Grecka platforma Cinobo, która stawia na kino niezależne, festiwalowe i autorskie, przygotowuje się do rozpoczęcia działalności w Polsce. Firma ma już lokalnego szefa i kompletuje zespół w Warszawie.
Nowa platforma streamingowa wchodzi do Polski. Kto za tym stoi?
Cinobo działa od 2020 roku. Platforma powstała w Atenach, choć pomysł na jej uruchomienie wyszedł od dwojga mieszkańców Salonik. Sama nazwa jest skrótem od hasła „Cinema No Borders”. Założycielką i CEO firmy jest Dafni Bechtsi. Obecnie serwis oficjalnie działa w Grecji i na Cyprze.
Kolejnym rynkiem ma być Polska. Firma prowadzi już rekrutację w Warszawie, poszukując pracowników odpowiedzialnych między innymi za komunikację marki i media społecznościowe. W ogłoszeniach rekrutacyjnych Cinobo wyraźnie mówi o „wejściu na polski rynek” oraz budowaniu swojej obecności w Polsce.
Za rozwój platformy w naszym kraju odpowiada Marcin Pieńkowski, który pełni funkcję Country Leada Cinobo w Polsce. Od 27 lipca br. jest również członkiem zarządu Cinobo Poland. Polska spółka została zarejestrowana w 2025 roku i ma siedzibę w Warszawie.
Cinobo stawia na ambitne kino, którego nie wybiera algorytm
Grecka platforma nie zamierza rywalizować z największymi serwisami streamingowymi wielkością katalogu. Jej strategia opiera się przede wszystkim na starannej selekcji treści dokonywanej przez ludzi, a nie na tworzeniu ogromnej biblioteki produkcji podporządkowanej algorytmom.
W ofercie Cinobo znajduje się kino niezależne, produkcje nagradzane na międzynarodowych festiwalach, filmy uznanych reżyserów oraz klasyka kina. Ważne miejsce zajmują również produkcje greckie i wybrane seriale. Platforma oferuje także komedie, filmy oscarowe oraz tytuły, których, jak podkreśla firma, nie można znaleźć w innych serwisach.
Obecny katalog Cinobo obejmuje ponad tysiąc ręcznie wybranych filmów i seriali. Nowe tytuły mają pojawiać się średnio co dwa dni, a co dwa tygodnie użytkownicy otrzymują nowe kolekcje tematyczne. W Grecji każdy wtorek przynosi natomiast nową premierę filmową.
Serwis streamingowy z elementami społecznościowymi
Cinobo chce być czymś więcej niż tylko biblioteką filmów i seriali. Platforma ma również elementy serwisu społecznościowego przeznaczonego dla kinomanów. Użytkownicy mogą oceniać produkcje, publikować recenzje, tworzyć własne listy oraz komentować treści w sekcji Journal.
Firma podkreśla, że wokół platformy powstała społeczność licząca setki tysięcy miłośników kina. Jednym z charakterystycznych elementów oferty jest również Cinobo Pass. Abonenci mogą dzięki niemu otrzymywać bilety na wybrane seanse kinowe w Atenach i Salonikach. Nie wiadomo jednak, czy podobne rozwiązanie zostanie wprowadzone także w Polsce.
Kiedy Cinobo wystartuje w Polsce?
Na szczegóły polskiego debiutu trzeba jeszcze poczekać. Cinobo nie podało dotąd oficjalnie ani terminu uruchomienia usługi w Polsce, ani lokalnego cennika. Możliwe, że platforma rozpocznie działalność w naszym kraju już jesienią, jak podejrzewają i Wirtualnemedia, ale nie został przedstawiony konkretny termin.
Czytaj też:
Netflix pokazał ranking hitów 2026 roku. Te filmy oglądali wszyscy Czytaj też:
Masz dość zwykłych seriali? Oto 11 animacji dla dorosłych, które warto znać. Na Netflix
