Burza po ogłoszeniu nazwiska w „Tańcu z gwiazdami”. Widzowie zarzucają „ustawkę”

Burza po ogłoszeniu nazwiska w „Tańcu z gwiazdami”. Widzowie zarzucają „ustawkę”

Emilia Komarnicka
Emilia Komarnicka Źródło: Newspix.pl / Stanislaw Krzywy
Ledwie Polsat ujawnił kolejną uczestniczkę nowej edycji „Tańca z gwiazdami”, a w sieci zawrzało.

Po ogłoszeniu udziału Emilii Komarnickiej internauci natychmiast podzielili się na dwa obozy. Jedni gratulują aktorce odwagi, inni wprost mówią o „ustawce” i nierównej rywalizacji. Emocje są tym większe, że jeszcze niedawno sama zainteresowana konsekwentnie odmawiała udziału w tanecznym show.

Emilia Komarnicka w „Tańcu z gwiazdami”. „To nie była moja bajka”

Nowa odsłona programu zbliża się wielkimi krokami, a stacja stopniowo ujawnia kolejne nazwiska. Udział Komarnickiej od razu rozpalił komentarze, bo jak zauważają widzowie aktorka nie jest debiutantką w świecie tańca i scenicznego ruchu. Dla części fanów programu to wystarczający powód, by mówić o przewadze już na starcie.

Jeszcze w grudniu 2024 roku Emilia Komarnicka jasno deklarowała, że „Taniec z gwiazdami” nie jest formatem dla niej. W rozmowie z Plejadą mówiła wprost: „To nie jest moja bajka. Wydawało mi się, że tam jest za dużo cekinów jak dla mnie. Nawet Stef (Stefano Terrazzino), jak jeszcze się nie znaliśmy, to mówił produkcji, że jest taka Emilia i zadzwońcie do niej. Oni dzwonili, ale to jakoś się nie układało”.

Z charakterystycznym dystansem dodawała też: „Śmieję się, że musiałabym tańczyć ze Stefem, a on już nie chce. Ten etap jest już za nim”, jednocześnie podkreślając, jak ogromnym wyzwaniem fizycznym i psychicznym jest udział w programie.

Nieoczekiwana zmiana decyzji. „Jestem bardzo podekscytowana”

Dziś ton aktorki jest już zupełnie inny. W „Halo tu Polsat” otwarcie mówiła o stresie i ekscytacji związanej z nowym wyzwaniem. „Przygotowuję się już mentalnie, pracuję ze swoim stresem, ale przecież nie mogę się wyspać na zapas. Jestem w ciekawości i otwarciu, co mnie czeka” — przyznała w rozmowie z Olą Filipek i Olkiem Sikorą.

Nie ukrywała też skali emocji, jakie towarzyszyły jej po otrzymaniu propozycji. „Kiedy dostałam informację, że wezmę w nim udział, stres był ogromny. Ale przecież to nie jest program o stresie! Wiem, że jest to ogromne wydarzenie. Jestem bardzo podekscytowana. Jestem przyzwyczajona do grania na żywo dla 350 osób, a tu będę tańczyć na żywo dla 2,5 miliona osób!” — podkreśliła.

„Ustawka?” Internauci nie mają wątpliwości

To właśnie doświadczenie sceniczne i taneczne Komarnickiej stało się główną przyczyną fali krytyki w mediach społecznościowych. W komentarzach nie brakuje gorzkich słów. „Będzie miała przewagę, bo ze Stefano Terrazzino robili spektakle taneczne”, „Jak osoby, które będą tańczyć od dwóch miesięcy, mają jej dorównać? Gdzie tutaj jest sprawiedliwość?”, „Słabo, że nie wszyscy zaczynają od tego samego poziomu”, „Tancerka, a poza tym ma spektakl muzyczno-taneczny ze Stefano…. Ustawka…” — piszą internauci.

Choć Emilia Komarnicka kojarzona jest przede wszystkim z aktorstwem, taniec i muzyka od dawna są obecne w jej pracy artystycznej. Niedawny udział w spektaklu „Kto ma Klucz” u boku Stefano Terrazzino tylko dolał oliwy do ognia. W sieci natychmiast pojawiły się spekulacje, że to właśnie on mógłby zostać jej partnerem w programie, zwłaszcza że Terrazzino wraca w tej edycji do „Tańca z gwiazdami”. Na razie jednak zarówno Emilia Komarnicka, jak i Stefano Terrazzino milczą.

instagramCzytaj też:
„Taniec z gwiazdami” z gwiazdą z Netfliksa. Kim jest Gamou Fall?
Czytaj też:
Wyznał to na antenie. Kulisy wielkiej telewizyjnej afery

Źródło: WPROST.pl