Robert Janowski negocjował z dwoma stacjami. Teraz ma kłopoty

Robert Janowski negocjował z dwoma stacjami. Teraz ma kłopoty

Robert Janowski
Robert Janowski Źródło: Polsat
Prezenter jest związany umową z Polsatem, lecz równocześnie uzgodnił swoje przejście do TVP. Transfer może go słono kosztować.

W ostatnich tygodniach trwają wielkie zmiany w Telewizji Polskiej, w związku z czym sporo pracowników pożegnało się ze swoimi stanowiskami, ale równie wiele osób wróciło na dawne stanowiska. Bez wątpienia przed czasami rządów PiS jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy stacji był gospodarz programu „Jaka to melodia?”, Robert Janowski. Wielu fanów zastanawiało się, czy prezenter wróci do prywatnego nadawcy. Teraz okazuje się, że gwiazdor grał na dwa fronty i ma obecnie problemy.

Robert Janowski wraca do TVP

Od dłuższego czasu trwają spekulacje, czy po kilku latach przerwy Robert Janowski powróci do TVP jako gospodarz „Jaka to melodia?”. Kiedy jakiś czas temu dziennikarze wprost zapytali go o ponowną współpracę z publicznym nadawcą, prezenter odpowiedział im dość enigmatycznie. – Staram się nie planować, bo czasy pandemii pokazały nam wszystkim, że jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, powiedz mu o swoich marzeniach – wyznał wówczas, dodając, że ma sporo pracy, gdyż skupia się na przygotowaniach do jubileuszowego sezonu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, a do tego gra w Teatrze Capitol w sztuce „Lumbago” oraz jeździ po Polsce z recitalami.

Teraz okazuje się, że jego jurorowania w nowej edycji show „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” może nic nie wyjść. Wszystko dlatego, że choć prezenter podpisał umowę z produkcją Polsatu, otrzymał także korzystną ofertę z Telewizji Polskiej, gdzie był widziany na spotkaniu. Sytuacja się skomplikowała.

– Niestety, Robert zachował się bez klasy. Chciał jak najszybciej pożegnać się z Polsatem i w ostatniej chwili zerwać umowę na bycie jurorem w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. W związku z tym w Polsacie zwołano specjalne zebranie, na którym dyskutowano o dalszych losach Janowskiego. Takie zebrania mają miejsce niezwykle rzadko, dlatego sytuacja musi być na ostrzu noża – zdradziło źródło „ShowNews”.

Informator z Polsatu zdradził, że stacja widzi teraz dwa możliwe rozwiązania owej kwestii – pozwoli Janowskiemu odejść, jednak będzie musiał zapłacić karę umowną albo sama odprawi niedoszłego jurora z „wilczym biletem”. – Wszyscy czekają na ostateczną decyzję. Być może cała afera skończy się umową i Janowski zostanie w tej edycji „TTBZ”, a na wiosnę przejdzie do TVP. Z drugiej strony jednak pokazał wielką nielojalność i szefostwo po prostu się go pozbędzie. Wtedy jednak zostanie mało czasu na znalezienie zastępstwa i zmianę spotów, w których Robert już wystąpił – ujawnił pracownik Polsatu.

„Plejada” z kolei właśnie ustaliła, że w środę 24 stycznia zaplanowano start nagrań kolejnych 30 odcinków (w tym kilku wydań specjalnych) programu „Jaka to melodia?”. Choć produkować i reżyserować je będą nowe osoby (dotychczasowe straciły posady), to prowadzącym niezmiennie będzie Rafał Brzozowski. Później jednak wokalistę ma oficjalnie zastąpić Robert Janowski.

Czytaj też:
Robert Janowski zdradził, co dzieje się z jego stalkerką. Kobieta została aresztowana
Czytaj też:
Robert Janowski dla „Wprost” o ewentualnym powrocie do TVP: To nie takie proste

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / ShowNews, Plejada