Wszystko wskazuje na to, że widzowie Netfliksa uwielbiają makabryczne historie. Dokumenty na faktach o najbardziej drastycznych zbrodniach w historii, wydają się generować jedną z największych widowni na platformie.
Nowy true-crime hitem na Netfliksie. Przebije tegoroczny hit?
Dokument „Instynkt macierzyński” zadebiutował na platformie w połowie czerwca i wraca do wstrząsającej historii, która rozegrała się w Teksasie w 2020 roku, kiedy to kobieta twierdząca, że właśnie urodziła, została zatrzymana przez policjanta. Wkrótce odkryto, że przez 10 miesięcy kłamała o ciąży swojemu partnerowi i jego rodzinie.
Według cotygodniowego podsumowania oglądalności na Netflix, film o Taylor Parker, najmłodszej kobiecie skazanej na karę śmierci w Teksasie, znalazł się na szczycie globalnego zestawienia z 25,5 milionami odtworzeń i 41,2 milionami godzin oglądania w drugim tygodniu od premiery. W tygodniu premiery film zgromadził 15 milionów wyświetleń i 24,2 miliona godzin seansów. W sumie „Instynkt macierzyński” zgromadził ponad 40 milionów wyświetleń, co oznacza, że wkrótce powinien przebić w rankingu tegoroczny rekord ustanowiony przez dokument „Wypadek: Sprawa Mackenzie Shirilli”.
Wyreżyserowany przez Jessicę Dimmock, „Instynkt macierzyński” jest najnowszym z serii hitowych tytułów o prawdziwej zbrodni wydanych przez Netflix w tym roku. Wcześniej platforma streamingowa odniosła solidny sukces dzięki serialom i filmom takim jak „Śledztwo w sprawie Lucy Letby”, „Porwana: Elizabeth Smart”, „Zaufaj mi: Fałszywy prorok”, „Przyjaciel i morderca” oraz ostatnio „Czy powinnam wyjść za mordercę?”.
Czytaj też:
Netflix oficjalnie ma największy hit 2026 roku. Też nie możecie się oderwać? Czytaj też:
Ma notę 8,1/10, a jeszcze nawet nie było finału. Z ostatniej chwili: Serial powróci!
