„Rodzina i zespół z ogromnym smutkiem informują, że Bonnie zmarła niespodziewanie zeszłej nocy w szpitalu w Portugalii w wyniku choroby, z powodu której była leczona” – poinformowano w komunikacie opublikowanym na oficjalnej stronie legendarnej piosenkarki. „Wkrótce wydamy kolejne oświadczenie, ale na razie prosimy o uszanowanie naszej prywatności, abyśmy mogli uporać się z tą tragedią” – czytamy dalej.
Bonnie Tyler nie żyje. Legendarna wokalistka miała 75 lat
Jak przypomina BBC, w maju Bonnie Tyler została wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej po przeprowadzeniu pilnej operacji jelit. Ostatecznie została z niej wybudzona, ale stan wokalistki pozostawał ciężki i przebywała na oddziale intensywnej terapii.
Zanim kariera muzyczna Bonnie Tyler rozbłysła i stała się rozpoznawalna na świecie, zaczynała – jak wielu twórców – od śpiewania coverów w lokalnych klubach, a jednocześnie pracowała w sklepie spożywczym. Do największych przebojów gwiazdy należały takie piosenki jak: „Total Eclipse of the Heart”, „Holding Out for a Hero”, „It’s a Heartache”.
– Nagrałam dzisiaj niesamowitą piosenkę. Problem w tym, że jest tak długa, że nie sądzę, żeby ktokolwiek ją kiedykolwiek zagrał – miała powiedzieć Bonnie Tyler, zwracając się do swojego przyjaciela po nagraniu pierwszego z wymienionych utworów. Piosenka została skrócona z wersji 7-minutowej do trwającej 4 minuty, co miało ją dostosować do wymogów radiowych. Stała się hitem i jest odtwarzana przez rozgłośnie do dzisiaj.
Bonnie Tyler niemal do końca życia pozostawała aktywna na scenie. Jak podaje Sky News, jej ostatni pełnowymiarowy koncert odbył się 19 marca. W planach były także występy w sezonie letnim, które jednak zostały odwołane po pogorszeniu się stanu zdrowia artystki.
