Andrzej Piaseczny: „Ślub z partnerem? Jeśli za mojego życia będzie to możliwe w Polsce, będę pierwszy”

Andrzej Piaseczny: „Ślub z partnerem? Jeśli za mojego życia będzie to możliwe w Polsce, będę pierwszy”

Andrzej Piaseczny
Andrzej Piaseczny Źródło: Newspix.pl / Michał Pieściuk
Mieszkam na wsi od 20 lat. Mam to szczęście, że nie jestem człowiekiem samotnym, moja relacja jest przyjemnym związkiem, który trwa od kilku lat i liczę na to, że to się uchowa. Mieszkam w małej społeczności, tam nie da się postawić muru, za którym nic nie widać. Chodzimy na zakupy, jesteśmy widoczni, mojego partnera się rozpoznaje i to nie wywołuje emocji – wyznał w podcaście „Wprost Przeciwnie” Andrzej Piaseczny. Czy muzyk planuje ślub? – Nie chciałbym się uciekać do kruczków, sposobów. Ale jeśli za mojego życia będzie to możliwe w Polsce, mogę obiecać, że będę pierwszy.

Andrzej Piaseczny: „Ślub z partnerem? Jeśli za mojego życia będzie to możliwe w Polsce, mogę obiecać, że będę pierwszy”

Gość „Wprost Przeciwnie” odniósł się do najczęściej komentowanej premiery telewizyjnej tej jesieni, czyli „Tańca z Gwiazdami” (Piaseczny jest jurorem „TzG” – red.), w którym po raz pierwszy w historii polskiej telewizji wystąpiła para jednopłciowa. Jako, że w sprawie show głos zabrał sam prezes Telewizji Polskiej, Jacek Kurski, wyrażając niechęć wobec pomysłu prywatnego nadawcy i podkreślając, że on sam „nie zaprasza par jednopłciowych do tańca w Telewizji Polskiej”, Andrzej Piaseczny powiedział, że „Jacek Kurski ma prawo wypowiadać swoje zdanie”. – Uważam, że po ludzku panu Jackowi może się to nie podobać. I dlaczego miałbym mieć do niego o to pretensje, skoro sam chciałbym, żeby szanowano moje wybory? – mówił.

Pytany, czy chciałby, by np. występu pary jednopłciowej w „Tańcu z Gwiazdami” nie robiono „tematu”, przyznał, że za jakiś czas właśnie tak będzie.

– Zmian społecznych nie da się zatrzymać, jak próbuje to robić kościół. W nowoczesnym społeczeństwie to jest nieakceptowalne – dodał.

Czytaj też:
Jednopłciowa para w „Tańcu z Gwiazdami”. „Faceci tańczą ze sobą po pijaku, to czemu dziwi, że tańczą na trzeźwo”

Rozwodowe show

Andrzej Piaseczny w podcaście wyjaśnił też, dlaczego w ostatnim odcinku „Tańca z Gwiazdami” wbił szpilę Katarzynie Cichopek i Marcinowi Hakielowi. Przyznał, że „nie poszedłby ze swoim rozwodem do mediów”.

Dlaczego zatem to właśnie w radiu dokonał coming outu?

Jak zaznaczył, wyszło to „zupełnie przypadkowo”. – Żeby pozostać w prawdzie, i tak miałem to zrobić w jakimś miejscu, które będzie widoczne i czytelne. (…) Ale byłem tak rozemocjonowany piosenką, płytą, pytaniem, które zadał mi kolega z Radia Zet i poszło. I fajnie – podkreślał. – Ja się nie ukrywałem – dodał.

– Kiedy byłem znacznie, znacznie młodszy i to jest w katalogu moich win, nie zamierzam się wybielać,kilkukrotnie zaprzeczałem. Ale poszukiwałem tożsamości. Nie usprawiedliwia mnie to absolutnie, tak było i jeżeli ktoś poczuł jakiś dyskomfort z tego powodu, to serdecznie przepraszam, biorę to na siebie, moja wina – wyznał gwiazdor.

Piaseczny zauważył, że tuż po jego medialnym coming oucie pojawiły się komentarze, po co o tym mówił, skoro i tak wszyscy wiedzieli. – Fala komentarzy dotknęła rzeczy ważniejszych niż to, czy ja jestem gejem, czy nie jestem. Ważnych na tyle, by prezydent tego kraju, który jak się okazało zrobił w tym roku kilka dobrych rzeczy, nie robił głupot, jak w kampanii wyborczej – mówił. I dodał, że wolałby, żeby argumentów szczucia, nie tylko zresztą na gejów, lesbijki, osoby LGBT, ale i Niemców, czy żydów – nie wykorzystywano.

Czytaj też:
Poznali się w gejowskim show randkowym. Dziś wyznają: Temat homoseksualizmu jest egzotyczny

– Niestety one pojawiają się, także w kampaniach wyborczych. I kiedy przekroczona została granica, za którą nie wolno siedzieć cicho, zdecydowałem się na ten ruch. Ale w moim życiu, oprócz tego że udzieliłem wielu wywiadów (po coming oucie – red.), zmieniło się niewiele.

Czy Andrzej Piaseczny będzie oglądał program z Dodą szukającą miłości w roli głównej? Dlaczego „stara się być daleko od ludzi, którzy są w typie charakterologicznym Dody”? Czym prezydent Andrzej Duda zapunktował u muzyka? I dlaczego Piaseczny zdecydował się na współpracę z krytykowaną przez siebie TVP? O tym wszystkim usłyszą państwo we „Wprost Przeciwnie”.

Podcast powstaje dzięki współpracy ze Studiem Plac.
Źródło: Wprost