Finał Eurowizji 2026 od początku budził ogromne emocje, a jednym z najgłośniej komentowanych tematów konkursu był udział Izraela. Mimo licznych protestów Europejskiej Unii Nadawców, organizatorzy zdecydowali, że reprezentacja tego kraju jednak wystąpi w tegorocznej edycji Eurowizji.
Ostatecznie Izrael był bardzo blisko zwycięstwa – znalazł się bowiem na drugim miejscu. Szczególne poruszenie wśród polskich fanów wywołał fakt, że polskie jury przyznało temu krajowi najwyższą notę, bo aż 12 punktów.
Po ogłoszeniu tej decyzji w sieci zawrzało, a w mediach społecznościowych niemal natychmiast pojawiły się komentarze pełne krytyki.
Ola Budka odpowiada na hejt
Część internautów skierowała swoją złość w stronę dziennikarki Oli Budki, która podczas finału przekazywała punktację od polskiego jury. Prezenterka postanowiła odnieść się do sytuacji i opublikowała nocne oświadczenie w mediach społecznościowych.
„Nie zgadzam się na hejt, który się na mnie wylewa. Jestem rzeczniczką polskiego jury, a nie jego członkinią. Nie brałam udziału w głosowaniu. Wyniki dostaję tuż przed wejściem na wizję, więc nie mogę uzależniać swojej roli od wyników głosowania jury. Nie ma tu miejsca na moje prywatne poglądy. Byłam w tej roli po raz drugi i z chęcią zrobię to ponownie” – napisała na InstaStories, oznaczając Telewizję Polską.
Tegoroczną Eurowizję wygrała Bułgaria, zdobywając łącznie 516 punktów. Drugie miejsce przypadło Izraelowi z wynikiem 343 punktów, a podium zamknęła Rumunia z dorobkiem 296 punktów. Reprezentująca Polskę Alicja Szemplińska znalazła się na 12. miejscu. Zdobyła 150 punktów.
Hiszpania zbojkotowała Eurowizję
Kontrowersje wokół udziału Izraela sprawiły, że kilka państw zdecydowało się zbojkotować konkurs. Wśród nich znalazły się Hiszpania, Holandia, Irlandia, Islandia oraz Słowenia.
Hiszpański nadawca Radiotelevisión Española posunął się o krok dalej – zamiast transmisji finału wyemitował czarną planszę z oświadczeniem w języku hiszpańskim i angielskim. "W związku z finałem Eurowizji, który odbywa się dziś wieczorem, RTVE przypomina, że zdecydowało się nie uczestniczyć w tej edycji konkursu" – przekazano.
„Eurowizja to konkurs. Prawa człowieka nimi nie są. Nie ma miejsca na obojętność. Pokój i sprawiedliwość dla Palestyny” – dodano w oświadczeniu.
Czytaj też:
Finał Eurowizji 2026. Szok i zaskoczenie już na samym początkuCzytaj też:
Alicja Szemplińska doprowadziła widzów do łez! Internet po finale Eurowizji oszalał
