W ostatnim raporcie surowo oceniono produkcje fabularne. Padły słowa o „dramatycznie źle” realizowanym serialu, nietrafionych decyzjach programowych i niepotrzebnym marnowaniu pieniędzy widzów.
Spór o relację z Igrzysk Olimpijskich. Rada wkracza do akcji
Rada programowa Telewizji Polskiej przyjęła uchwałę, w której apeluje do nadawcy o wyjaśnienia dotyczące pominięcia prezydenta Karola Nawrockiego w relacji z ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina. Transmisję TVP pokazała w piątkowy wieczór. W przekazie wspomniano o obecności ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego, który prowadził rozmowy dotyczące organizacji letnich igrzysk w Polsce, natomiast nie odnotowano udziału prezydenta.
Po skargach przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji dr Agnieszka Glapiak wszczęła postępowanie wyjaśniające. Sprawą zajęła się także rada programowa TVP. Jak podaje portal Wirtualnemedia.pl, podczas posiedzenia gremium analizowało również nowe seriale Telewizji Polskiej. Przygotowanie raportu zlecono Wojciechowi Krzyżaniakowi, byłemu szefowi „Gazety Telewizyjnej” Agory i „Kropki TV”.
Bierze się też za seriale. „Dramatycznie źle produkowany”
Jak relacjonuje na łamach serwisu przewodnicząca rady Barbara Bilińska, w spotkaniu nie uczestniczyli przedstawiciele TVP. — „Nikogo z TVP niestety nie było jak zwykle. To lekceważenie rady” — powiedziała. Z przedstawionego raportu wynika, że najlepiej oceniono reaktywowaną „Rodzinkę.pl”. Znacznie ostrzej potraktowano inne tytuły.
„Ogólnie produkcje serialowe zamówione przez obecne władze w TVP nie wypadły najlepiej. Najlepsze oceny uzyskała „Rodzinka.pl”, dramatycznie źle zaś produkowany wewnętrznie w TVP jest serial „Pan Mama”. Produkcja powstała na podstawie bardzo źle ocenionego formatu włoskiego „Il mammo” z 2004 roku. Jak mówił Krzyżaniak, włoscy widzowie ocenili go jako produkcję złej jakości. W bazie IMDb serial uzyskał ocenę 4,6 na 10”. — przekazała Barbara Bilińska.
Dodała też, że według wniosków z raportu „ten serial nie jest marką, którą ekipa obecnie rządząca TVP może sobie przypisać jako sukces”, a o braku sukcesu ma świadczyć m.in. przenoszenie go między kanałami. Serial opowiada o Sylwestrze, samotnym ojcu trójki dzieci, który po śmierci żony łączy obowiązki zawodowe z wychowaniem rodziny. W obsadzie są m.in. Paweł Domagała, Karolina Bacia, Mirosław Zbrojewicz i Piotr Głowacki.
„Te seriale nie powinny znaleźć się w repertuarze”
Krytyczne uwagi padły także pod adresem produkcji „Zaraz wracam”, opowiadającej o pracy urzędu gminy fikcyjnej wsi Polskie Pole i staraniach o uzyskanie praw miejskich. W serialu grają m.in. Mariusz Kiljan, Barbara Kurdej-Szatan, Violetta Arlak i Katarzyna Zielińska.
— „Źle wypada też produkcja »Zaraz wracam«. Nie jest to pozycja budująca markę TVP. Padło stwierdzenie, że te dwie pozycje w ogóle nie powinny znaleźć się w repertuarze TVP, bo są o niczym, nie wiadomo po co zrobione, nie wiadomo czemu służące, nie mają dobrego scenariusza. Wydawanie pieniędzy na tego typu kiepskie seriale nie ma sensu. TVP powinna postawić na jakościowe produkcje — co do tego była pełna zgoda w radzie” — relacjonowała Bilińska.
Pierwsze siedem odcinków „Zaraz wracam”, emitowanych we wrześniu 2025 roku od wtorku do piątku o 20:30, zgromadziło średnio 624 tys. widzów. To przełożyło się na 5,5 proc. udziału TVP1 w rynku wśród wszystkich oraz 3,83 proc. w grupie 16–59.
Przewodnicząca rady zapowiedziała, że gremium chce rozmawiać o kulisach decyzji programowych z dyrektorem generalnym TVP. „Wyniki oglądalności produkcji „Pan Mama” i „Zaraz wracam” nie powalają. W przypadku serialu „Pan Mama” wyprodukowano aż trzy sezony. Na jakiej podstawie są podejmowane decyzje programowe? Co do zasady — to skoro pierwszy sezon ma słabe wyniki, to nie zamawia się następnych sezonów” – dodała, powołując się na dobre praktyki gigantów streamingowych.
Czytaj też:
Norbi o pracy w TVP Kurskiego. „Najlepszy czas w moim życiu”Czytaj też:
Zenek Martyniuk nie wytrzymał. Odniósł się do „wygłupów”
