Żulczyk rozkminia po Sylwestrze TVP. „Masz pół miliarda dolarów i grasz w Katowicach?”

Żulczyk rozkminia po Sylwestrze TVP. „Masz pół miliarda dolarów i grasz w Katowicach?”

Sting na sylwestrze z Dwójką
Sting na sylwestrze z Dwójką Źródło: Instagram / Telewizja Polska
Występ Stinga podczas „Sylwestra z Dwójką” w Katowicach przejdzie do historii. Niektórych skłonił jednak do zadawania dziwnych pytań.

Legendarny muzyk zachwycił formą i energią, ale jego obecność na scenie pod Spodkiem wywołała także falę pytań. Jedno z nich publicznie zadał Jakub Żulczyk. Znany pisarz i scenarzysta nie krył zdumienia, że artysta tej rangi zdecydował się spędzić sylwestrową noc właśnie w takim miejscu.

„Sylwester z Dwójką” i Sting bez playbacku

Sting pojawił się na katowickiej scenie dwukrotnie i od pierwszych taktów skupił na sobie uwagę widzów. Publiczność, zarówno ta zgromadzona w Spodku, jak i przed telewizorami, doceniła nie tylko repertuar, ale przede wszystkim fakt, że 75-letni muzyk wykonał swoje utwory całkowicie na żywo. To właśnie ten element sprawił, że jego występ wyraźnie wyróżnił się na tle części sylwestrowych koncertów. Podobno nawet rodzimi artyści dziwili się, że nie skorzystał z playbacku, doceniali ten fakt natomiast widzowie, dziękując za występ i podkreślając ten fakt w komentarzach, od których zaroiło się w siecci.

Podczas pierwszego wejścia na scenę Sting zaśpiewał „Every Breath You Take” oraz „Shape of My Heart”. Gdy wrócił po raz drugi, sięgnął po kolejne klasyki — „Message in a Bottle” i „Englishman in New York”. W pewnym momencie widownia rozświetliła halę światłami telefonów, tworząc wyjątkową atmosferę. Artysta odpowiedział krótkim, ale entuzjastycznie przyjętym zwrotem po polsku. – „Dobry wieczór, Polska! Dziękuję!” — krzyknął ze sceny.

Jakub Żulczyk: Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć?

Podczas gdy w sieci dominowały komentarze pełne zachwytu, Jakub Żulczyk zaczął dywagacje na temat… motywów tego występu. W mediach społecznościowych zwrócił uwagę na samą decyzję Stinga o udziale w sylwestrowym koncercie w Katowicach. Jego wpis szybko odbił się szerokim echem.

„Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć – jesteś Stingiem, masz 75 lat – owszem, jesteś w świetnej formie i może pożyjesz jeszcze i z 20 lat, ale jakby nie patrzeć, już bliżej niż dalej. Masz pół miliarda dolarów majątku. Twoje prapraprawnuki są ekhm ustawione. Masz ogromny dorobek, pełno hitów. Więc co sprawia, że zamiast mieć na wszystko wywalone, po prostu odpoczywać, chce Ci się dymać, grać i to akurat sylwestra w Katowicach?” — napisał Jakub Żulczyk w serwisie X.

Bo trzeba kochać to, co się lubi

Komentarz pisarza natychmiast wywołał burzliwą dyskusję. Część internautów przyznała mu rację, zastanawiając się nad motywacją artysty, inni natomiast wskazywali na pasję, miłość do muzyki i potrzebę kontaktu z publicznością.

„Szacunek do fanów i do swojej pracy artystycznej. Proszę nie pomijać faktu, że śpiewał na żywo”, „Bo to LUBI, ma potrzebę występowania, koncertowania, spotykania się z ludźmi. Pewnie się świetnie czuje, młodziej niż wskazuje jego wiek. Zresztą 75 lat to spoko wiek”, „Chłop jest muzykiem i ma potrzebę grania, to jest styl życia. Dziwne jest podejście, że każdy robi wszystko dla kasy, żeby się nachapać i mieć wywalone”, „Pasja. Pieniądze pieniędzmi, ale trzeba kochać to, co się robi. I super, że wystąpił na Sylwestrze, sprawił tym radość wielu fanom, a ci, którzy nie znali jego muzyki, mieli okazję ją poznać.Ten występ obnażył ligę muzyczną niektórych, że się tak wyrażę”, „Nie wziął Pan pod uwagę jdenego wariantu. Może Sting jest w takim miejscu artystycznego życia, że się nim po prostu bawi? Kuma, że już niewiele czasu mu zostało, więc daje radość tam gdzie może. Człowiekowi w pewnym wieku liczba zer na kontrakcie już nie robi różnicy jak kiedyś” — pisali komentujący.

Pojawiły się również żartobliwe głosy nawiązujące do pochodzenia Stinga i samego miejsca koncertu. „Sting pochodzi z mocno górniczego niegdyś regionu UK, może ma słabość do regionów z upadającym sektorem górniczym i na przykład na sylwester w Bydgoszczy by się nie dał namówić, ale jeśli to Katowice, to spoko” — zauważył jeden z internautów.

twitterCzytaj też:
5 perełek na Netflix, 6 sztosów na HBO Max. To polecamy na pierwszy weekend tego roku
Czytaj też:
Festiwal żenady w 2025 roku. Dramy, awantury i ustawki

Źródło: WPROST.pl