W sobotę 14 marca na Netflix wpadł miniserial „Miłość i śmierć”, oparty na prawdziwej historii i inspirowany książką „Evidence of Love: A True Story of Passion and Death in the Suburbs” oraz serią artykułów publikowanych w „Texas Monthly” – „Love & Death in Silicon Prairie”, Part I & II.
Ten wysoko oceniany dramat został napisany przez Davida E. Kelley'ego – mistrza seriali, twórcę takich tytułów jak „Ally McBeal”, „Wielkie Kłamstewka”, „Od nowa” czy nadchodzący „Margo jest spłukana”. Serial wyreżyserowała Linka Glatter. Do seansu zachęca już sama obsada. W głównej roli pojawiła się tutaj Elizabeth Olsen, a na ekranie towarzyszą jej Jesse Plemons, Patrick Fugit, Lily Rabe, Keir Gilchrist, Tom Pelphrey czy Krysten Ritter.
Z HBO Max na Netflix. Dziś premiera mocnego, serialowego thrillera
Serial „Miłość i śmierć” opowiada historię dwóch rodzin mieszkających na przedmieściach Dallas. Candy i Pat Montgomery oraz Betty i Allan Gore prowadzą pozornie szczęśliwe życie, do momentu w którym pozamałżeński romans nie doprowadza do tragedii.
„Na faktach z nutą dramatyzacji. Nic nie wiedziałem o tej sprawie, więc serial trzymał w zaciekawieniu”; „Świetni aktorzy i fantastycznie zrealizowany w każdym drobnym calu scenariusz”; „Dawno nie widziałam tak wysmakowanego i trzymającego w napięciu miniserialu”; „Świetnie się to ogląda, a Elizabeth Olsen jest kapitalna w swojej roli!” – piszą widzowie.
Wszystkie siedem odcinków serialu „Miłość i śmierć” obejrzycie już na Netflix.
Czytaj też:
Po 5 nowości na Netflix i HBO Max. Wpadł nowy potencjalny hit!Czytaj też:
23 wybitne polskie kryminały ostatnich lat. Ranking z Netflix i HBO Max
