Spór wokół Crispina Glovera przybiera coraz bardziej dramatyczny obrót. Kilka miesięcy po tym, jak anonimowa modelka z Wielkiej Brytanii oskarżyła aktora o przemoc, bezprawne przetrzymywanie i traktowanie jej jak „niewolnicy seksualnej”, gwiazdor postanowił przejść do ofensywy. W nowym pozwie wzajemnym stanowczo odrzuca wszystkie zarzuty i sam oskarża kobietę o napaść oraz pobicie.
Głośne oskarżenia przeciwko aktorowi z „Powrotu do przyszłości”. Wśród nich „spowodowanie cierpienia psychicznego”
W lutym do Sądu Najwyższego hrabstwa Los Angeles trafił pozew złożony przez anonimową kobietę występującą jako Jane Doe. W dokumentach zarzucono aktorowi między innymi napaść, oszustwo, bezprawną eksmisję, spowodowanie cierpienia psychicznego oraz naruszenie praw obywatelskich.
Według przedstawionej przez kobietę wersji wydarzeń aktor miał nakłonić ją do przeprowadzki do Los Angeles, obiecując dom i zatrudnienie. W pozwie twierdzono również, że zmuszał ją do pozostawania z nim, kontrolował jej życie i miał wykorzystywać ją jako „dziewczynę do towarzystwa/niewolnicę seksualną”. Kobieta utrzymywała ponadto, że w wyniku przemocy doznała obrażeń pozostawiających widoczne ślady na szyi.
Crispin Glover zaprzecza wszystkim zarzutom. „Brutalnie mnie zaatakowała”
Teraz 62-letni aktor, znany przede wszystkim z roli George'a McFlya w kultowej serii „Powrót do przyszłości”, złożył własne dokumenty procesowe, w których całkowicie odrzuca oskarżenia.
W pozwie wzajemnym złożonym 3 czerwca Glover zarzuca byłej partnerce napaść, pobicie, wtargnięcie w jego prywatność oraz bezprawne wejście na teren jego posesji. Domaga się również procesu z udziałem ławy przysięgłych oraz odszkodowania.
Według relacji aktora kobieta skontaktowała się z nim przez internet już w 2015 roku. Ich relacja miała jednak nabrać bardziej osobistego charakteru dopiero w 2023 roku. Glover twierdzi, że znajomość miała charakter krótkotrwały i że kobieta postrzegała go przede wszystkim jako osobę mogącą finansować jej życie. Jak utrzymuje, konflikt rozpoczął się po tym, gdy miała poprosić go o okłamywanie innych ludzi i twierdzenie, że zawarli islamski związek małżeński.
Aktor twierdzi, że po jego odmowie kobieta zaczęła zachowywać się w sposób nieprzewidywalny. Według przedstawionej przez niego wersji wydarzeń następnego dnia wróciła do jego domu w towarzystwie nieznanego mężczyzny i wspólnie mieli go zaatakować słownie oraz fizycznie.
Na poparcie swoich twierdzeń Glover dołączył do dokumentów zdjęcie przedstawiające obrażenia twarzy oraz kopię dokumentów związanych z próbą uzyskania nakazu ochrony.
Gwiazdor „Powrotu do przyszłości” mówi o próbie wymuszenia
W złożonym oświadczeniu gwiazdor nie kryje oburzenia. Twierdzi, że oskarżenia o przetrzymywanie kobiety są całkowicie nieprawdziwe i możliwe do obalenia.
„Zamiast wziąć odpowiedzialność za swoje liczne bezprawne działania z lutego i marca 2024 roku, powódka wymyśliła fałszywe oskarżenia w odwecie i, jak sądzę, w celu spreparowania pozwu, próbując mnie skrzywdzić i wyłudzić ode mnie pieniądze” – przekonuje aktor.
Glover utrzymuje również, że we wrześniu 2025 roku otrzymał od prawnika kobiety wiadomość dotyczącą wypłaty bliżej nieokreślonej kwoty pieniędzy, która miała zapobiec wszczęciu postępowania sądowego.
Jednym z najbardziej medialnych elementów lutowego pozwu były także oskarżenia dotyczące rzekomego pokazywania przez aktora nazistowskich pamiątek podczas spotkania w Dreźnie. Glover stanowczo odrzuca również te zarzuty, twierdząc, że zostały one dołączone wyłącznie po to, by wywołać sensacyjne nagłówki i zwiększyć presję medialną. Przedstawiciele aktora już wcześniej zapowiadali, że będzie on energicznie walczył o oczyszczenie swojego imienia.
Czytaj też:
Nowy-stary serial na Netflix robi szał. „Żałuję, że dopiero na niego trafiłem” Czytaj też:
Serial Netfliksa, który pochłonie was od pierwszej makabrycznej sceny. Ocena 7,5/10 i plejada gwiazd
