Po latach nieprzerwanej obecności na scenie jedna z ikon polskiej piosenki zapowiada moment, którego wielu fanów nie chciało się doczekać. Sława Przybylska, mająca dziś 94 lata, po raz pierwszy tak otwarcie przyznała, że rozważa zakończenie występów. Zamiast koncertów chce postawić na zupełnie inną formę twórczości.
Sława Przybylska już nie będzie występować? „Czuję, że trzeba to zakończyć”
Artystka była niedawno gościem audycji „Kayah zaprasza” na antenie RMF Classic. To właśnie tam padły słowa, które wywołały poruszenie. Przybylska nie ukrywała, że zbliża się moment rozstania ze sceną.
„Ja zdaję się, już ten rok, chyba do grudnia... Ja już nie będę występować” — przyznała z wyraźnym wahaniem. Chwilę później dodała już bardziej stanowczo: „Tak po prostu czuję, że trzeba już to zakończyć”.
Deklaracja zaskoczyła prowadzącą rozmowę Kayah, która przypomniała, że podobne zapowiedzi pojawiały się już wcześniej. „Pragnę ci przypomnieć, że w 2001 roku też mówiłaś, że to jest koniec kariery” — zauważyła. Przybylska nie zaprzeczyła, ale jasno wskazała różnicę: „Wtedy czasem tak mówiłam, ale to była taka potrzeba, że właściwie bez piosenki nie istnieję”.
Choć słuchacze wciąż tłumnie przychodzą na jej koncerty, artystka zaczyna myśleć o przyszłości poza sceną. Nie oznacza to jednak całkowitego wycofania się z życia artystycznego.
Koniec legendy estrady? Artystka zapowiada wielką zmianę
„Teraz zaistnieję poezją. Tylko będę właśnie pisać i będzie może wreszcie ta książka o mnie” — zapowiedziała. Jak podkreśliła, chce skupić się na słowie pisanym i nadać swojej twórczości nowy kierunek.
Sława Przybylska od dekad pozostaje jedną z najważniejszych postaci polskiej muzyki rozrywkowej. Jej interpretacje utworów takich jak „Żyje się raz”, „Galapagos”, „Batumi” czy „Wspomnij mnie” na stałe wpisały się w historię rodzimej sceny.
Mimo upływu lat artystka nie traciła energii ani kontaktu z publicznością. Jej koncerty wciąż przyciągały tłumy, a ona sama udowadniała, że wiek nie musi być przeszkodą w aktywności zawodowej.
Choć Przybylska już wcześniej wspominała o końcu kariery, tym razem jej słowa brzmią wyjątkowo poważnie. Jeśli zapowiedzi się potwierdzą, polska scena straci jedną ze swoich najbardziej charakterystycznych postaci. Sama artystka nie zamierza jednak tak do końca milczeć. Zamiast śpiewu wybiera poezję.
Czytaj też:
Afera wokół ojca Viki Gabor. Dramatyczny apel w telewizjiCzytaj też:
Nie żyje ostatnia gwiazda The Ronettes. To koniec epoki
