Afera wokół „Nigdy w życiu!” nabiera tempa. Kaczorowska i Konieczna stanęły w obronie Jabłczyńskiej

Afera wokół „Nigdy w życiu!” nabiera tempa. Kaczorowska i Konieczna stanęły w obronie Jabłczyńskiej

Joanna Jabłczyńska w 2003 roku
Joanna Jabłczyńska w 2003 roku Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
Afera wokół „Nigdy w życiu!” nabiera tempa. Oberwało się Katarzynie Grocholi, a swoje dodały nawet Agnieszka Kaczorowska i Aleksandra Konieczna.

Konflikt wokół obsady nowej odsłony „Nigdy w życiu!” nie cichnie. Po publicznych zarzutach Joanny Jabłczyńskiej i zapowiedzi kroków prawnych ze strony Katarzyny Grocholi w obronie aktorki zaczęły występować kolejne osoby z branży. Swoje stanowisko w wymowny sposób zaznaczyły Agnieszka Kaczorowska i Aleksandra Konieczna.

Joanna Jabłczyńska bez roli Tosi. Od tego zaczęła się burza

Informacja, że Joanna Jabłczyńska nie pojawi się w kontynuacji „Nigdy w życiu!”, wywołała spore zamieszanie w polskim show-biznesie. Aktorka, która w pierwszej części wcieliła się w Tosię, otwarcie mówiła o kulisach swojej nieobecności w nowej produkcji.

Jabłczyńska zarzuciła twórcom, że rola została wcześniej obiecana innej aktorce. Produkcja przedstawiła jednak inną wersję wydarzeń, przekonując, że aktorka nie otrzymała angażu po przegranym castingu.

Do konfliktu włączyła się również Katarzyna Grochola, autorka powieści, na podstawie której powstał film. Pisarka zapowiedziała podjęcie kroków prawnych wobec Jabłczyńskiej.

facebook

Agnieszka Kaczorowska z wymowną aluzją. „Bierzemy groch?”

Wokół sprawy zaczęły pojawiać się kolejne głosy wsparcia dla Joanny Jabłczyńskiej. Na nietypowy komentarz zdecydowała się Agnieszka Kaczorowska. Tancerka i aktorka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym pojawiła się wraz ze swoim partnerem Marcinem Rogacewiczem.

Para podczas wspólnych zakupów odegrała krótką scenkę. Dialog był z pozoru niewinny, ale trudno było nie dostrzec w nim aluzji do konfliktu wokół „Nigdy w życiu!”.

– Bierzemy groch?

– Nigdy w życiu!

Na tym jednak Kaczorowska nie poprzestała. W dalszej części wpisu zdecydowała się już na znacznie bardziej bezpośredni komentarz. Wyraźnie zaznaczyła, że podziwia kobiety, które decydują się mówić publicznie o trudnych sprawach dotyczących branży.

„A tak serio, podziwiam odważne kobiety w tej branży, mówiące głośno prawdę… to zawsze niesie konsekwencje, ale jakoś mam nadzieję, że to również zmienia świat… na lepsze”

Wpis aktorki szybko spotkał się z reakcją internautów. Swoje podziękowanie zamieściła również sama Joanna Jabłczyńska. „DZIĘKUJĘ” – napisała krótko aktorka.

Aleksandra Konieczna pyta: Dlaczego Pani jątrzy?

Kaczorowska nie jest jedyną osobą, która publicznie opowiedziała się po stronie Jabłczyńskiej. Do dyskusji zdecydowanie wkroczyła Aleksandra Konieczna.

Aktorka przez lata miała okazję pracować z Joanną Jabłczyńską na planie serialu „Na Wspólnej”. Pod oświadczeniem Katarzyny Grocholi zamieściła komentarz, w którym zakwestionowała przedstawioną przez pisarkę wersję wydarzeń.

Konieczna zwróciła uwagę, że Jabłczyńska nie wypowiadała się źle o Agnieszce Żulewskiej, której nazwisko pojawia się w kontekście obsady nowej produkcji. Podkreśliła również, że zna aktorkę jako osobę, która nie postępuje w taki sposób.

„Pani Katarzyna Joasia nigdzie nie wyraziła się źle o Agnieszce Żulewskiej. Joasia to świetna aktorka, prawy człowiek i do tego prawnik. Uderzanie w koleżankę w zawodzie jest nie w jej stylu. Dlaczego Pani dezinformuje i jątrzy?” – napisała Aleksandra Konieczna.

Czytaj też:
Kryminały pochłoną subskrybentów. Wrzesień pełen dobrych nowości
Czytaj też:
8 nowości, w tym najlepszy serial ostatnich lat. We wrześniu tutaj same perełki

Źródło: WPROST.pl