Val Kilmer był jednym z najbardziej znanych hollywoodzkich aktorów w latach 90. W trakcie swojej kariery zagrał m.in. Batmana i Jima Morrisona, dzięki czemu zdobył rozpoznawalność na całym świecie. Z biegiem czasu dorobił się opinii impulsywnego i dążącego do perfekcjonizmu artysty, czym zrażał do siebie filmowców. Jego śmierć poruszyła jednak zarówno osoby z branży, jak i fanów. Gwiazdor zmarł w wieku 65 lat z powodu zapalenia płuc. Teraz kulisy prywatnej relacji z Valem Kilmerem opisała polska celebrytka.
Kasia Wołejnio miała romans z Valem Kilmerem
Wiadomość o śmierci gwiazdora takich produkcji, jak m.in. „Top Gun”, „Top Secret!”, „Batman Forever” zasmuciła polską aktorkę mieszkająca w Hollywood. Kasia Wołejnio (która była także jedną z bohaterek programu „Żony Hollywood”) opublikowała w sieci poruszający wpis, w którym wyznała, że przez dwa lata była dziewczyną Vala Kilmera. Wspomniała go we wzruszających słowach.
„Moje serce jest złamane, ale znajduję pocieszenie w wierze, że teraz jesteś w lepszym miejscu... Będzie cię bardzo brakować, ale twój duch będzie żył w moim sercu na zawsze. Spotykałam się z Valem w latach 2002-2004. Może to niezbyt długo, ale wystarczająco, by poznać tę wyjątkową osobowość. Będzie pamiętany do końca mojego życia” — zaczęła swój wpis Kasia Wołejnio.
Następnie aktorka opisała kulisy swojego pierwszego spotkania z Kilmerem. Zdradziła, że przygotowywała się do imprezy sylwestrowej w Miami, biorąc kąpiel w różowych różach, ponieważ ktoś jej powiedział, że dzięki temu przyciągnie miłość. „Wszystko dla miłości” – stwierdziła. Potem wybrała się z przyjaciółmi do klubu Mint, jednak nie bawiła się tam zbyt dobrze. „To nie był ten klimat, który mi odpowiada” – wyznała. Wtedy postanowiła wrócić do domu.
„Wychodząc, wpadłam na mojego drogiego przyjaciela z Los Angeles, Alego Alborzi, który był najlepszym przyjacielem Vala. Powiedział mi, żebym dołączyła do niego i jego przyjaciół, i tak zrobiłam. Pożegnałam się ze swoimi znajomymi i poszłam zobaczyć Ala. Nagle zobaczyłam, że zbliża się do mnie Val i patrzy na mnie z uśmiechem. Oczywiście go rozpoznałam, nie wspominając o tym, że był bardzo przystojnym mężczyzną” – pisała Kasia Wołejnio.
Kiedy Val Kilmer do niej podszedł, zapytał: „A kim ty jesteś?”. Był zabawny i ujmujący. „Nie mogliśmy się rozstać od tego momentu przez następne dwa lata” – zdradziła celebrytka, następnie opisując, jak wyglądała dalsza część sylwestrowego wieczoru. „Val postanowił pojechać w inne miejsce. Zamówił swoją 10-metrową limuzynę i odjechaliśmy. Kiedy dotarliśmy do nowego miejsca, zniknął i nagle przyszedł z setką różowych róż. Uklęknął i dał mi kwiaty” – wspomniała, dodając, że pomyślała wówczas, iż jej wcześniejsza kąpiel z różowymi różami podziałała. Przypomniała też, że później zagrali razem w dwóch filmach, „Streets of Book” i „Fake identity”. Podsumowała: „Mieliśmy niesamowity romans... Szalone chwile”.
instagramCzytaj też:
W trakcie snu aktorkę chciała zabić matka. Później skrzywdził ją ojciecCzytaj też:
Tragiczna śmierć żony Liama Neesona. „Druzgocąca strata”