To miał być zwykły test wiedzy, nie ukrywajmy, że dość podstawowej, a zamienił się w cyrk. Piąty odcinek „Królowej przetrwania” pokazał, że celebrycka sława nie zawsze podąża za wiedzą i podstawową orientacją w świecie. Lista wpadek uczestniczek reality show szybko obiegła sieć i pewnie jeszcze długo będzie tam krążyć.
Test wiedzy, który obnażył wszystko. Bo „miały w głowie czarną dziurę”
Pierwszą konkurencją w najnowszym odcinku programu był test wiedzy przygotowany przez Małgorzatę Rozenek-Majdan. Zadanie wydawało się proste, ale już po kilku pytaniach stało się jasne, że dla wielu uczestniczek będzie to wyjątkowo trudna przeprawa.
Same bohaterki tłumaczyły później, że „miały w głowie czarną dziurę” i choć na co dzień znają odpowiedzi, w stresie wszystko nagle zniknęło. Problem w tym, że skala pomyłek okazała się na tyle duża, że trudno było przejść nad nimi do porządku dziennego.
Barbara Nowacka „amerykańską aktorką”? Lista wpadek, która mówi sama za siebie
W trakcie konkurencji padło kilka odpowiedzi, które błyskawicznie stały się symbolem całego odcinka. W wypowiedziach uczestniczek Barbara Nowacka została „amerykańską aktorką”, podolog miał „badać odbyt”, a Raskolnikow został określony jako „zausznik cara Rosji, który podobno miał wielkiego penisa”.
Na tym jednak nie koniec. Autorem „Wesela” został Adam Mickiewicz, rzeka Jangcy znalazła się w Japonii, a I wojna światowa miała zakończyć się w 1921 roku. Pojawiło się też stwierdzenie, że „Odyseję” napisał… Odyseusz.
Na tle tych odpowiedzi wyraźnie wyróżniła się Dominika Tajner, która bez większych problemów poradziła sobie z większością pytań i została niekwestionowaną zwyciężczynią konkurencji. W przeciwieństwie do niej wiele uczestniczek musiało zmierzyć się nie tylko z porażką, ale też z wyraźnym poczuciem zażenowania.
„Jestem tylko influencerką”. Nawet uczestniczkom show zrobiło się głupio
Swojego zdziwienia nie kryła Karolina Pajączkowska, która otwarcie i obficie komentowała poziom odpowiedzi koleżanek, nie szczędząc przy tym złośliwości. „Nie wiedzieć niektórych tych rzeczy... wow”, „Niektóre braki wiedzy mnie zszokowały”, „To, co mi się pojawiało z tyłu głowy to... Te osoby mają prawa wyborcze?”, „Gdy okazuje się, że ktoś, kogo oglądają miliony, nie ma podstawowej wiedzy, to zrozumiałam, że czasami zostawiamy nasze dzieci w internecie z kimś, kto nie daje im takiego wpływu, jakiego byśmy oczekiwali” — mówiła. Sytuacja szybko nabrała jednak ironicznego wymiaru, gdy sama Pajączkowska stanęła do testu i również nie wypadła najlepiej.
Konkurencja okazała się dla wielu uczestniczek wyjątkowo emocjonalna. Izabela Macudzińska nie kryła łez po tym, jak nie odpowiedziała poprawnie na ani jedno pytanie. Z kolei Agnieszka Grzelak przyznała, że zrobiło jej się „głupio”, gdy nie potrafiła podać dokładnej daty powstania warszawskiego, mimo że jak podkreśliła, brali w nim udział jej dziadkowie.
W pewnym momencie z ust Grzelak padło zdanie, które chyba najlepiej podsumowuje cały segment programu: „Jestem tylko influencerką”.
Czytaj też:
Paweł Zduński zniknie z „M jak miłość”? Nie wytrzyma po śmierci żonyCzytaj też:
Gwiazda „Wieku niewinności” nie żyje. Zmagała się z poważną chorobą
