Głośne „Wichrowe wzgórza” w końcu na HBO Max! Już w tym tygodniu

Głośne „Wichrowe wzgórza” w końcu na HBO Max! Już w tym tygodniu

Dodano: 
„Wichrowe wzgórza”
„Wichrowe wzgórza” Źródło: LuckyChap Entertainment
Film „Wichrowe Wzgórza” z Margot Robbie oraz Jacobem Elordi w rolach głównych trafi na platformę HBO Max. Już w majówkę.

O Emerald Fennell głośno zrobiło się w 2020 roku, kiedy pokazała widzom na całym świecie swoją „Obiecującą. Młodą. Kobietę”, która otrzymała Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny. Później masowo oglądaliśmy „Saltburna”, który zachwycił klimatem, a na początku 2026 roku dostaliśmy od reżyserki kolejne dzieło – jej interpretację „Wichrowych wzgórz” Emily Bronte. Margot Robbie wciela się tutaj w Catherine Earnshaw, a Jacob Elordi w Heathcliffa. Fennell jest autorką scenariusza, reżyserką i producentką. Robbie jest również producentką LuckyChap.

Najbardziej kontrowersyjny film 2026 roku wpada na HBO Max. Widzowie tak o nim pisali

Powieść „Wichrowe wzgórza” Emily Bronte uważana jest za jedno z najwybitniejszych dzieł literackich, od czasu swojej publikacji w 1847 roku. Oryginalna historia opowiada o dwóch rodzinach, Earnshawach i Lintonach, oraz o ich burzliwej relacji z przybranym synem Earnshawów, Heathcliffem. „Wichrowe wzgórza” w reżyserii Emerald Fennell to odważna i oryginalna wersja jednej z największych historii miłosnych wszech czasów. Zakazana, romantyczna namiętność dwójki głównych bohaterów z czasem staje się toksyczna. Film jest monumentalną opowieścią o pożądaniu, miłości i szaleństwie.

W filmie występują także nominowana do Oscara Hong Chau, Shazad Latif, Alison Oliver, laureat nagrody BAFTA Martin Clunes oraz Ewan Mitchell.

Nowe „Wichrowe wzgórza” stały się z pewnością jednym z najbardziej polaryzujących filmów 2026 roku. Część widzów jest zakochanych w jej wizji i pisze, że film rozwalił ich na łopatki, inni nie przebierając w słowach, wyrażają o nim same niepochlebne komentarze.

„Zabolało mnie w każdym zakamarku serca i duszy”; „11/10 i nic mnie nie obchodzi”; „Wspaniały film, niesamowita obsada, efekty dźwiękowe, scenografia. Wszystko zapiera dech w piersi”; „Wiedziałam, że to będzie wyciskacz łez, ale nie spodziewałam się, że będę miała potrzebę nie tylko płakać, ale wręcz ryczeć”; „Ekstremalnie dobrze dowieziony film. Bardzo samoświadomy. Ociera się o pastisz ale to co można wartościowego wyciągnąć z opowieści- wyciąga i potrafi przy tym powiedzieć nowe rzeczy”; „Niskie oceny krytyków zupełnie dla mnie niezrozumiałe. Wizualnie najpiękniejszy film od lat. Muzycznie również. Jeśli ktoś mówi, że między Robbie a Elordim nie było chemii, to chyba oglądaliśmy inne filmy” – piszą ci, którym się film podobał.

A oto komentarze „drugiej strony”: „Emily Bronte na szczęście drugi raz umrzeć ze zgryzoty nie może”; „Jedno słowo – nieporozumienie”; „Od pierwszych minut miałam nadzieję, że pomyliłam salę kinową. Nie mogę uwierzyć, że z tak pięknej powieści i poprzednich ekranizacji udało się zrobić taką haniebną wersję tej historii. To demolka klasyki”.

Film jednak mimo wszystko przyciągnął do kin miliony widzów – podobnie, jak dwie wcześniejsze produkcje w reżyserii Fennell. Jeżeli jeszcze nie macie o nim zdania, film „Wichrowe wzgórza” obejrzeć będziecie mogli na HBO Max od 1 maja.

Czytaj też:
13 najlepszych filmów, które wpadły w kwietniu do sieci. Od „Hamneta” po „Wichrowe wzgórza”
Czytaj też:
4 seriale i 4 filmy. To one w miniony weekend zawojowały Netfliksa

Źródło: WPROST.pl