Hollywood nie chciało tego filmu. Stał się legendą. Dziś wraca do TV

Hollywood nie chciało tego filmu. Stał się legendą. Dziś wraca do TV

Dodano: 
„Bodyguard”
„Bodyguard” Źródło: Kasdan Pictures / Tig Productions / Warner Bros.
Ponad 60 razy odrzucono scenariusz tego filmu. Obraz jednak powstał i z miejsca stał się światowym przebojem. Dziś wraca do telewizji!

Hollywood przez lata nie chciało tego projektu, a później świat oszalał na jego punkcie. Whitney Houston i Kevin Costner stworzyli duet, który przeszedł do historii kina, a „Bodyguard” do dziś pozostaje jednym z najbardziej kultowych filmów lat 90., łącząc romans, thriller i muzykę, której po prostu nie da się wyrzucić z głowy.

„Bodyguard” – kultowy film lat 90.

Rachel Marron jest wielką gwiazdą muzyki. Ma tłumy fanów, luksusowe życie i coraz większy problem. Ktoś zaczyna wysyłać jej anonimowe pogróżki. Początkowo sprawa nie wydaje się aż tak poważna. Listy przechwytuje szef ochrony wokalistki Bill Devaney, próbując utrzymać sytuację pod kontrolą. Wszystko zmienia się jednak w chwili, gdy prześladowca dostaje się do domu artystki.

Wtedy zapada decyzja o zatrudnieniu profesjonalisty. Frank Farmer, były agent Secret Service, przyjmuje zlecenie ochrony Rachel, ale stawia jeden warunek: piosenkarka musi poznać prawdę o grożącym jej niebezpieczeństwie. Problem w tym, że nikt z otoczenia gwiazdy nie ma odwagi jej tego powiedzieć.

Punktem zwrotnym okazuje się koncert Rachel. W garderobie znajduje anonim, a chwilę później podczas występu zostaje niemal stratowana przez tłum fanów. Frank błyskawicznie reaguje i ratuje ją z opresji. Od tego momentu artystka zaczyna rozumieć, że tylko on jest w stanie zapewnić jej bezpieczeństwo.

Między bohaterami rodzi się coraz silniejsza więź. „Bodyguard” nie jest jednak klasycznym melodramatem. Film balansuje między romansem a thrillerem, budując napięcie wokół stalkera i zagrożenia wiszącego nad Rachel.

Whitney Houston zachwyciła świat, ale na planie przeżyła trudne chwile

Film wszedł do kin w 1992 roku i błyskawicznie stał się gigantycznym sukcesem kasowym. Produkcja zarobiła setki milionów dolarów na całym świecie, a dla Whitney Houston była to pierwsza duża rola filmowa. Piosenkarka początkowo miała jednak spore wątpliwości wobec swojej bohaterki. Uważała Rachel Marron za postać trudną i chłodną.

Za kulisami produkcji również nie brakowało dramatów. Scenariusz przez lata był odrzucany przez kolejne studia filmowe. Mówi się nawet o 67 odmowach, zanim projekt dostał zielone światło. Wcześniej do głównych ról rozważano Dianę Ross i Steve’a McQueena. To Kevin Costner mocno zabiegał o to, by partnerowała mu właśnie Whitney Houston i trudno dziś wyobrazić sobie kogokolwiek innego w tej roli.

Podczas zdjęć Whitney Houston przeżyła osobistą tragedię. Aktorka i piosenkarka poroniła, przez co produkcja musiała zostać czasowo wstrzymana. Mimo tych doświadczeń stworzyła rolę, która na stałe zapisała się w historii popkultury.

„Bodyguard” do dziś pozostaje symbolem kina lat 90. i jednym z najbardziej rozpoznawalnych filmów romantycznych tamtej dekady. Ogromną rolę odegrała też ścieżka dźwiękowa, a szczególnie utwór „I Will Always Love You”, który stał się światowym fenomenem. Film „Bodyguard” zostanie wyemitowany już dziś, w sobotę 30 maja o godz. 19:45 na antenie TVN.

Czytaj też:
Nowości na Netflix od dziś. Trzy gorące premiery na weekend
Czytaj też:
Nowy 6-odcinkowy thriller zmierza do sieci. Zapowiada się niesamowicie

Źródło: WPROST.pl