Justyna Steczkowska w ostatnim wywiadzie powiedziała wprost, co myśli o śmierci. Jej słowa, szczególnie w tym wieku i na takim etapie kariery, mogą brzmieć zaskakująco, a nawet prowokująco.
Steczkowska o strachu i granicach lęku
Artystka przyznała w podcaście Cypriana Majchera, że sama myśl o własnym odejściu nie budzi w niej lęku. Jak podkreśliła, jedyną rzeczą, która naprawdę mogłaby ją złamać, jest cierpienie lub śmierć najbliższych. „Ja w ogóle nie mam strachu [...] związanego ze śmiercią. Jedyne, co mogłoby mnie zaboleć, to śmierć czy niekomfortowe życie moich bardzo bliskich ludzi, czyli rodziny, tak? Bo z tym musisz się zmierzyć, z tym zostać i to przerobić tutaj” — wyznała.
Największe poruszenie wywołała jednak dalsza część rozmowy. Wokalistka przyznała, że na własną śmierć patrzy z zupełnie innej perspektywy niż większość ludzi. „Moja sama śmierć, powiem ci szczerze, że czekam na nią z utęsknieniem, nie że do niej dążę, bo wiem, że mam tutaj do załatwienia jeszcze wiele rzeczy” — powiedziała.
Śmierć „to tylko zamiana światów”
Steczkowska zaznaczyła, że nie jest to wyraz rezygnacji czy chęci ucieczki, lecz głębokiego spokoju i akceptacji. Wierzy, że jej odejście będzie naturalne i pozbawione lęku.
Na zakończenie artystka podzieliła się swoją duchową wizją śmierci. Jak sama stwierdziła, nie postrzega jej jako końca, lecz jako przejście do innego etapu istnienia. „Wierzę, że po prostu odejdę we śnie szczęśliwa, że zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, żeby być najlepszą wersją siebie tutaj na Ziemi. Natomiast w ogóle ona mnie nie przeraża, to jest tylko zamiana światów, nic więcej” — podsumowała.
Wokalistka u szczytu kariery
Justyna Steczkowska w ostatnich dwóch latach wydała nowy album, reprezentowała Polskę na Eurowizji, zdobywała liczne nagrody i uznanie publiczności. W listopadzie 2024 ukazał się album WITCH Tarohoro, inspirowany mitologią słowiańską, z singlami takimi jak „Gaja” czy „Nasz wspólny świat”. Płyta zadebiutowała na 32. miejscu listy OLiS i była promowana trasą koncertową.
W maju 2025 Steczkowska wystąpiła na Eurowizji z utworem „Gaja”, zajmując 14. miejsce. Występ zdobył blisko 14,5 mln wyświetleń na YouTube i trafił na playlisty Spotify Viral 50 Global. W październiku 2025 otrzymała nagrodę Kobieta Roku Glamour w kategorii Ikona. W styczniu 2026 wydała remix „Oko za oko” z okazji 30-lecia debiutu.
Czytaj też:
Urlop polskiej piosenkarki zakończył się koszmarem. Bolesna strataCzytaj też:
Doda ujawnia bagno w schronisku w Bytomiu. „Maltretowanie zwierząt na porządku dziennym”
