To zdjęcie podbija sieć. O Eurowizji opowiadał zamknięty w bunkrze

To zdjęcie podbija sieć. O Eurowizji opowiadał zamknięty w bunkrze

Kalush Orchestra
Kalush Orchestra / Źródło: Newspix/Twitter
We wtorek 10 maja miał miejsce pierwszy półfinał konkursu piosenki Eurowizja 2022. Rywalizację i występy poszczególnych artystów śledzić mogli również Ukraińcy. Wszystko dzięki Timurowi Miroshnychenko, który o pięknie muzyki opowiadał z kijowskiego bunkra.

Eurowizja 2022 rozpoczęła się we wtorek 10 maja. W pierwszym półfinale udział wzięło 17 zespołów, jednak do finału przeszło tylko 10 ekip. Jedną z nich jest ukraińska grupa Kalush Orchestra, której występ został nagrodzony gromkimi brawami. Po koncercie więcej niż o ukraińskim muzykach mówi się jednak o człowieku, którego podczas transmisji było jedynie słychać.

Zamknięty w bunkrze komentował koncert Eurowizji

We wtorek wieczorem na Twitterze Euromaidan Press pojawiło się wyjątkowe zdjęcie, którego bohaterem jest Timur Miroshnychenko. Dziennikarz od 15 lat jest głosem ukraińskiej Eurowizji. To właśnie on od lat opowiada widzom o poszczególnych zespołach biorących udział w konkursie, a także komentuje występy artystów.

Miroshnychenko nie zawiódł widzów również podczas trwającej wojny. Mimo nieustannych alarmów bombowych i tym razem zgodził się zostać komentatorem Eurowizji. Ze względu na ciągłe zagrożenie, transmisję komentował zamknięty w kijowskim bunkrze, gdzie oprócz niezbędnego komputera miał również dodatkowe oświetlenie i kamerę.

twitter

Kalush Orchestra, czyli synkretyzm folku i rapu

Kalush Orchestra, który reprezentuje Ukrainę podczas Eurowizji, to nowy projekt zespołu hip-hopowego Kalush, który w 2019 roku założyli raper Ołeh Psiuk, multiinstrumentalista Ihor Didenczuk, a także DJ MX Kilimmen. W 2021 roku do ekipy dołączyli Tymofij Muzyczuk i Witalij Dużyk.

O ile w repertuarze Kalush znajdował się wyłącznie rap, a tyle Kalush Orchestra to projekt, w ramach którego artyści łączą ze sobą elementy rapu i ukraińskiej muzyki tradycyjnej i ludowej. Właśnie zgodnie z tą zasadą powstał eurowizyjny utwór „Stefania”, który w piątek zapewnił Ukrainie udział w finale koncertu Eurowizja 2022.

Co ciekawe, Kalush Orchestra nie od początku miał reprezentować Ukrainę podczas Eurowizji 2022. W krajowych eliminacjach, które odbyły się 12 lutego, grupa zajęła drugie miejsce. Do Turynu miała pojechać Alina Pasz. Piosenkarka i raperka zdecydowała jednak, że wycofa swoją kandydaturę po tym, jak zarzucono jej, że w 2015 roku przekroczyła granicę Krymu z terytorium Rosji, co zgodnie z ukraińskim prawem jest nielegalne.

O czym śpiewa Kalush Orchestra w utworze „Stefania”? Poniżej prezentujemy przetłumaczony fragment piosenki.

„Stefanio mamo, mamo Stefanio
Kwitnie pole, a ona siwieje
Zaśpiewaj mi mamo kołysankę
Chcę usłyszeć jeszcze twoje rodzime słowo

Ona mnie kołysała, dała mi rytm
I siły woli nie zabiorą, bo ona je dała
Pewnie wiedziała, może więcej od Salomona
Łamanymi drogami przyjdę zawsze do ciebie
Ona mnie nie obudzi, nie obudzi podczas silnych burz
Zabierze babci dwie figi, jakby to były kule
Znała mnie bardzo dobrze, nie była oszukana
Jak była bardzo zmęczona, kołysała mnie w takt

Luli Luli Luli

Stefanio mamo, mamo Stefanio
Kwitnie pole, a ona siwieje
Zaśpiewaj mi mamo kołysankę
Chcę usłyszeć jeszcze twoje rodzime słowo”

Czytaj też:
Wojna na Ukrainie. Rosja wykluczona z konkursu Eurowizji

Opracowała:
Źródło: Twitter/Wikipedia/Wprost.pl
 0

Czytaj także