Daniel Olbrychski należy do tego grona artystów, które nie boi się zabierać publicznie głosu w kwestiach społeczno-politycznych. Jego wypowiedzi niejednokrotnie odbijają się szerokim echem w mediach i wywołują dyskusje. Aktor m.in. stwierdził: „Na polityce się znam, ale polityków wysoko nie cenię. Uważam, że jeśli coś się komuś w życiu nie udało, to natychmiast ucieka do polityki”. Teraz z kolei ocenił działanie Polaków.
Daniel Olbrychski gani Polaków
Kilka dni temu Daniel Olbrychski był gościem „Dzień Dobry TVN”. W trakcie wywiadu aktor w towarzystwie żony nie tylko opowiedział o świętach i dosadnie skrytykował minister kultury, ale także wspomniał o zachowaniu rodaków. Otóż kiedy 79-latek tłumaczył, że stara się nie wtrącać Krystynie Demskiej-Olbrychskiej w szykowanie rodzinnej biesiady, mówił: „Ona mnie w tę Wigilię wysłała do stajni po sianko, gdzie konik mi parę słów powiedział”. Wtedy kobieta przerwała mężowi i zaapelowała do widzów, by – w trosce o zdrowie i życie zwierząt – nie puszczali fajerwerków w sylwestra.
– Chcemy skorzystać z okazji naszej tu obecności i w imieniu naszego konika, ale też suczki i kota, wiewiórek u nas w ogrodzie, lisków, które przychodzą i wszystkich innych zwierząt błagamy państwa – nie strzelajcie! – powiedziała Krystyna Demska-Olbrychska.
Na jej słowa błyskawicznie zareagował Daniel Olbrychski. Aktor nie ukrywał swojego wzburzenia na myśl o puszczaniu fajerwerków w sylwestra. Otwarcie skrytykował to, jak zachowują się Polacy przy okazji witania nowego roku. Co więcej, stwierdził, że sprawa celebrowania wejścia w nowy rok powinna być uregulowana prawnie.
– Ale tu się nie da błaganiem! Tu musi być ustawa egzekwowana karnie – koniec z fajerwerkami! Zwierzęta naprawdę umierają, to jest barbarzyństwo! – ocenił.
Czytaj też:
Daniel Olbrychski ocenił działania obecnego rządu. „Za długo to trwa”Czytaj też:
Zaskakujące wyznanie Daniela Olbrychskiego. Ludzie zwyzywali go w tramwaju