę, która szybko wyróżniła grupę na australijskiej scenie.

Rose Tattoo podbiło scenę ciężkiego rocka. Debiutancki album Rose Tattoo ukazał się w 1978 roku. Na płycie znalazły się utwory „Bad Boy for Love” i „Rock 'n' Roll Outlaw”, które z czasem stały się klasykami australijskiego rocka. Początki popularności w Australii nie były jednak łatwe. Rose Tattoo uchodziło za formację wyjątkowo prowokacyjną. Zespół został nawet tymczasowo wykluczony z programu „Countdown” po tym, jak Anderson i gitarzysta Mick Cocks wymienili się gumą do żucia podczas pocałunku.

Sytuacja zmieniła się po sukcesie za granicą. W 1981 roku debiutancki album Rose Tattoo oraz „Assault and Battery” dotarły na pierwsze miejsce brytyjskich list przebojów heavy metalowych. Podczas festiwalu w Reading Anderson dał koncert, który zapisał się w historii zespołu. Wokalista uderzał głową o kolumny wzmacniaczy, aż jego twarz pokryła się krwią.

Po powrocie do Australii grupa wydała „Scarred for Life”. Pochodzący z albumu utwór „We Can't Be Beaten” stał się przebojem, jednak niedługo później klasyczny skład Rose Tattoo przestał istnieć.

„Suddenly” Andersona na ślubie Kylie Minogue

W 1987 roku Anderson był już jedynym członkiem klasycznego składu Rose Tattoo. Wtedy rozpoczął kolejny etap swojej kariery. Jego solowa ballada „Suddenly” znacząco różniła się od wcześniejszego repertuaru zespołu, ale właśnie ona przyniosła mu jeden z największych sukcesów.

Piosenka została wykorzystana podczas ślubu Scotta i Charlene, bohaterów australijskiego serialu „Sąsiedzi”, granych przez Jasona Donovana i Kylie Minogue. Utwór stał się wielkim przebojem. W Australii dotarł do drugiego miejsca listy przebojów, ustępując jedynie debiutanckiemu singlowi Minogue „Locomotion”. W Wielkiej Brytanii „Suddenly” zajęło trzecią pozycję.

Anderson stał się wówczas jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci australijskiej popkultury. W 1991 roku wystąpił podczas wielkiego finału AFL. Na wydarzenie przyjechał pojazdem przypominającym Batmobil i wykonał „Bound for Glory”.

Aktor, działacz i obrońca młodzieży

Muzyka nie była jedynym obszarem działalności Andersona. W 1985 roku pojawił się w filmie „Mad Max pod Kopułą Gromu”, wcielając się w Ironbara Basseya. Z czasem coraz częściej występował również w telewizji, między innymi w „Midday Show” Raya Martina oraz „A Current Affair”.

Ważną częścią jego późniejszej działalności stała się praca z trudną młodzieżą. Anderson angażował się także w kwestie związane ze zdrowiem mężczyzn. Do podjęcia tej działalności skłoniły go między innymi własne doświadczenia związane z przemocą wobec dzieci oraz śmierć pięciu jego kolegów z Rose Tattoo, którzy zmarli na raka.

Jego życie prywatne naznaczyła również ogromna tragedia. W 2018 roku zmarł jego syn Liam. Sprawa była szeroko opisywana przez australijskie media.

Rose Tattoo inspirowali kolejne pokolenia muzyków

Znaczenie zespołu Andersona wykraczało daleko poza jego największe przeboje. Rose Tattoo wywarli wpływ na australijską scenę punkową i hardrockową. Zespół miał również wpływ na brytyjską nową falę heavy metalu oraz Guns N' Roses.

Guns N' Roses nagrali własną wersję „Nice Boys” i w 1993 roku zaprosili Rose Tattoo do udziału w trasie „Use Your Illusion”. W tym samym roku Anderson został odznaczony Orderem Australii. W 2006 roku Rose Tattoo trafiło natomiast do ARIA Hall of Fame.

W późniejszych latach Anderson angażował się również politycznie. Po wyrażeniu poglądów antyimigracyjnych wystąpił w 2012 roku w programie SBS „Go Back to Where You Came From”. Rok później kandydował w wyborach federalnych w okręgu Throsby w Nowej Południowej Walii z ramienia Partii Narodowej, a w 2016 roku przeszedł do Australian Liberty Alliance.

Angry Anderson koncertował niemal do końca

Mimo kolejnych zmian w życiu zawodowym i osobistym Anderson nie porzucił Rose Tattoo. Zespół powracał z nowymi albumami, a wokalista przez kolejne dekady pozostawał jego najważniejszą postacią.

Anderson zmarł w wieku 79 lat po hospitalizacji związanej z zawałem serca, którego doznał podczas europejskiej trasy koncertowej w Niemczech. Do końca pozostał związany z zespołem, który współtworzył przez około pół wieku.

Czytaj też:
Znany muzyk usłyszał zarzut. Prokuratura podjęła decyzję
Czytaj też:
Dzieci znanych gwiazd, które stworzyły potężne imperia. Przerosły sławą rodziców

Źródło: WPROST.pl / The Guardian