John Irvin przez ponad pół wieku pracował przy filmach dokumentalnych, produkcjach telewizyjnych i hollywoodzkich filmach akcji. To właśnie on stanął za kamerą nagrodzonego BAFTA miniserialu BBC „Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg”, a później reżyserował między innymi „Psy wojny”, „Hamburger Hill” i „Raw Deal”. Brytyjski twórca zmarł w wieku 86 lat.
John Irvin nie żyje. Stworzył genialny miniserial
Jak potwierdziła w rozmowie z „Guardianem” producentka Claire Evans, John Irvin zmarł 11 sierpnia „spokojnie w domu”, otoczony rodziną. W trakcie swojej trwającej ponad 50 lat kariery współpracował z wieloma znanymi aktorami, wśród nich byli Fred Astaire, Michael Caine i Arnold Schwarzenegger.
Jednym z najważniejszych etapów kariery Irvina była praca przy telewizyjnej adaptacji powieści Johna le Carrégo „Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg”. W miniserialu z Alekiem Guinnessem w roli George'a Smileya wystąpili także Ian Richardson, Patrick Stewart i Beryl Reid.
Produkcja przyniosła Irvinowi znaczące uznanie. Miniserial zdobył dwie nagrody BAFTA spośród sześciu nominacji, a także otrzymał nominację do nagrody Emmy w kategorii najlepszego serialu limitowanego.
Od dokumentów do wielkich produkcji
John Irvin urodził się w 1940 roku w Wallasey w hrabstwie Cheshire. Studiował w London Film School, a następnie pracował w British Movietone News. W 1963 roku zrealizował swój pierwszy film dokumentalny „Gala Day”. Niedługo później nakręcił krótkometrażowy dokument „Inheritance”, którego narratorem był Richard Burton. Produkcja przyniosła Irvinowi pierwszą nagrodę BAFTA.
Reżyser dokumentował również wojnę w Jemenie Północnym. Jak wspominał, jego działalnością zainteresowało się MI6, choć nigdy formalnie nie został zwerbowany jako szpieg.
„Po pierwsze, byłem zdecydowanie zbyt lewicowy, ale byłem przeciwny apartheidowi, wojnie i broni jądrowej. Prawdopodobnie doskonale wiedzieli o moich lewicowych działaniach, więc z pewnością nie byłem zamieszany w żadne oszustwa” – mówił w wywiadzie z 2021 roku.
W kolejnych latach Irvin realizował filmy krótkometrażowe dla BBC i ITV. Wśród nich znalazł się „The Peasants Revolt” z 1969 roku, w którym wystąpił Anthony Hopkins. Była to jego pierwsza rola telewizyjna.
W latach 70. reżyser skoncentrował się na dramatach telewizyjnych. Pracował między innymi przy „The Nearly Man” i „Hard Times” z Timothym Westem, zanim otrzymał możliwość realizacji „Druciarza, krawca, żołnierza, szpiega”.
Sukces miniserialu BBC stał się dla Irvina przepustką do Hollywood. Reżyser zaczął pracować przy wysokobudżetowych produkcjach, a na ekranie jego filmów pojawiały się największe gwiazdy. W 1980 roku nakręcił „Psy wojny” z Christopherem Walkenem i Tomem Berengerem. Rok później wyreżyserował horror „Ghost Story” z Fredem Astaire'em. W kolejnych latach powstały między innymi „Champions” z Johnem Hurtem, „Turtle Diary” z Benem Kingsleyem, Glendą Jackson i Michaelem Gambonem, „Raw Deal” z Arnoldem Schwarzeneggerem, „Hamburger Hill” z Donem Cheadle'em i Dylanem McDermottem oraz „Next of Kin” z Patrickiem Swayze i Liamem Neesonem.
W 1991 roku Irvin stanął za kamerą „Robin Hooda” z Patrickiem Berginem i 20-letnią wówczas Umą Thurman. Produkcja powstała jako konkurencja dla „Robin Hooda: Księcia złodziei” z Kevinem Costnerem. Film Irvina trafił do kin dwa miesiące przed produkcją z Costnerem, jednak to drugi z obrazów okazał się wielkim sukcesem kasowym.
Ostatnie lata kariery Johna Irvina
W latach 2000. reżyser skierował swoją uwagę przede wszystkim na kino niezależne. W tym okresie nakręcił między innymi „Shiner” z Michaelem Caine'em, „Księżyc i gwiazdy” z Alfredem Moliną i Jonathanem Pryce'em oraz „Ogród Edenu” z Jackiem Hustonem, Meną Suvari i Richardem E. Grantem.
Ostatnim filmem Irvina był „Mandela's Gun” z 2016 roku. Biograficzna produkcja poświęcona Nelsonowi Mandeli koncentrowała się na jego doświadczeniach jako partyzanta w Afrykańskim Kongresie Narodowym. W chwili śmierci reżyser pracował nad nową wersją filmu.
John Irvin pozostawił troje dzieci: Emilie, Luke'a i Amy, oraz dwoje wnucząt.
Czytaj też:
Nie żyje legendarny reżyser filmowy i jego żona. Tragiczny wypadek w drodze na wakacje Czytaj też:
Zmarł Jan Frycz. Wybitny aktor miał 72 lata
