Kiedyś stał na scenie jako gitarzysta legendarnego Kultu. Dziś musi zmierzyć się z wyrokiem sądu. Sprawa Piotra M. to jedna z bardziej zaskakujących afer ostatnich miesięcy z fikcyjnymi zgonami i milionami złotych w tle.
Wyrok dla byłego muzyka Kultu
Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Piotra M. na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Wyrok zapadł w poniedziałek i jest finałem głośnej sprawy dotyczącej wyłudzania odszkodowań za rzekome zgony w Stanach Zjednoczonych. Muzyk dobrowolnie poddał się karze, przyznając przed sądem, że miał świadomość nielegalnego pochodzenia pieniędzy.
W sprawę zamieszani byli także partnerka artysty, Marta H.-Z., oraz jej syn Alex K. Cała trójka miała brać udział w procederze, którego celem było wyłudzenie milionów złotych od firm ubezpieczeniowych. Ostatecznie Piotr M. został skazany za umyślne usiłowanie przyjęcia pieniędzy pochodzących z przestępstwa.
Mechanizm oszustwa: fikcyjne zgony i miliony złotych
Śledczy ustalili, że grupa działała w oparciu o fałszywe dokumenty dotyczące wypadków śmiertelnych w USA. Kluczową rolę odegrała historia z 2021 roku, kiedy Marta H.-Z. miała rzekomo zginąć w wypadku samochodowym. Na podstawie spreparowanych dokumentów uzyskano polski akt zgonu, co umożliwiło wypłatę blisko miliona złotych odszkodowania.
W rzeczywistości kobieta żyła, a do żadnego wypadku nie doszło. Fałszowano pieczątki, dokumentację medyczną i rachunki bankowe. Łącznie oszustom udało się wyłudzić 1,75 mln zł, a kolejne wypłaty – przekraczające 3 mln zł – zostały zablokowane dzięki reakcji banków i policji.
Piotr M. został zatrzymany w lutym 2024 roku w jednej z warszawskich placówek bankowych. Wraz z synem swojej partnerki próbował wtedy uzyskać dostęp do konta, na które trafiały środki z przestępstwa.
Podczas rozprawy muzyk przyznał się do winy, tłumacząc, że jego rola była ograniczona i sprowadzała się do możliwości korzystania z konta. Sędzia podkreśliła jednak, że choć nie był inicjatorem procederu, jego udział w przestępstwie jest bezsporny.
Z uwagi na brak wcześniejszej karalności sąd zdecydował o zawieszeniu wykonania kary. Piotr M. będzie musiał co pół roku informować o przebiegu okresu próby. Został również zwolniony z kosztów sądowych ze względu na brak stałych dochodów.
Był gitarzystą Kultu. Zespół odciął się od jego prywatnej „działalności”
Piotr M. przez lata był gitarzystą Kultu i aktywnie działał na polskiej scenie rockowej. Po ujawnieniu sprawy w lutym 2024 roku został zawieszony przez zespół, który stanowczo odciął się od jego prywatnych działań.
Sam muzyk opublikował wówczas oświadczenie. "Pragnę oświadczyć, że całkowitą i pełną odpowiedzialność za informacje zawarte w mediach ponoszę ja sam. Jest mi bardzo przykro, że przez moje zaniechanie i brak reakcji ucierpiało dobre imię zespołu" — napisał po zatrzymaniu.
Wobec Marty H.-Z. oraz Alexa K. toczy się odrębne postępowanie. Wyrok wobec Piotra M. nie jest prawomocny.
Czytaj też:
Nie żyje gwiazdor „Melrose Place”! Zmarł nagleCzytaj też:
Nadchodzi Festiwal w Opolu. Oni mają szansę na „Debiuty” 2026
