Nowa wersja „Wywiadu z wampirem” sięga po motywy doskonale znane z prozy Rice: nieśmiertelność, winę, pragnienie miłości i moralną ambiwalencję. Twórcy przenoszą jednak te wątki we współczesny kontekst, nadając im aktualny społeczny i psychologiczny wymiar. Wampiryzm nie jest tu wyłącznie źródłem grozy, lecz metaforą wyobcowania oraz ceny, jaką płaci się za przekroczenie granic ludzkiego doświadczenia.
Po sukcesie filmowej adaptacji z 1994 roku, zapamiętanej dzięki rolom Brada Pitta i Toma Cruise’a, serialowa wersja ponownie interpretuje znaną historię, kładąc większy nacisk na emocje bohaterów i złożoność relacji między nimi. Akcja rozgrywa się w Nowym Orleanie na początku XX wieku – mieście naznaczonym nierównościami społecznymi i rasowymi, które mają istotny wpływ na losy postaci.
Stara historia, nowe znaczenia. „Wywiad z wampirem” powraca jako serial
Głównym bohaterem jest Louis de Pointe du Lac, w którego wciela się Jacob Anderson. To jego opowieść poznaje widz, śledząc rozmowy z dziennikarzem Danielem Molloyem (Eric Bogosian). Louis wspomina moment, w którym spotyka charyzmatycznego i niebezpiecznego Lestata de Lioncourta (Sam Reid). Propozycja przemiany w wampira wydaje się dla Louisa szansą na wyrwanie się z ograniczeń narzuconych przez epokę, jednak szybko okazuje się, że nieśmiertelność wiąże się z dramatycznymi konsekwencjami. Sytuację komplikuje pojawienie się Claudii (Bailey Bass), młodej podopiecznej Lestata, której obecność prowadzi do narastającego konfliktu.
Serial spotkał się z bardzo dobrym odbiorem widzów i krytyków. Produkcja uzyskała wysokie oceny w serwisie Rotten Tomatoes, a adaptację Rolina Jonesa chwalono za odwagę interpretacyjną, spójny klimat i pogłębione portrety psychologiczne bohaterów. Nowy „Wywiad z wampirem” jest więc propozycją zarówno dla fanów twórczości Anne Rice, jak i dla odbiorców, którzy dopiero odkrywają ten mroczny, zmysłowy świat.
Pierwszy sezon serialu „Wywiad z wampirem” jest obecnie dostępny w serwisie streamingowym CANAL+.
Czytaj też:
70+ najlepszych miniseriali wszech czasów. Polacy wybraliCzytaj też:
Nie uwierzycie, co wraca na Netflix. Tego nikt się nie spodziewał
