Jego coming out wstrząsnął Polską. Wszyscy mieli go za amanta

Jego coming out wstrząsnął Polską. Wszyscy mieli go za amanta

Marek Barbasiewicz, aktor
Marek Barbasiewicz, aktor Źródło: archiwum Filmu / Forum
Uważa się go za pierwszą polską osobę publiczną, która powiedziała, że jest odmiennej orientacji. Przez lata nosił łatkę wyjątkowego amanta.

Przez lata był symbolem ekranowej elegancji, męskości i aktorskiej klasy. Widzowie znali go z filmów, seriali i dubbingu, a kolorowa prasa chętnie przypisywała mu kolejne romanse. Prawdę o swoim życiu ujawnił dopiero w 1992 roku. Szczególnie w czerwcu, który przebiega pod hasłem Pride Month, warto przypomnieć jego odważne wyznanie, które dla wielu osób stało się ważnym symbolem walki o akceptację i prawo do życia w zgodzie ze sobą.

Marek Barbasiewicz. Od amanta do aktora charakterystycznego

Marek Barbasiewicz przez dekady należał do najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Doskonale odnajdywał się zarówno w filmach kostiumowych i historycznych, jak i kryminałach czy produkcjach sensacyjnych. Jego charakterystyczna aparycja, spokojny sposób gry i wyraziste spojrzenie sprawiały, że często wcielał się w bohaterów silnych, tajemniczych i niejednoznacznych.

W jego dorobku znalazły się takie produkcje jak „Czułe miejsca”, „Magnat”, „Zabij mnie glino”, „Schodami w górę, schodami w dół” czy kultowe „Psy II”. Telewizyjna publiczność pamięta go także z seriali „Ballada o Januszku”, „Miodowe lata”, „13 posterunek” oraz „Kryminalni”. Ostatnią ekranową rolą aktora pozostaje występ w miniserialu „Ślepnąc od świateł”, gdzie wcielił się w Boryckiego, adwokata Mariusza.

W kolejnych latach aktor zdobył uznanie również jako artysta dubbingowy. Widzowie mogli usłyszeć jego charakterystyczny głos między innymi w roli Skazy w „Królu lwie”, Charliego w „Gdzie jest Dory?” czy Sotheby’ego w „Dumbo”.

Był także narratorem filmu „Grinch: Świąt nie będzie” oraz uczestniczył w licznych słuchowiskach radiowych, w tym „Królu Learze” i „Sherlock Holmes – Odcienie czerni”.

Coming out, który zakończył lata spekulacji. „To wyznanie wyprostowało mi życie”

W czasach PRL-u Barbasiewicz uchodził za jednego z największych amantów polskiego kina. Kobiety darzyły go ogromną sympatią, a media regularnie publikowały informacje o rzekomych romansach aktora. Jak się później okazało, wiele z tych doniesień nie miało nic wspólnego z rzeczywistością.

Przełom nastąpił w 1992 roku. W rozmowie z magazynem „Pani” aktor otwarcie przyznał, że jest homoseksualistą. Było to jedno z pierwszych tak głośnych wyznań osoby publicznej w Polsce i wydarzenie, które odbiło się szerokim echem.

„To wyznanie niebywale wyprostowało mi życie. Nagle poczułem się sklejony ze sobą, szczery, niezmuszony do przemilczeń” – mówił później Barbasiewicz. Jak wspominał aktor, jego decyzja spotkała się ze zrozumieniem w środowisku artystycznym. Znacznie trudniejsze okazały się jednak relacje rodzinne. „Bracia są wojskowymi, służą w lotnictwie, marynarce. Wojsko to hermetyczne środowisko. Były kpiny, szydzenie” – opowiadał po latach.

Mimo obaw coming out nie wpłynął negatywnie na jego zawodową pozycję. Wręcz przeciwnie, Barbasiewicz nadal regularnie pojawiał się na ekranie i rozwijał kolejne obszary swojej działalności artystycznej.

Choć ponad trzy dekady temu zdecydował się na szczerość wobec opinii publicznej, 81-letni dziś Marek Barbasiewicz konsekwentnie chroni swoją prywatność. Rzadko wypowiada się na temat życia osobistego, jednak w jednym z wywiadów przyznał, że od wielu lat pozostaje w szczęśliwym związku.

Czytaj też:
Serial o pokoleniu, które stawia karierę na pierwszym miejscu. Nowość już w sieci!
Czytaj też:
Mroczne sekrety kultowego „Ostrego dyżuru”. To miało się dziać za kulisami

Galeria:
Marek Barbasiewicz. Jego coming out wstrząsnął Polską
Źródło: WPROST.pl