Najbardziej dołujące świąteczne hity. Te utwory złamią ci serce szybciej niż ty opłatek

Najbardziej dołujące świąteczne hity. Te utwory złamią ci serce szybciej niż ty opłatek

Judy Garland i „Merry Little Christmas”
Judy Garland i „Merry Little Christmas” Źródło: YouTube / Warner Bros. Classics
Kiedy jedni podskakują z radości, wypatrując pierwszej gwiazdki, inni mają wrażenie, że grudzień wciska im nóż w serce.

Boże Narodzenie nie zawsze i nie dla każdego ma radosny wymiar. Czasem jest to okres pełen tęsknoty, żalu i wspomnień, które nie dają spać. Jak to zazwyczaj bywa, ma także własny, mroczniejszy soundtrack. idealny dla tych, którzy w święta chcieliby się jeszcze bardziej „podołować”.

Dlaczego słuchamy smutnych piosenek na święta?

Smutna piosenka świąteczna to niemalże osobny gatunek muzyczny. Dla jednych to rodzaj emocjonalnego wentyla, dla innych — akustyczna kołdra, pod którą można przeczekać „najradośniejszy czas w roku”.

Smutne świąteczne utwory od dekad opisują najbardziej intymne, często bolesne momenty, które właśnie w okresie świąt potrafią uderzyć mocniej niż kiedykolwiek. Rozstania, żal po zmarłych, kryzysy, samotność w blasku plastikowej lampki, czy niebieskiego światła telefonu. Jeśli ktoś potrzebuje muzycznej przestrzeni, by przeżyć swoje smutki w samotności, łatwo ją znajdzie, chociażby na playlistach w serwisach streamingowych, gdzie obok evergreenów lądują prawdziwe perełki, często zapomniane i dość nieoczywiste, bo przez lata inaczej odbieraliśmy ich ukryte przesłanie. Nie musicie też szukać. Dla chętnych przygotowaliśmy listę 12 najsmutniejszych — i najpiękniejszych! — piosenek świątecznych. Sam żal, aż serce ściska!

Najpiękniejsze, najsmutniejsze piosenki świąteczne. Sam top

Judy Garland, ‘„Have Yourself a Merry Little Christmas”

Wersja Judy Garland z lat 40. to absolutne przeciwieństwo pogodnych interpretacji, które później utrwalił w naszej pamięci Frank Sinatra. Garland śpiewa jednak oryginał, z jego przygnębiającą frazą „musimy jakoś to przetrwać”. W filmie „Meet Me in St. Louis” ma pocieszyć młodszą siostrę przed przeprowadzką z ukochanego domu. Dziewczynka słucha… i wybucha płaczem. A na koniec wyładowuje gniew, niszcząc bałwana.

Joni Mitchell, „River”

„River” to dziś obowiązkowy punkt świątecznych kompilacji, choć przez lata funkcjonował jedynie jako zwykły utwór z albumu „Blue”. Mitchell śpiewa tu nie o porzuceniu, lecz o własnej winie, bo doprowadziła partnera do łez. To melancholia bez końca, szczera i przejmująca. Nic dziwnego, że współczesne gwiazdy tak chętnie po nią sięgają.

Merle Haggard, „If We Make It Through December”

„If We Make It Through December” to świąteczny hiperrealizm w czystej postaci. Bohater próbuje dodać otuchy rodzinie, choć wie, że nie ma ku temu powodów. „Zwolnili go z fabryki”, o prezentach mogą pomarzyć, a Kalifornia jawi się tylko jako mglista, bardzo mglista obietnica lepszego jutra.

Bing Crosby, „I‘ll Be Home For Christmas”

W „I’ll Be Home for Christmas” obietnica powrotu do domu kończy się jednym zdaniem, które łamie całą idyllę. „Only in my dreams” (Tylko w moich snach) nie pozostawia złudzeń. Podmiot liryczny jest daleko, prawdopodobnie na froncie II wojny światowej. Jedna fraza wystarcza, by cały czar prysł.

Zbigniew Preisner, Beata Rybotycka, „Kolęda dla nieobecnych”

„Kolęda dla nieobecnych” to przepiękna pastorałka stworzona z myślą o naszych bliskich, których już z Nami nie ma. Jedynym dosłownym odniesieniem do Świąt Bożego Narodzenia jest symboliczne puste miejsce przy stole, zostawiane zgodnie z tradycją podczas wigilijnej wieczerzy.

The Everly Brothers, „Christmas Eve Can Kill You”

„Christmas Eve Can Kill You” brzmi niemal jak zimowy thriller. Samotny autostopowicz marznie na poboczu, mijany przez kolejne samochody. Choć sam przyznaje, że on też by się nie zatrzymał. To świąteczna samotność podana w brutalnie szczerej formie.

Dan Fogelberg, „Same Old Lang Syne”

„Same Auld Lang Syne” mogłaby być romantyczną sceną, ale u Fogelberga wszystko idzie w przeciwną stronę. Spotkanie z byłą kończy się sześciopakiem w samochodzie i wyznaniem o nieudanym małżeństwie. Co potem? „Śnieg zamienia się w deszcz”, bo tu nawet śnieg nie może być bajkowy.

LCD Soundsystem, „Christmas Will Break Your Heart”

James Murphy, wypuszczając „Christmas Will Break Your Heart”, sam przyznał, że musiał okroić tekst, „żeby utrzymać wskaźnik samobójstw pod kontrolą”. Choć ponuro żartował, to utwór jest tak właściwie poetyckim manifestem rozpaczy. Padają w nim wersy: „Boże Narodzenie zmiażdży twoją duszę… Boże Narodzenie cię zepchnie… Boże Narodzenie utopi twoją miłość”.Uwaga! Jjednak kończy się zaskakującym wyznaniem: „Wciąż wracam do ciebie”.

Jo Stafford, „The Christmas Blues”

Jedna z pierwszych piosenek, które precyzyjnie, niemal z medyczną dokładnością opisywały zimową samotność. Słowa uderzają prostotą: kiedy ktoś cię kocha — święta są radością. Ale jeśli nie… „dopóki nie nadejdzie styczeń, po prostu odejdę i zniknę”.

Cracker, „Merry Christmas Emily”

„Merry Christmas Emily” to alternatywa dla wszystkich, którzy mają dość ckliwych świątecznych ballad. Dave Lowery wraca pamięcią do burzliwego związku, tabletek, alkoholu i Emily z „dobrej rodziny”. Najważniejsze zdanie brzmi jednak: „Wciąż o tobie myślę”.

Jill Sobule, „Christmas is the Saddest Day of the Year”

Piosenka o„najsmutniejszym dniu roku” powstała na ośmiościeżkowym magnetofonie, sprzedawana kiedyś na koncertach i trafiła na listę „Entertainment Weekly” jako jedna z najbardziej przygnębiających świątecznych kompozycji. Artystka wspominała: „Byłam numerem 10, tuż przed »A Junkie's Christmas« Williama S. Burroughsa”. Melancholia podana w słodkiej, niemal folkowej formie.

The Pogues i Kirsty MacColl, „Fairytale Of New York”

„Fairytale of New York” to absolutny klasyk, który trudno nazwać jednoznacznie smutnym, ale też jego emocjonalna siła nie ma sobie równych. Brudny realizm, wyzwiska, niespełnione marzenia i wers, który wali w twarz najmocniej: „Mógłbym być kimś…”.
Czytaj też:
Grudzień pod znakiem hitów. TV stawia na mocne, filmowe piątki
Czytaj też:
Tak Przetakiewicz szykuje się na święta. „Szał i obłęd”

Źródło: WPROST.pl