Państwo Anna i Robert przez lata czekali na upragnioną córkę. Kiedy trzy lata temu urodziła się Alicja, byli przekonani, że rozpoczynają najpiękniejszy etap swojego życia. Nie wiedzieli jeszcze, że niedługo ich codzienność zmieni się całkowicie. Z pozoru niegroźny wypadek pana Roberta doprowadził do amputacji nogi, a mężczyzna z dnia na dzień stracił sprawność, niezależność i możliwość pracy.
Długo czekali na narodziny córki. Potem jedna rana zmieniła wszystko
Anna i Robert są małżeństwem od kilkunastu lat. Przez długi czas odkładali pieniądze na starania o dziecko. Gdy w końcu na świecie pojawiła się Alicja, małżonkowie chcieli przede wszystkim cieszyć się rodzicielstwem i spokojnie odbudować domowy budżet. Oboje pracowali i planowali z czasem wyremontować mieszkanie, które przez lata było jedynie odświeżane. Ich plany przekreślił jednak wypadek pana Roberta.
Rana na nodze mężczyzny długo się nie goiła. Z czasem sytuacja stała się na tyle poważna, że konieczna była amputacja kończyny. W jednej chwili Robert stracił możliwość pracy, sprawność i samodzielność. Zmieniło się także jego życie rodzinne. Mężczyzna nie może już zajmować się małą Alicją tak jak wcześniej. Nie ma jeszcze protezy, a przy wielu podstawowych czynnościach musi korzystać z pomocy żony.
– Gdyby nie pomoc żony w tym wszystkim, to… Ja już miałem takie myśli, że lepiej nie mówić… Ale tyle, że dziecko i żona uratowały mnie od tego – mówi ze łzami w oczach pan Robert.
Anna sama utrzymuje rodzinę. Potrzebny remont
Po amputacji Robert przeszedł na rentę. Anna została natomiast jedyną żywicielką rodziny. Jednocześnie zajmuje się trzyletnią córką i opiekuje mężem, który nie jest jeszcze samodzielny.
Dla kobiety coraz większym problemem staje się również mieszkanie. Nie jest ono przystosowane do potrzeb osoby z niepełnosprawnością. Szczególnie trudne jest korzystanie z łazienki, gdzie Robert potrzebuje pomocy żony. – To mieszkanie jest kompletnie niedostosowane do niego. Niech mi się coś stanie… Co my wtedy zrobimy? – mówi pani Anna.
W przypadku rodziny z Łodzi remont nie jest kwestią poprawy wyglądu mieszkania. Najważniejsze stało się dostosowanie przestrzeni do nowej sytuacji Roberta, tak aby mógł wykonywać codzienne czynności w możliwie samodzielny sposób.
Kiedy historię rodziny poznali twórcy programu „Nasz nowy dom”, zdecydowali się pomóc. Ela Romanowska oraz Marta i Przemek zabrali się do pracy. Tym razem celem nie było jedynie odświeżenie wnętrz czy przygotowanie nowego pokoju dla Alicji. Najważniejsze było stworzenie domu, w którym Robert będzie mógł ponownie poczuć się niezależny i bezpieczny.
„Nasz nowy dom” odwiedzi rodzinę z Łodzi
Historia państwa Anny i Roberta zostanie pokazana w piątym odcinku 377. sezonu programu „Nasz nowy dom”. Emisję zaplanowano na 1 października o godzinie 20:30 w Polsacie.
Czytaj też:
Charlie Hunnam i gwiazdor „Sukcesji” w nowym serialu szpiegowskim. Wraca bohater Johna le Carré Czytaj też:
Tajemnica sprzed 37 lat powraca z podwójną grozą! Ten thriller wymyka się schematom
„Nasz nowy dom” odcinek 5 (377) Łódź
