Jennifer Aniston znów w żałobie. „Był najmilszym człowiekiem”

Jennifer Aniston znów w żałobie. „Był najmilszym człowiekiem”

Jennifer Aniston
Jennifer Aniston Źródło: Shutterstock / lev radin
Gwiazda „Przyjaciół” pożegnała w sieci Normana Leara. Jennifer Aniston opublikowała wzruszające zdjęcia.

Kilka tygodni temu Jennifer Aniston pochowała swojego przyjaciela z kultowego serialu „Friends”, Matthew Perry'ego. Teraz okazuje się, że trudny czas w życiu aktorki nie minął. W środę 6 grudnia gwiazda pożegnała w mediach społecznościowych kultowego producenta filmowego i telewizyjnego. Norman Lear miał 101 lat.

Nie żyje Norman Lear. Kim był?

Norman Lear urodził się 27 lipca 1922 roku w stanie Connecticut u USA. W latach 1942-1945 służył w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych i w jednym z wywiadów opowiadał o bombardowaniu Niemiec. Po wojnie robił karierę w public relations, a następnie zaczął pisać skecze komediowe dla kultowych komików występujących pod nazwą „Martin i Lewis”. W 1954 roku kontynuował swoją karierę już jako scenarzysta i reżyser filmowy.

To właśnie on jest autorem scenariusza komedii „Rozwód po amerykańsku”, za który otrzymał w 1968 roku nominację do Oscara. Niedługo potem wpadł na pomysł hitowego sitcomu „All in the Family”, opowiadającego o mającym konserwatywne poglądy nowojorczyku i jego rodzinie. Serial ten doczekał się sześciu spin-offów i został nagrodzony aż czterema statuetkami Emmy. Co więcej produkcja przyniosła także Learowi nagrodę Peabody wręczaną za wybitne dokonania w przemyśle radiowo-telewizyjnym, ponieważ udowodnił, że w konwencji komediowego serialu można poruszać ważne polityczno-społeczne tematy, jak rasizm, aborcja, gwałt, homoseksualizm czy wojna w Wietnamie.

Później stworzył też popularny sitcom „Sanford and Son”, który opowiadało mieszkającej w Los Angeles czarnoskórej rodzinie, a także seriale „One Day at a Time” czy „Diff'rent Strokes” oraz filmy „Przyjdź i zadmij w róg”, „Złodziej na kolacji”, „Smażone zielone pomidory”, „Stań przy mnie”, „Narzeczona dla księcia” i „Zimny indyk”. Jak pisze „Na ekranie”: „W wywiadach opowiadał o swojej metodzie: im bardziej widzom zależy na postaciach, tym bardziej się śmieją. Takie miał podejście do tworzenia komedii i zawsze priorytetem było rozbawianie ludzi”.

Jennifer Aniston żegna producenta

Norman Lear zmarł we wtorek 5 grudnia z przyczyn naturalnych. W mediach pożegnało go wiele osób znanych z pierwszych stron gazet. Jane Fonda nazwała Leara „człowiekiem, który zmienił twarz i duszę amerykańskiej komedii”, Billy Crystal z kolei stwierdził: „Straciliśmy prawdziwego giganta. Człowieka o wielkim poczuciu humoru i godności”, natomiast George Clooney dodał: „Trudno pogodzić się z faktem, że w wieku 101 lat Norman Lear i tak odszedł zbyt wcześnie. (...) Nasza rodzina straciła drogiego przyjaciela”.

Jimmy Kimmel, który przez lata blisko współpracował z Learem, oświadczył: „To oczywiście głupie chcieć więcej czasu z osobą, która przeżyła całe stulecie, ale utrata Normana Leara, nawet w wieku 101 lat, jest niesprawiedliwa. Jego odwaga, uczciwość i niezrównany kompas moralny dorównywały życzliwości, empatii i dowcipowi. (...) Bardziej niż ktokolwiek wcześniej, Norman wykorzystywał komedię sytuacyjną, aby rzucić światło na uprzedzenia, nietolerancję i nierówności”.

Na poruszające pożegnanie zdobyła się także Jennifer Aniston. „Jego programy ukształtowały moje dzieciństwo, a poznanie go było wielkim honorem. Tak dużo zmienił. Miał wielki wpływ na telewizję i społeczeństwo. Potrafił dyskutować o trudnych kwestiach politycznych, a my potrafiliśmy się z tego śmiać. Tęsknię za tamtymi dniami. Kiedy kreatywność była narzędziem do nauki i mogła inspirować ludzi do myślenia w inny sposób. No i oczywiście do śmiechu, naszego największego źródła uzdrawiania” – zaczęła swój post gwiazda „Przyjaciół”.

W kolejnych słowach Jennifer Aniston nie szczędziła scenarzyście samych dobrych słów i dodała: „Był najmilszym i najdelikatniejszym człowiekiem. Kiedy ktoś był w jego obecności, czuł, jakby był jedyny w pokoju. Sprawiał, że wszyscy tak uważali, nawet jeśli ktoś myślał inaczej niż on. Życie i ludzie byli dla niego interesujący. Prowadził dyskusje i naprawdę przyglądał się, jak ludzie się czują i chciał usłyszeć ich punkt widzenia. Wiedział, jak dać głos wszystkim stronom i zbliżać ludzi”.

instagram

Pod jej postem pojawiło się mnóstwo komentarzy internautów, którzy momentalnie okazali jej wsparcie. Czytamy: „To piękne słowa”, „Czuję się źle z tym, że ostatnio musisz przechodzić przez te straty”, „Matthew i Norman – to takie przykre”, „Przesyłamy uściski”, „Bądź silna, Jennifer” czy „Nasze serca są z Tobą”.

Czytaj też:
Serialowi Rachel, Phoebe i Ross żegnają Matthew Perry'ego. Jennifer Aniston opublikowała ich wiadomości
Czytaj też:
Aktorzy z „Przyjaciół” zabrali głos po śmierci Matthew Perry'ego. „Byliśmy więcej niż tylko członkami obsady”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / swiatseriali.interia.pl, naekranie.pl