Śmierć Vincenta Pastore'a poruszyła fanów kultowego serialu „Rodzina Soprano” i jego ekranowych partnerów. Aktorzy związani z produkcją HBO w poruszających wpisach wspominają kolegę, którego zapamiętali nie tylko jako wybitnego artystę, ale przede wszystkim serdecznego i oddanego przyjaciela.
Obsada „Rodziny Soprano” żegna Vincenta Pastore
Vincent Pastore, który zdobył ogromną popularność dzięki roli Salvatora „Big Pussy” Bonpensiero w serialu „Rodzina Soprano”, zmarł w wieku 80 lat. Aktor występował w produkcji HBO emitowanej w latach 1999-2007, a jego kreacja na stałe zapisała się w historii telewizji.
Po informacji o jego śmierci media społecznościowe wypełniły się wspomnieniami gwiazd serialu. Jamie-Lynn Sigler, odtwórczyni roli Meadow Soprano, napisała: „Wspaniały aktor, życzliwy i kochający człowiek. To był zaszczyt Cię poznać i pracować z Tobą”.
Szczególnie osobisty wpis opublikował Michael Imperioli, serialowy Christopher Moltisanti. „Odszedł nasz ukochany przyjaciel i współpracownik VINCENT PASTORE. To dla nas trudne wydarzenie. Wydaje się, jakbym znał Vinny'ego od zawsze. Wiele razem pracowaliśmy i podróżowaliśmy po całych Stanach Zjednoczonych, a także po Włoszech i Australii. Mnóstwo dobrych chwil. Mnóstwo śmiechu. Vinny był dobrym bratem, który bardzo troszczył się o swoją rodzinę i przyjaciół. Zawsze będzie mi go brakowało”.
„Piękna dusza”. Kolejne gwiazdy oddają hołd
Swojego wzruszenia nie kryła również Lorraine Bracco, która w serialu wcielała się w doktor Jennifer Melfi. „Taki zabawny i czarujący mężczyzna… po prostu piękna dusza. Absolutnie rozdzierające serce” – napisała.
Joe Pantoliano wspominał natomiast energię i pasję, z jaką Pastore podchodził do swojej pracy. „Niech Bóg go błogosławi. Dożył osiemdziesiątki. Vin i ja nigdy nie byliśmy razem na planie, ale dzięki naszej rodzinie z Soprano poznałem go na przestrzeni lat. Zawsze go lubiłem. Miał niesamowity zapał do pracy i nigdy nie stracił tej iskry. To zawsze wywoływało uśmiech na mojej twarzy. Współczuję jego rodzinie, przyjaciołom i wszystkim, którzy go kochali. Spoczywaj w pokoju, Vin”.
Pożegnanie opublikował także Stevie Van Zandt, serialowy Silvio Dante. „Kolejny niezastąpiony brat odszedł. Nigdy nie będzie łatwo. Podróżuj dobrze, Vincenzo”.
Vincent Pastore z „Rodziny Soprano” został znaleziony martwy w swoim domu
Ciało Vincenta Pastore'a zostało odnalezione 1 sierpnia przez sąsiada w jego domu w nowojorskim Bronksie. Jak przekazał przyjaciel rodziny, menedżer aktora nie miał z nim kontaktu od trzech dni. Wiadomo jednak, że kierowca Pastore'a rozmawiał z nim telefonicznie jeszcze w piątkowy wieczór.
Według dostępnych informacji śmierć aktora najprawdopodobniej nastąpiła z przyczyn naturalnych. Przyczyna zgonu jest ustalana, a sprawa nie jest prowadzona przez lekarza sądowego.
Vincent Pastore przez lata był kojarzony przede wszystkim z rolami gangsterów w filmach i serialach, jednak to postać „Big Pussy'ego” z „Rodziny Soprano” zapewniła mu miejsce w gronie najbardziej rozpoznawalnych aktorów kultowej produkcji HBO.
Czytaj też:
To ostatni dzwonek! HBO Max usuwa wielkie hity. Został tylko sierpień Czytaj też:
HBO Max szykuje wielkie premiery. Wraca „Klara”, a to dopiero początek!
