„Że komuś w mordę dałam?”. Doda wściekła po atakach w sieci

„Że komuś w mordę dałam?”. Doda wściekła po atakach w sieci

Doda krytykowana za pomoc zwierzętom?
Doda krytykowana za pomoc zwierzętom? Źródło: Instagram / Doda
Doda kolejny raz udowodniła, że nie daje sobie w kaszę dmuchać. Tak odpaliła atakującym ją bezpardonowo hejterom.

Zaangażowanie gwiazdy w obronę zwierząt, demaskowanie schroniskowych przekrętów i mocne wystąpienie w Sejmie wywołały skrajne reakcje. Gdy w sieci pojawiły się zarzuty o rzekome „obrzydliwe intencje”, artystka odpowiedziała wprost i nie gryząc się w język.

Doda ruszyła na pomoc. Wylała się na nią fala hejtu

Piosenkarka nie od dziś znana jest z zaangażowania w poprawę bytu zwierząt, szczególnie tych bezdomnych, schroniskowych i wolno żyjących. Teraz, gdy przyszły mrozy, osobiście ocieplała psie budy, dostarczała ubrania do schronisk i zachęcała inne znane osoby do włączenia się w działania pomocowe. Jej aktywność sprawiła też, że wreszcie zaczęto głośno mówić o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu części placówek, w tym tragicznego losu czworonogów w schronisku w Bytomiu.

Doda wzięła także udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. ochrony zwierząt. Podczas obrad poruszano m.in. temat ograniczenia używania produktów pirotechnicznych w Polsce. Artystka z zażenowaniem obserwowała zachowanie części uczestników spotkania, którzy reagowali uśmiechami i chichotem na kwestie dotyczące życia i śmierci. „Nie śmiejcie się w twarz, gdy mówimy o śmierci zwierząt i ludzi” – rzuciła w twarz politykom.

Ostatnio odniosła się także do zbliżającego się 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Doda nie kryła rozczarowania, że mimo wieloletnich apeli WOŚP nie rezygnuje z pirotechniki, która jest realnym zagrożeniem dla psów i kotów. „Jurek [...] możesz dawać jednym życia, by odbierać je drugim. Już daj spokój, nie strzelaj w tym roku” – zaapelowała w relacji na InstaStory.

Takie zaangażowanie nie wszystkim się podoba. Na Dodę spadła fala bezpardonowej krytyki. Wielu zaczęło się doszukiwać drugiego dna w tej pomocowej działalności.

Hejt na Dodę. „Prawo do krytyki? Najpierw coś zróbcie”

W komentarzach i wpisach pojawiających się w mediach społecznościowych nie brakuje głosów, że działania piosenkarki to chwyt pod publiczkę, który jest jedynie próbą ocieplenia wizerunku. Po jej akcji w schronisku w lokalnym tygodniku (jedynym zresztą w mieście) pojawił się symptomatyczny nagłówek: „Doda robi zasięgi”, a internauci zaczęli wyciągać jakieś brudy i plotki z przeszłości piosenkarki. Artystka postanowiła odpowiedzieć bezpośrednio na Instagramie, nie przebierając w słowach.

„Kochani, jak chcecie mnie obrażać i podawać w wątpliwość to, co robię od dwóch tygodni, że niby moje intencje są obrzydliwe i okrutne, obrażajcie mnie w bardziej pomysłowy sposób. Wyciągacie rzeczy sprzed dekady, że komuś w mordę dałam. Naprawdę żałuję tylko, że nie dałam mocniej w niektórych przypadkach. Ja też mam swoje nerwy. Jak będziecie mnie tak obrażać, nękać i nachodzić, to po prostu p*****ę to wszystko i pojadę na wakacje, jak 99 proc. gwiazd. Zaznaczam, że psów nie obchodzi, kto im pomaga” — poinformowała.

Doda podkreśliła także, że krytykować jej działania powinni jedynie ci, którzy sami angażują się w pomoc innym. „Wystarczy, że mnie psy lubią i jestem szczęśliwa. Niech wszyscy ci hejtujący zrobią połowę tego dobrego co ja przez całe swoje życie. To wtedy będą mieli prawo wypowiadać się na mój temat. Żegnam” — zakończyła.

Czytaj też:
Burza po ogłoszeniu obsady „Nocy i dni”. Internauci podzieleni jak nigdy
Czytaj też:
Wieniawa wściekła po aukcji WOŚP. „Te komentarze są przerażające”

Źródło: WPROST.pl