Dla milionów widzów była jedną z najbardziej znienawidzonych bohaterek telewizji. Niewiele osób wiedziało jednak, że za uśmiechem młodej aktorki krył się dramat, o którym zdecydowała się opowiedzieć dopiero po latach. Alison Arngrim wyznała, że rola Nellie Oleson stała się dla niej ucieczką od koszmaru, jaki przeżywała w dzieciństwie.
„Domek na prerii” uczynił ją gwiazdą
„Domek na prerii”, obecnie reaktywowany jako serial Netflix, należy do grona najbardziej kultowych seriali w historii telewizji. Produkcja oryginalna emitowana w latach 70. sześciokrotnie znalazła się wśród 20 najchętniej oglądanych programów, a opowieść o rodzinie Ingallsów zdobyła ogromną popularność także w Polsce.
Serial przedstawiał losy Charlesa Ingallsa, granego przez Michaela Landona, jego żony Caroline, w którą wcieliła się Karen Grassle, oraz ich córek. Jedną z najbardziej charakterystycznych postaci była Nellie Oleson, rozpieszczona i złośliwa dziewczynka, którą zagrała Alison Arngrim.
Alison Arngrim ujawniła traumę z dzieciństwa
Po wielu latach aktorka wyznała, że jako dziecko była ofiarą molestowania seksualnego. Sprawcą był jej starszy brat, również dziecięcy aktor. Do pierwszych nadużyć doszło, gdy miała zaledwie sześć lat, a dramat trwał przez trzy lata.
Jak tłumaczyła, wcielanie się w Nellie Oleson pozwalało jej uwolnić emocje, których nie mogła okazywać poza planem. „Odgrywanie negatywnych bohaterów jest fantastyczne” – wspominała po latach Alison Arngrim. – „To jakby mieć PMS przez całe siedem lat”.
W programie „The Today Show” wyjaśniła również, jak wielkie znaczenie miała dla niej ta rola. „Kiedy żyjesz z przemocą, masz w sobie dużo gniewu i złości, a ja miałam na szczęście miejsce, gdzie mogłam to z siebie wyrzucić. Jako Nellie. To dało mi tyle dobrego, że nie potrafię tego opisać”. Po raz pierwszy publicznie opowiedziała o swojej traumie w 2004 roku podczas programu „Larry King Live”.
Co dziś robi gwiazda „Domku na prerii”?
Po ujawnieniu swojej historii Alison Arngrim zaangażowała się w działalność społeczną. Od lat wspiera organizacje zajmujące się ochroną dzieci przed przemocą oraz inicjatywy pomagające osobom chorym na AIDS. W 2010 roku wydała autobiografię „Confessions of a Prairie Bitch: How I Survived Nellie Oleson and Learned to Love Being Hated”, w której po raz pierwszy szczegółowo opisała swoje doświadczenia.
Mówiąc o wpływie serialu na swoje życie, nie ukrywała, jak wielką przemianę przeszła. „Zmieniła mnie z nieśmiałej, maltretowanej małej dziewczynki, która bała się własnego cienia, w bezczelną, otwartą, podróżującą po świecie, aktywną politycznie, pyskatą sukę, którą jestem dzisiaj”.
W 2017 roku współorganizowała także Indomitable Spirit Symposium, wydarzenie poświęcone osobom, którym udało się wyjść z traumatycznych doświadczeń. „To wielkie zgromadzenie ludzi, którzy mają do przekazania niesamowite historie o odwadze, sile i przetrwaniu [...]. Ludzi, którzy pokonali przeciwności pozornie nie do pokonania, mają niesamowite życie, a teraz opowiadają innym o tym, jak to zrobili” – tłumaczyła.
Czytaj też:
12 nowych hitów na Netflix. To je Polacy najchętniej teraz oglądają Czytaj też:
Mroczne kulisy „Domku na prerii”. Gwiazda zdradziła to po latach
Alison Arngrim kiedyś i dziś
