Alicja Szemplińska wraca po swoje. „Wysyłacie mi prośby i zażalenia”

Alicja Szemplińska wraca po swoje. „Wysyłacie mi prośby i zażalenia”

Alicja Szemplińska
Alicja Szemplińska Źródło: Newspix.pl / Mikołaj Zacharow
Los w końcu dał jej drugą szansę. Teraz wokalistka zwróciła się z ważnym apelem do swoich fanów.

Po pięciu latach niespełnionych marzeń Alicja Szemplińska znów staje na eurowizyjnej linii startu. Tym razem bez przypadku i bez sentymentów. W emocjonalnym nagraniu artystka zwróciła się bezpośrednio do fanów, jasno tłumacząc, dlaczego właśnie teraz wraca do gry i czego od nich oczekuje.

Alicja Szemplińska wraca na Eurowizję

Wokalistka, która zdobyła ogólnopolską rozpoznawalność jako zwyciężczyni „The Voice of Poland”, w 2020 roku wygrała także krajowe preselekcje do Konkursu Piosenki Eurowizji. Z utworem „Empires” miała reprezentować Polskę w Rotterdamie, jednak pandemia COVID-19 sprawiła, że konkurs został odwołany. Dla Alicji Szemplińskiej była to jedna z najbardziej dotkliwych zawodowych strat.

Dziś historia zatacza koło. Polska ponownie wybiera swojego reprezentanta, a artystka znalazła się w finałowej stawce preselekcji Eurowizji 2026. Do walki o wyjazd do Wiednia staje z nową propozycją zatytułowaną „Pray”. Jej powrót od początku wzbudza ogromne emocje wśród fanów, którzy przez lata nie przestawali domagać się dla niej drugiej szansy.

„Oto moje orędzie”. Wokalistka przemówiła do fanów

Alicja Szemplińska postanowiła uporządkować narastające wokół niej emocje i spekulacje, publikując nagranie na Instagramie. „Oto moje orędzie” — zapowiedziała, po czym zwróciła się bezpośrednio do odbiorców.

„Zapraszam was bardzo serdecznie do posłuchania, dlaczego zgłosiłam się na Konkurs Piosenki Eurowizji i z czym. Jak już pewnie wiecie, zgłosiłam się do preselekcji eurowizyjnych. [...] Mam wam coś bardzo ważnego do powiedzenia zupełnie prosto od siebie. Będzie dobrze. Mianowicie, od pięciu lat wysyłacie mi komentarze, wiadomości, prośby i zażalenia, żebym wróciła na ten konkurs, więc jak już pewnie wiecie i widzieliście: wracam! Specjalnie dla was” — powiedziała artystka.

„To nie jest przypadkowy moment”

Wokalistka podkreśliła, że decyzja o powrocie nie była impulsem ani sentymentalnym gestem. Jak zaznaczyła, dopiero teraz czuje pełną artystyczną gotowość. „To nie jest przypadkowy moment, ponieważ nadszedł czas w moim życiu, gdzie nagrywam piosenki takie, jak chce, z ludźmi, z którymi chce nagrywać. Nagrałam utwór, z którego jestem bardzo dumna. Jest to połączenie wszystkich wpływów, które ukształtowały mnie jako artystkę, czyli gospel, hip-hop, R&B, soul. Ten utwór łączy w sobie światowe brzmienia i tak sobie pomyślałam, że fajnie byłoby pokazać, że Polska może superpiosenkę, ale żeby to się udało, potrzebuję też was” — wyjaśniła.

Jasny apel o głosy i wsparcie

Na zakończenie Alicja Szemplińska nie pozostawiła wątpliwości, że bez zaangażowania fanów jej eurowizyjny powrót może zakończyć się na etapie preselekcji. „Potrzebuję waszych głosów, słuchania mojej piosenki, oglądania, komentowania i tego wszystkiego, co robicie bardzo dobrze. Bez waszych głosów nie uda mi się pojechać, więc liczę na was moi drodzy. Liczę na to, że spodoba wam się piosenka. Datę premiery podam wkrótce. Datę teledysku również, bo będzie klip. Potrzebuję teraz waszego wsparcia, waszej pomocy. Przede wszystkim SMS-ów” — zaapelowała.

Czytaj też:
Steczkowska wypaliła o śmierci. Takich słów trudno było się spodziewać
Czytaj też:
Doda i Rozenek-Majdan razem w Sejmie. Dla zwierząt zawiesiły topór wojenny?