Sting dał Blance prezent. „Włożył mi ją w dłonie”

Sting dał Blance prezent. „Włożył mi ją w dłonie”

Blanka w „The Voice Kids”
Blanka w „The Voice Kids” Źródło: Instagram / The Voice Kids
Sylwestrowa noc bywa nieprzewidywalna, ale to, co przeżyła Blanka podczas „Sylwestra z Dwójką”, zdecydowanie bije rekordy.

Wokalistka, znana z eurowizyjnego hitu „Solo”, rozpoczęła nowy rok w cieniu prawdziwej legendy światowej sceny. Jak sama ujawniła, występ tuż po Stingu przyniósł jej nie tylko ogromny stres, lecz także wyjątkową pamiątkę.

Blanka zdradza kulisy „Sylwestra z Dwójką”

Blanka Stajkow w mediach społecznościowych szczegółowo opisała, co działo się za kulisami, gdy przygotowywała się do wejścia na scenę. Jak relacjonowała, w trakcie jej ostatnich przygotowań na ekranach transmitowany był akurat występ Stinga. To właśnie wtedy dotarła do niej informacja, że jej koncert rozpocznie się dokładnie po zejściu artysty ze sceny.

— Okazało się, że ja występuję tuż po występie Stinga. Na scenę wchodzi się od tyłu takimi schodami, najpierw przechodzi się przez miejsce, gdzie podpina się mikroporty, słuchawki i tak dalej i się wchodzi na scenę. Wszędzie są też ekrany, więc widzimy, jaki artysta występuje i co się teraz dzieje na scenie. No i wiecie, patrzę sobie na ten ekran przy tej scenie i mówię: „wow, Sting występuje” — zaczęła Blanka na Instagramie.

Spotkanie twarzą w twarz ze Stingiem

Najbardziej niezwykły moment nastąpił jednak w chwili, gdy drogi artystów dosłownie się przecięły. Blanka wspomina, że prowadzona przez pracownika produkcji wchodziła na scenę dokładnie wtedy, gdy Sting ją opuszczał. To, co wydarzyło się sekundy później, zaskoczyło ją całkowicie.

— Pan, który prowadzi na scenę, pan z produkcji mówi: ok idziemy, zaraz zaczynasz. Wchodzimy na scenę, gdzie były takie łuki i w tym momencie Sting schodzi równolegle ze sceny w momencie, kiedy ja wchodzę. Widzę go, jak idzie taki poważny, spokojny przed siebie, parę osób obok niego i słuchajcie, w tym momencie on staje, patrzy mi się w oczy i daje mi różę — wspominała artystka. Chwilę później Blanka była już na scenie, rozpoczynając swój sylwestrowy występ.

— Włożył mi ją w dłonie, ja biorę tę różę i mówię „thank you” [dziękuję]. On poszedł dalej, bo już się zaczynał mój singiel…” — dodała.

Gest legendarnego muzyka zrobił na Blance ogromne wrażenie. Jak przyznała, dzięki pomocy jednego z członków obsługi, który przechował różę na czas jej koncertu, pamiątka od Stinga przetrwała występ i do dziś przypomina jej o tej wyjątkowej chwili.

Czytaj też:
Żulczyk rozkminia po Sylwestrze TVP. „Masz pół miliarda dolarów i grasz w Katowicach?”
Czytaj też:
Ciało córki Tommy'ego Lee Jonesa znalezione w hotelu w Nowy Rok

Źródło: WPROST.pl