Ledwie w sieci pojawiły się doniesienia o możliwej śmierci jednej z lubianych bohaterek, a na profilach serialu w mediach społecznościowych zawrzało. Padły mocne deklaracje bojkotu, oskarżenia o „dramatyzowanie na siłę” i gorzkie słowa rozczarowania. Fani nie kryją: dla wielu to może być moment graniczny.
„M jak miłość” pod ostrzałem widzów
Popularna telenowela od lat przyciąga przed telewizory miliony Polaków, oferując mieszankę emocji, rodzinnych konfliktów i miłosnych zwrotów akcji. Tym razem jednak scenarzyści znaleźli się na celowniku widzów za sprawą doniesień dotyczących Franki (żony Pawła Zduńskiego granego przez Rafała Mroczka), w którą wciela się Dominika Kachlik. Według medialnych informacji bohaterka miałaby umrzeć w 1907. odcinku serialu w wyniku pęknięcia tętniaka aorty, a jej ostatni odcinek miałby zostać wyemitowany 3 lutego.
Choć produkcja „M jak miłość” oficjalnie nie potwierdziła tych rewelacji, sama plotka wystarczyła, by w internecie rozpętała się prawdziwa burza. Widzowie dobrze wiedzą, że serial nie stroni od radykalnych decyzji fabularnych, ale tym razem wielu z nich uznało, że to krok za daleko.
Serialowa Franka reaguje na spekulacje
Do medialnego szumu odniosła się sama Dominika Kachlik. Aktorka zaapelowała do fanów, by nie odbierali sobie przyjemności z oglądania serialu, zagłębiając się w streszczenia i spoilery. „Czytałam te wszystkie artykuły na swój temat, widzę tę burzę. I mam do was bardzo gorącą prośbę. Dajcie sobie tę przyjemność z oglądania rzeczy, nie z czytania spoilerów, streszczeń” — przekazała w mediach społecznościowych.
Jej słowa nie ostudziły jednak emocji. Wręcz przeciwnie, dyskusja tylko przybrała na sile.
Fani „M jak miłość” mają dość dramatów
Pod postami dotyczącymi zdrowotnych problemów Franki pojawiły się setki komentarzy. Wielu widzów otwarcie zapowiada, że odejście tej postaci będzie dla nich końcem przygody z serialem. „Przestaję oglądać, bo serio same dramaty”, „Czas przestać oglądać. Co chwilę śmierć w tym serialu”, „Bez Franki to nie to samo będzie, a Paweł ma zostać sam, a Antek bez mamy”, „Jak Franka umrze, to będzie mój ostatni odcinek »M jak miłość«, a oglądam od pierwszego”, „Zbyt nudny się zrobił ten serial.... Szkoda oglądać”, „To już nie jest m jak miłość tylko d jak drama. Zdrady, mącenia, kłamstwa? Co to ma wspólnego z miłością? A postać Pawła to hit. Odnoszę wrażenie, że ten bohater chyba nie zasługuje na szczęście, bo jak zaczyna mu się układać, to jest bum i nagle znowu coś się dzieje. Tego nie da już się oglądać” — piszą rozgoryczeni fani.
Apel do scenarzystów. „Nie dołujcie widzów”
Część internautów zdecydowała się zwrócić bezpośrednio do twórców serialu, prosząc o zmianę scenariusza lub inne rozwiązanie fabularne. „Ten serial jest odskocznią od życia codziennego, nieraz naprawdę ciężkiego. Proszę, nie dołujcie widzów aż tak wieloma przytłaczającymi wątkami”, „Czemu psujecie tak piękny związek? Na miły Bóg, zmieńcie ten scenariusz, bądź zamieńcie aktorkę. Nie róbcie tego!” — grzmią w komentarzach.
Wiele wskazuje jednak na to, że na jakiekolwiek zmiany jest już za późno. Odcinki z udziałem Franki zostały nagrane znacznie wcześniej, a decyzje scenariuszowe zapadły dawno temu. Pytanie brzmi nie „czy”, ale „jak bardzo” widzowie odwrócą się od serialu, jeśli czarny scenariusz się potwierdzi.
Czytaj też:
Strasburger grzmi na Netfliksa! Chcą mu zabrać „jego” serial?Czytaj też:
Alicja Szemplińska wraca po swoje. „Wysyłacie mi prośby i zażalenia”
