Zbrodnia, tajemnice i napięcie, które nie odpuszcza do ostatniej sceny. Jeśli klasyczne „kto zabił?” to dla ciebie za mało, a w kryminałach szukasz czegoś więcej niż oczywistych rozwiązań, mamy coś idealnego. Wybraliśmy cztery mocne tytuły na Netflix – nieoczywiste, klimatyczne i naprawdę epickie. Dla fanów gatunku – jak znalazł.
Nieoczywiste, a epickie. Seriale kryminalne na Netflix warte nadrobienia
„Helikopter”
W pewien sobotni poranek w 2009 roku oczy całego świata zwróciły się ku pewnej niepozornej dzielnicy na przedmieściach Sztokholmu. Na dachu najbezpieczniejszego skarbca w kraju wylądował helikopter, a policja mogła tylko patrzeć, jak złodzieje znikają z milionami dolarów. Nie padł ani jeden strzał. Ten serial to emocjonująca opowieść o braterstwie i ojcostwie, ale chyba przede wszystkim o dynamicznej historii podobnej do tej o Ikarze, gdzie stawką jest wszystko albo nic.
„Zabijaj uważnie ”
Świetny prawnik Björn Diemel (Tom Schilling) nieoczekiwanie zostaje mordercą. Szukając równowagi pomiędzy pracą i życiem osobistym, by spędzać więcej czasu z córką i uratować swoje małżeństwo, bierze udział w treningu uważności. Trening przynosi obiecane, choć bardzo zaskakujące rezultaty. Björn stosuje nowo poznane techniki w relacji ze swoim nowym klientem, Draganem Sergowiczem (Sascha Geršak) – brutalnym i bezkompromisowym szefem mafii – przez co zarówno policja, jak i cały mafijny klan zaczynają deptać mu po piętach. Pomimo napiętej sytuacji Björnowi udaje się zachować spokój i całkowicie przeorganizować życie. A jeśli kilka morderstw jest tym, czego potrzeba, aby rozwiązać problemy, to jest to przecież naturalną konsekwencją świadomej i przemyślanej życiowej przemiany.
„Black Rabbit”
Serial osadzony w realiach pełnego presji świata nocnego życia Nowego Jorku, opowiada historię dwóch braci, których obowiązek wobec rodziny i pogoń za sukcesem doprowadzają na skraj wytrzymałości. Jake Friedken (Jude Law) to charyzmatyczny właściciel restauracji i ekskluzywnej loży VIP, która może wkrótce zostać najgorętszym miejscem w Nowym Jorku. Jednak gdy jego brat Vince (Jason Bateman) niespodziewanie wraca do biznesu, szybko pojawiają się kłopoty, prowadzące do dawnych traum oraz nowych zagrożeń i mogące zburzyć wszystko, co zbudowali. „Black Rabbit” to wciągający thriller i studium postaci, opowiadające o tym, jak nierozerwalna więź między braćmi może zniszczyć ich świat i wszystko, co się w nim znajduje.
„Królowe Djursholm”
Jest rok 1995. Świat wkracza w przełomową epokę „girl power”. Lollo, Klara, Frida i Mia to cztery dziewczyny z dobrych rodzin z Djursholmu, które mówią na siebie „Barracuda Queens”, odkąd balowały razem na plaży Barracuda. Pewnego razu, zdesperowane brakiem pieniędzy na pokrycie monumentalnego rachunku za imprezę, wpadają na lekkomyślny pomysł obrabowania domu ich nowej sąsiadki Aminy. Choć im się to nie udaje, Amina okazuje się bardziej skora do dołączenia do gangu niż do ciągania ich po sądach. Wspólnie rozpoczynają istną kampanię włamań do domów ich nieznośnych, bogatych sąsiadów. Za dnia są ambitnymi uczennicami i córkami, a w nocy przeistaczają się w bezwzględne złodziejki szukające mocnych wrażeń, wyzwolenia i zemsty na mężczyznach, którzy zaszli im za skórę. I nie padnie na nie nawet cień podejrzenia... Prawda? Czytaj też:
Wielki tydzień premier na Netflix. Lawina nowości i powrót perełekCzytaj też:
„Już nie jestem tym człowiekiem”. Legendarny gangster powraca. Na Netflix
