Martyna Wojciechowska o swoim ciele po ciąży. „Nie mogłam zaakceptować tego, jak wyglądam”

Martyna Wojciechowska o swoim ciele po ciąży. „Nie mogłam zaakceptować tego, jak wyglądam”

Martyna Wojciechowska
Martyna Wojciechowska Źródło: Instagram / martyna.world
Chwilę po porodzie Aleksandra Żebrowska pokazała na Instagramie, jak naprawdę wygląda jej ciało. Teraz do tego wpisu odniosła się Martyna Wojciechowska i pokusiła się o szczerą refleksję.

Aleksandra i Michał Żebrowscy doczekali się czwartej pociechy. Oboje są bardzo aktywni w mediach społecznościowych więc szybko dali znać światu. W sobotę 30 lipca Michał Żebrowski na swoim profilu na Instagramie opublikował zdjęcie żony. „Mama x4” – napisał krótko aktor. Tego samego dnia Aleksandra Żebrowska również podzieliła się z fanami radosną nowiną o powiększeniu rodziny. Opublikowała fotografię, na której szeroko się uśmiecha, a na piersi trzyma dziecko.

Martyna Wojciechowska gorzko o swoim ciele po ciąży

Aleksandra Żebrowska słynie z tego, że jest bardzo otwarta i nie „lukruje” rzeczywistości, którą dzieli się z fanami. Niemal trzy tygodnie po porodzie opublikowała szczery post i dołączyła zdjęcie, gdzie widoczne jest prawie całe jej ciało. Do tych zdjęć na swoim Instagramie odniosła się Martyna Wojciechowska. Dziennikarka i podróżniczka także zdecydowała się na szczere wyznanie dotyczące zmian, które zachodzą w ciele kobiety po ciąży. „Kiedy urodziłam dziecko, długo nie mogłam zaakceptować tego, jak wyglądam. Nie mogłam uwierzyć, że ciało, które pozwalało mi zdobywać najwyższe góry świata i pokonywać najtrudniejsze rajdy samochodowe tak bardzo się zmieniło” – zaczęła.

Wojciechowska napisała też, że nie czuła się ze sobą komfortowo. W „ciąży czułam się piękna, po porodzie już nie. Nie oglądałam się nago, nie patrzyłam nawet w lustro, nie podobało mi się to, co widzę w jego odbiciu. Ubierałam się wtedy w »namioty«, czyli najbardziej kryjące ubrania, żeby tylko jak najwięcej zasłonić, schować się przed światem” – relacjonowała i podkreśliła, że z tamtego okresu nie ma nawet jednego zdjęcia, gdzie widać kawałek jej ciała. Podróżniczka szczerze wyznała, że niepotrzebnie koncentrowała się tylko na wizualności. „Zapomniałam, że to ciało zrobiło jedną z najpiękniejszych możliwych rzeczy… dało nowe życie” – podkreśliła. Do swojego postu dołączyła zdjęcia Aleksandry Żebrowskiej i podziękowała jej za „wspaniałą robotę dla nas wszystkich”.

instagramCzytaj też:
Katarzyna Błażejewska-Stuhr dla „Wprost”: Moje ciało odmówiło mi posłuszeństwa

Źródło: WPROST.pl / Instagram
 0

Czytaj także