„Lalka” Bolesława Prusa po raz kolejny trafia na ekrany. We wrześniu 2026 roku widzowie otrzymują aż dwie nowe interpretacje powieści: film kinowy z Kamilą Urzędowską oraz serial Netfliksa z Sandrą Drzymalską. Pierwszą i dla wielu absolutnie najlepszą Izabelą Łęcką była Beata Tyszkiewicz. W 1968 roku zagrała ją w widowiskowej produkcji Wojciecha Jerzego Hasa.
Beata Tyszkiewicz jako pierwsza Izabela Łęcka
Pełnometrażowa „Lalka” Wojciecha Jerzego Hasa miała premierę 7 listopada 1968 roku. Reżyser przygotował również scenariusz, a do współpracy przy muzyce zaprosił Wojciecha Kilara. W roli Stanisława Wokulskiego wystąpił Mariusz Dmochowski, Ignacego Rzeckiego zagrał Tadeusz Fijewski, a Izabelę Łęcką właśnie Beata Tyszkiewicz. W obsadzie znaleźli się także Kalina Jędrusik jako Kazimiera Wąsowska, Andrzej Łapicki jako Kazimierz Starski oraz Jan Kreczmar jako Tomasz Łęcki.
Tyszkiewicz była pierwszą aktorką, która wcieliła się w Izabelę Łęcką na ekranie. Jej interpretacja powstała w filmie, który nie był próbą prostego przeniesienia całej powieści Prusa na ekran. Has zdecydował się na autorskie podejście do materiału, przesuwając środek ciężkości z szerokiego obrazu społecznego na subiektywną i psychologiczną historię Wokulskiego.
Wojciech Jerzy Has zrobił widowisko. Jego „Lalka” nie była wiernym przeniesieniem powieści
Realizacja filmu miała jak na lata 60. ogromny rozmach. Budżet produkcji wyniósł 35 mln złotych, a na planie pojawiło się około 4 tys. statystów. Na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie zbudowano pełnowymiarowy sklep Wokulskiego. Ekipa korzystała z niego przez ponad cztery miesiące.
Has przywiązywał ogromną wagę do strony wizualnej filmu. Reżyser był z wykształcenia malarzem i każdy kadr traktował jak kompozycję. Dbał o światło, faktury materiałów, rekwizyty oraz szczegóły znajdujące się na drugim planie. Do produkcji sprowadzano między innymi specjalne powozy i rekwizyty pochodzące z muzeów. Zdjęcia realizowano w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi oraz Paryżu. Wszystko miało pomóc stworzyć przekonujący obraz XIX-wiecznego świata. Szczególnej uwagi wymagała także garderoba Izabeli Łęckiej. Beata Tyszkiewicz występowała w misternie przygotowanych, gorsetowych sukniach.
![]()
„Lalka” z Tyszkiewicz też była krytykowana
Właśnie sposób interpretacji powieści stał się jednym z głównych tematów dyskusji wokół filmu. Has ograniczył społeczno-polityczny wymiar historii, skupiając się przede wszystkim na psychologii Wokulskiego i jego relacji z Izabelą. Część krytyków zarzucała twórcy zbyt dużą swobodę wobec literackiego pierwowzoru. Film różnił się od książki konstrukcją, tempem i tonem. Widzowie, którzy oczekiwali możliwie wiernej adaptacji powieści Prusa, otrzymali autorską interpretację.
Jednocześnie produkcja spotkała się z uznaniem za stronę plastyczną, aktorstwo i charakterystyczny, poetycki klimat. Film zdobył także uznanie poza Polską. Otrzymał między innymi Grand Prix na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Panamie.
Szczególnie komentowano kreację Beaty Tyszkiewicz. Krytyk Aleksander Jackiewicz miał powiedzieć o aktorce w kontekście „Lalki”: „Takiej ładnej polskiej aktorki jeszcze nie widziałem”. Alicja Helman pisała natomiast w miesięczniku „Kino” w 1969 roku: „Izabela jest tak pełna wspaniałej kobiecości, ciepła, uczucia, temperamentu, że jawi się jako kobieta nieosiągalna dla Wokulskiego”.
![]()
Małgorzata Braunek, Sandra Drzymalska i Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka
Dziewięć lat po premierze filmu Hasa „Lalka” ponownie pojawiła się na ekranie. Tym razem powstał dziewięcioodcinkowy serial telewizyjny w reżyserii Ryszarda Bera, w którym Izabelę Łęcką zagrała Małgorzata Braunek.
To właśnie film Hasa i serial Bera stworzyły dwa najbardziej rozpoznawalne wcześniejsze ekranowe wizerunki bohaterki. Tyszkiewicz i Braunek zaproponowały przy tym odmienne interpretacje Łęckiej. Pierwsza była częścią filmowej wizji Hasa, skoncentrowanej na emocjach i przeżyciach Wokulskiego. Druga powstała w dłuższej formie serialowej, która pozwalała szerzej przedstawić historię zawartą w powieści.
W 2026 roku „Lalka” ponownie stała się jednym z najgłośniejszych tematów związanych z polskimi ekranizacjami literatury. Tym razem mamy aż dwie produkcje, które przedstawiają historię Prusa współczesnej publiczności, jednocześnie. W serialu Netfliksa w rolę Izabeli Łęckiej wciela się Sandra Drzymalska. Drugą nową interpretację bohaterki stworzyła Kamila Urzędowska w filmie przeznaczonym do kin.
Czytaj też:
Sieć zalały komentarze o „Lalce” Netfliksa. Widzowie są w ciężkim szoku Czytaj też:
Nie tylko „Lalka”. 15 ekranizacji polskich powieści, które są online
