Ten serial przed laty oglądały miliony Polaków. „Janosik” za kulisami był jak szkoła przetrwania

Ten serial przed laty oglądały miliony Polaków. „Janosik” za kulisami był jak szkoła przetrwania

Dodano: 
„Janosik”
„Janosik” Źródło: TVP
Władze PRL chciały zawiesić produkcję, a główny aktor nie był wymarzonym kandydatem do roli. Za to widzowie pokochali ten serial.

Niewielu wierzyło, że ten serial odniesie sukces. Władze PRL patrzyły na niego z nieufnością, wielu grymasiło, że główny aktor to nieporozumienie, a praca na planie przypominała szkołę przetrwania. Mimo to „Janosik” stał się jednym z największych fenomenów w historii Telewizji Polskiej. Pierwszy odcinek serialu zadebiutował 26 lipca 1974 roku i błyskawicznie podbił serca milionów widzów.

Serial „Janosik” zadebiutował dokładnie 52 lata temu

Zdjęcia do serialu w reżyserii Jerzego Passendorfera rozpoczęły się w maju 1972 roku w okolicach Nowej Białej i trwały aż do marca 1973 roku. W tym czasie ekipa przemierzyła znaczną część Polski, realizując sceny m.in. w Dolinie Chochołowskiej, zamkach w Ogrodzieńcu i Pieskowej Skale, a także w Pradze i Warszawie.

Na telewizyjną premierę widzowie czekali do 26 lipca 1974 roku. Kilka miesięcy wcześniej, 14 kwietnia, do kin trafiła skrócona wersja produkcji.

Marek Perepeczko miał nie pasować do roli

Dziś trudno wyobrazić sobie kogokolwiek innego jako Janosika, jednak początkowo Marek Perepeczko nie uchodził za idealnego kandydata. Był warszawiakiem i nie posługiwał się podhalańską gwarą. Według wspomnień osób z jego otoczenia po zdjęciach próbnych usłyszał nawet, że jest... zbyt przystojny, by zagrać legendarnego zbójnika.

Ostatecznie obronił swoją kandydaturę i szybko zdobył sympatię zarówno twórców, jak i mieszkańców Podhala. Jak wspominano po latach, podczas zdjęć wyróżniał się profesjonalnym podejściem i stronił od hucznego życia, które nie było rzadkością na planach filmowych tamtych lat.

Choć serial inspirował się historią słowackiego zbójnika Juraja Janosika, twórcy świadomie zrezygnowali z historycznej dokładności. Akcję przenieśli z przełomu XVII i XVIII wieku na początek XIX stulecia, stawiając przede wszystkim na przygodową opowieść z baśniowym klimatem.

Trudne warunki i improwizacja na planie

Anna Dymna po latach przyznawała, że udział w „Janosiku” był jednym z najważniejszych doświadczeń w jej karierze. Wspominała jednak również wyjątkowo trudne warunki pracy. Ekipa podróżowała nocami, mieszkała po kilka osób w pokojach bez łazienek, a brak wielu produktów w sklepach sprawiał, że rekwizytorzy musieli improwizować nawet podczas przygotowywania scen uczt.

Mimo licznych trudności na planie nie brakowało dobrego humoru i przekonania, że powstaje coś wyjątkowego. Swoje wspomnienie pozostawił również Witold Pyrkosz, który tak mówił o Boguszu Bilewskim: „Bogusz potrafił grać w każdych warunkach. Czasem rano ledwo stał na nogach, ale kiedy padało hasło „Akcja!”, natychmiast trzeźwiał i grał genialnie”.

Duet Pyrkosza i Bilewskiego przyjaźnił się także poza planem. Z biegiem lat wokół produkcji narosło wiele anegdot o konfliktach z kaskaderami, kontuzjach podczas scen walk oraz napięciach między ekipą a reżyserem. Dziś trudno rozstrzygnąć, które z tych historii są faktem, a które z czasem urosły do rangi legend.

Jedna z najbardziej znanych opowieści z planu dotyczy konia Marka Perepeczki. Podczas realizacji jednej ze scen zwierzę zamiast ruszyć zgodnie z planem stanęło dęba, zrzuciło aktora i uciekło do lasu. Poszukiwania trwały wiele godzin, a sam Perepeczko do końca zdjęć miał podchodzić do swojego filmowego partnera z dużą ostrożnością.

Na potrzeby scen ślubu Janosika i Maryny w Dolinie Chochołowskiej zbudowano drewnianą kaplicę. Po zakończeniu zdjęć nie została jednak rozebrana. Obiekt poświęcono i nadano mu wezwanie św. Jana Chrzciciela. Do dziś kaplica pełni funkcję czynnego miejsca kultu, stając się jednym z najbardziej niezwykłych śladów pozostawionych przez produkcję w polskim krajobrazie.

Cenzura miała wątpliwości, widzowie pokochali serial

Początkowo władze PRL z rezerwą podchodziły do historii zbójnika, który odbiera bogatym i pomaga biednym. Obawiano się, że opowieść może zostać odebrana jako pochwała anarchii.

Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. „Janosik” błyskawicznie zdobył gigantyczną popularność, a podczas emisji kolejnych odcinków ulice polskich miast pustoszały. Marek Perepeczko stał się jedną z największych gwiazd telewizji, a serial trafił również do zagranicznych odbiorców, m.in. w NRD oraz Mongolii, gdzie w 1986 roku doczekał się wersji z dubbingiem.

Czytaj też:
„Nie mogłam się pozbierać na koniec”. Widzowie piszą, że dawno nie oglądali tak dobrego serialu
Czytaj też:
5 seriali na HBO Max, które po prostu trzeba obejrzeć. Wśród nich jest polska perełka

Źródło: WPROST.pl