Nad śpiewem Stinga w Katowicach w sylwestrową noc rozpływali się już chyba wszyscy. Do grona zachwyconych występem artysty próbowała dołączyć też aktywna w mediach społecznościowych Marianna Schreiber. Influencerka według internautów niezbyt fortunnie dobrała jednak słowa.
Marianna Schreiber pochwaliła Stinga. O kilka słów za dużo?
„Wczorajszy występ Stinga na Sylwestrze z TVP2 pokazał, że prawdziwy artysta nie potrzebuje żadnych dodatków by błyszczeć. On po prostu wchodzi, jest sobą i wszyscy go za to kochają” – stwierdzała Schreiber.
„W przeciwieństwie do tych niektórych gwiazdeczek, które bez piór, gołej d*** czy tony brokatu oraz podkładu z playbacku, na żywo nie mają nic do zaprezentowania” – dodawała, wzbudzając silną reakcję ze strony użytkowników X.
„Marianna rzeczywiście ma postanowienie noworoczne i w jednym zdaniu scharakteryzowała samą siebie” – pisał jeden z nich, przeklejając dalej zdania samej influencerki.
Marianna Schreiber: Ja jestem aktywistką
Schreiber postanowiła odpowiedzieć. „Ja nie jestem gwiazdą i nigdy się za taką nie uważałam. Ja jestem aktywistką, a to co o mnie piszecie jest w Waszych głowach a nie w mojej. To Wy mnie tak widzicie, a nie ja siebie” – przekonywała.
Z komentarzy wyłania się jednak jasny obraz. Internauci byli przekonani, że celebrytka scharakteryzowała samą siebie. „Marianna Schreiber ostro o Mariannie Schreiber” – pisał użytkownik platformy. „To będzie hit internetu, samo zaoranie” – dodawał kolejny.
„Żeby oceniać, kto ma coś do zaoferowania też trzeba mieć w zanadrzu coś poza skandalami i selfie. Bo bez tego niektórzy w przestrzeni mediów nagle mieliby pustkę. Spójrz w lustro przed rzucaniem kamieniem” – podsumował jeden z internautów.
Czytaj też:
Po Sylwestrze TV Republika zawrzało. Widzowie wściekliCzytaj też:
Dała show na antenie TV Republika. Gwiazda trafiła na SOR
