Zaskakujący finał wstrząsnął milionami. Genialny thriller sądowy do obejrzenia już dziś w TV

Zaskakujący finał wstrząsnął milionami. Genialny thriller sądowy do obejrzenia już dziś w TV

„Lęk pierwotny”
„Lęk pierwotny” Źródło: Netflix
To jeden z tych thrillerów sądowych, które potrafią długo trzymać widza w napięciu, a w finale zostawić ze szczęką na podłodze.

„Lęk pierwotny” to historia młodego mężczyzny oskarżonego o zabójstwo arcybiskupa oraz prawnika, który początkowo widzi w sprawie przede wszystkim szansę na medialny sukces. Ten genialny film będzie można obejrzeć już dziś wieczorem w telewizji.

„Lęk pierwotny”. Prawnik podejmuje się głośnej sprawy

„Pierwszorzędny thriller sądowy”, „Ależ kino absolutne” – piszą o nim widzowie po seansie i zachycają się rolą Edwarda Nortona. „Lęk pierwotny” do dziś przyciąga uwagę widzów przede wszystkim dzięki historii pełnej zwrotów akcji oraz debiutanckiej kreacji aktora, która przysłoniła na ekranie nawet znacznie bardziej doświadczonego Richarda Gere'a

Martin Vail, którego gra Richard Gere, jest jednym z najlepszych adwokatów w Chicago. Pewnego dnia decyduje się bezpłatnie reprezentować 19-letniego Aarona Stamplera. Młody mężczyzna został oskarżony o zamordowanie arcybiskupa.

Dla błyskotliwego i cynicznego prawnika proces początkowo jest przede wszystkim okazją do odniesienia spektakularnego zwycięstwa. Vail doskonale wie, że głośna sprawa może przynieść mu rozgłos i zainteresowanie mediów. Kwestia tego, czy jego klient rzeczywiście popełnił zbrodnię, początkowo nie jest dla niego najważniejsza.

Sytuacja zmienia się, gdy adwokat odkrywa mroczne tajemnice związane z przeszłością zamordowanego arcybiskupa. Vail zaczyna wierzyć, że Aaron może być niewinny. Postanawia więc zrobić wszystko, by udowodnić to przed sądem. Sprawa szybko staje się jeszcze bardziej skomplikowana. Prokuratorką zostaje Janet Venable, była uczennica i kochanka Martina Vaila. Kobieta zamierza za wszelką cenę pokonać swojego byłego partnera, a proces staje się również starciem dwojga prawników.

Film pokazuje nie tylko przebieg głośnej sprawy kryminalnej, ale również kulisy pracy adwokatów, którzy walczą o własną pozycję. Historia odsłania ludzkie słabości i pokazuje mechanizmy funkcjonowania amerykańskiego systemu prawnego.

Edward Norton stworzył rolę pełną niespodzianek

W obsadzie obok Richarda Gere'a i Edwarda Nortona znalazła się Laura Linney. To jednak właśnie Norton zwrócił szczególną uwagę widzów. „Lęk pierwotny” był jego debiutem filmowym, a za rolę Aarona Stamplera otrzymał Złoty Glob oraz nominację do Oscara. Choć była to kreacja drugoplanowa, według wielu widzów aktor skradł nią film bardziej doświadczonemu partnerowi ekranowemu.

Do roli Aarona Stamplera przystąpiło około 2100 aktorów. Wśród osób, które odrzuciły propozycję zagrania tej postaci, znaleźli się między innymi Wil Wheaton i Leonardo DiCaprio. O rolę starał się Matt Damon. Ostatecznie twórców przekonał Edward Norton.

Aktor miał również wpływ na kilka charakterystycznych elementów swojej kreacji. Według informacji zza kulis zamieszczonych w wydaniu filmu na Blu-ray jąkanie Aarona nie pojawiało się w pierwotnej wersji scenariusza. Było pomysłem Nortona. Również jedna ze scen z Richardem Gere'em miała powstać w sposób, którego aktor się nie spodziewał. W momencie, gdy Aaron popycha Vaila na ścianę więziennej celi, reakcja Gere'a jest autentyczna. Także ten element sceny miał być pomysłem Nortona.

Film „Lęk pierwotny” zostanie wyemitowany w czwartek, 24 września o godz. 22:35 na antenie Stopklatki.

Czytaj też:
Olbrychski nie wytrzymał po premierze „Lalki”. Wytknął twórcom jeden szczegół
Czytaj też:
10+ filmów, o których można rozmawiać godzinami. Zmienią cię na zawsze

Źródło: WPROST.pl