Podbił kina i streaming, czas na więcej. Wszyscy Polacy mogą już obejrzeć ten film

Podbił kina i streaming, czas na więcej. Wszyscy Polacy mogą już obejrzeć ten film

„Sami swoi. Początek”
„Sami swoi. Początek” Źródło: Next Film
To jeden z takich obrazów, których nie można przegapić. Właśnie jest okazja, by na małym ekranie zobaczyć kinowy hit.

Kiedy w 1967 roku na ekrany wszedł film „Sami swoi”, nikt nie przypuszczał, że historia zwaśnionych sąsiadów z Kresów stanie się jedną z najważniejszych komedii w dziejach polskiego kina. Dziś – w poniedziałek, 2 marca – widzowie mogą wrócić do początku tej opowieści dzięki filmowi „Sami swoi. Początek”, który pokazuje młodość Pawlaka i Kargula jeszcze przed powojennym przesiedleniem.

Krużewniki, rok 1913. Tu wszystko się zaczęło

Akcja prequela przenosi nas do podolskiej wsi Krużewniki. To tu, za płotem oddzielającym dwie posesje, od pokoleń kipią emocje między rodzinami Pawlaków i Kargulów. Młodzi Kazimierz Pawlak (Adam Bobik) i Władysław Kargul (Karol Dziuba) nienawidzą się od szkolnej ławki. Iskrą zapalną staje się dramatyczny incydent – brat Kazimierza, Jaśko, rani kosą członka rodziny Kargulów i musi uciekać do Ameryki.

Kazimierz walczy nie tylko z sąsiadami. Zmaga się z kompleksem niskiego wzrostu, z własną ambicją i z historią, która nie oszczędza nikogo. Próbuje wstąpić do wojska, świętuje nadejście oddziałów Józef Piłsudski, później żyje pod niemiecką okupacją, by wreszcie – po wkroczeniu Armii Czerwonej – ruszyć z rodziną w podróż na Ziemie Odzyskane.

U jego boku stoi Mania (Weronika Humaj). To z nią – i całym dobytkiem – Pawlak wsiądzie do pociągu, który zawiezie go ku losowi znanemu z klasycznej trylogii.

„Sami swoi. Początek”. Nowe twarze, stare sentymenty

Prequel wprowadził w 2024 roku nowe pokolenie aktorów w role, które dla wielu widzów są niemal świętością. W oryginale Pawlaka i Kargula grali niezapomniani Wacław Kowalski i Władysław Hańcza.

Tym razem twórcy postawili na świeżość – Adam Bobik i Karol Dziuba podkreślali w wywiadach, że nie chcą kopiować legend, lecz stworzyć ich młodsze, wiarygodne wersje. W obsadzie znaleźli się także m.in. Weronika Humaj, Paulina Gałązka, Zbigniew Zamachowski, Anna Dymna, Mirosław Baka i Adam Ferency. Za kamerą stanął Artur Żmijewski, dla którego był to pełnometrażowy debiut reżyserski.

Powrót do legendy uwielbianej przez Polaków

Oryginalna trylogia – „Sami swoi”, „Nie ma mocnych” i „Kochaj albo rzuć” – powstała pod okiem reżysera Sylwester Chęciński na podstawie scenariusza Andrzej Mularczyk.

Co ciekawe, cała historia ma swoje korzenie w prawdziwych opowieściach przesiedleńców z Kresów oraz w losach rodziny stryja Mularczyka. Nawet kultowy spór o miedzę miał swoje realne pierwowzory w powojennych konfliktach sąsiedzkich.

Prequel częściowo oparto na książce Mularczyka „Każdy żyje, jak umie”, próbując połączyć literacki materiał z mitologią filmowego uniwersum. Choć niektórzy widzowie wyłapują nieścisłości chronologiczne względem klasyki, film przede wszystkim stawia na emocje i genezę konfliktu.

Śmiech z historią w tle

To, co wyróżnia „Sami swoi. Początek” to balans między komedią a dramatem historycznym. Śmiech nie znika, ale wybrzmiewa inaczej – jest bardziej gorzki. Twórcy pokazują bowiem, że wieloletnia waśń nie wzięła się znikąd. U jej źródeł leżą ambicje, kompleksy, duma i trudna historia XX wieku.

Dla jednych to sentymentalna podróż do świata znanego z dzieciństwa. Dla innych – okazja, by po raz pierwszy poznać Pawlaka i Kargula w młodości, zanim stali się ikonami. Jedno jest pewne: zanim padły najsłynniejsze kwestie polskiej komedii, była młodość, była krewka natura i był płot, który dzielił więcej niż ziemię.

„Sami swoi. Początek” dziś o 22:40 w TVN.

Czytaj też:
Wstrząsający opis tego, co miało się dziać w willi Michaela Jacksona. „Mówił, że to miłość”
Czytaj też:
„Rolnik szuka żony” rusza wcześniej! Odcinek zerowy już niebawem

Źródło: WPROST.pl